Blog

Ewangelia sądu – Świątynia niebiańska, służba pojednania i sąd w Księdze Objawienia

7 marca 2014 • przez • w Ewangelia sądu

4. Świątynia niebiańska, służba pojednania i sąd w Księdze Objawienia

Aby w pełni zrozumieć treść Księgi Objawienia, należy najpierw pojąć zasięg wielkiego boju pomiędzy dobrem i złem oraz fakt, że grzech jest problemem nie tylko naszej ziemi. Grzech zaistniał w niebie. Tam Szatan zniesławił Boży charakter wobec całego wszechświata, kwestionując Jego sposób rządzenia, Jego prawo oraz Jego sprawiedliwość. Od tego czasu całe stworzenie ma problem z grzechem, problem, który od tysięcy lat czeka na swoje ostateczne rozwiązanie.

Wielu interpretatorów podkreśla bezpośrednią zależność Objawienia św. Jana od takich ksiąg jak: Księgi Mojżeszowe, Izajasza, Ezechiela, Daniela czy Zachariasza[1]. Bez trudu można też dostrzec rolę, jaką odgrywają w tej księdze niektóre święta żydowskie, jak np. Pascha czy Dzień Pojednania.

Świątynia niebiańska    

Chociaż biblijna nauka o świątyni niebiańskiej odgrywała istotną rolę w judaizmie oraz we wczesnym chrześcijaństwie (Hebr. 8,1-5), to jednak zanikła we wczesnym średniowieczu pod wpływem filozofii platońskiej. Niebiańska, materialna świątynia nie pasowała do platońskiego modelu, dlatego wraz ze wzrostem jego popularności wśród średniowiecznych scholastyków, powędrowała do lamusa[2]. Była również i druga przyczyna: „Po wyjściu chrześcijaństwa z katakumb i przyjęciu protektoratu władzy świeckiej (era konstantyńska), poczęto wznosić wspaniałe i okazałe budowle kościelne, ozdabiać ich wnętrza arcydziełami sztuki, wznosić ołtarze i posągi. Wbrew nauce Słowa Bożego, głoszącej, że Bóg ‚nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką’ (Dz. Ap. 17,24), poczęto uważać te budowle za przybytki Bóstwa i traktować je jako centrum nie tylko kultowe, ale także zbawcze. W ślad za tym rozwijała się odpowiednia nauka teologiczno-liturgiczna. W ten sposób świątynie ziemskie – pełne blasku i wewnętrznego przepychu – zajęły miejsce świątyni niebieskiej, przykuwając do tych rzeczywistości ziemskich wzrok wyznawców Chrystusa. Nowy Testament znał jedynie pojęcie domów modlitwy jako miejsc wspólnych nabożeństw, lecz teologia czasów postapostolskich przekształciła je w sanktuaria, będące przybytkami Bóstwa, a przez ten fakt spowodowała przysłonięcie świątyni niebieskiej”[3].

W odróżnieniu od Listu do Hebrajczyków, który swą argumentację opiera przede wszystkim na Przybytku Mojżesza, Księga Objawienia wiąże swoje wizje ze Świątynią Salomona. Przybytek Świadectwa wydaje się być umieszczony wewnątrz niebiańskiej świątyni tak, jak w widoczny sposób umiejscowiony był on w Świątyni Salomona (Obj. 15,5)[4].

W Księdze Objawienia odnaleźć można aż czternaście odniesień do świątyni[5]. Poruszone w nich zostały wszystkie ważne szczegóły związane ze starotestamentową służbą świątynną, którą w subtelny sposób połączono ze służbą Chrystusa w świątyni niebiańskiej. Służba ta oscyluje wokół świecznika i złotego ołtarza w miejscu świętym oraz tronu (symbolizowanego w ziemskiej świątyni przez arkę przymierza) i Boga w miejscu najświętszym.

Miejsce święte. Sześć z owych czternastu odniesień dotyczy w Księdze Objawienia miejsca świętego. Na wstępie ukazanych zostało siedem świeczników (Obj. 1-3 = gr. lujnias, „lichtarzy”), będących odbiciem siedmioramiennego świecznika, jaki znajdował się w miejscu świętym ziemskiego Przybytku. Jeżeli zsumujemy wszystkie świeczniki, które Jan zobaczył w swych wizjach (Obj. 1,12.20; 4,5; 11,4) wówczas otrzymamy dokładnie taką samą ich ilość, jak tę, którą Salomon kazał wykonać dla miejsca świętego w zbudowanej przez siebie świątyni (1Król.1,49). Nie można zapominać, że zwiększenie ilości świeczników z jednego do dziesięciu w świątyni Salomona, było także w zgodzie z planem oraz szkicem, jaki Bóg dał ojcu Salomona, Dawidowi, w związku z niebiańskim wzorem (1Kron. 28,19).

Dalej widzimy Jezusa ubranego w strój najwyższego kapłana (Obj. 1,13 = gr. poderes)[6]. Jest to jedyne miejsce w Nowym Testamencie, w którym to słowo występuje. Septuaginta używa go wyłącznie w odniesieniu do szczególnego stroju najwyższego kapłana (2Mojż. 25,6.7; 28,4; Ezech. 9,2.3.11 itd.).

Kolejnym wyszczególnionym sprzętem jest złoty ołtarz kadzenia (Obj. 8,3.5; 11,1; 14,18; 16,7 = gr. thusiasterion), przy którym Chrystus sprawuje swoją służbę spalając jako Arcykapłan kadzidło na „złotym ołtarzu przed tronem” (Obj. 8,3-5).

Pozostałe odniesienia dotyczą takich zagadnień jak: siedem pochodni (Obj. 4,5 = lampades), dymu kadzidła (Obj. 8,4) oraz kadzielnicy wypełnionej ogniem z ołtarza (Obj. 8,5).

Miejsce najświętsze. Miejsce najświętsze w Księdze Objawienia określone zostało za pomocą greckiego słowa naos (świątynia), gdzie przypisano mu obecność tronu Boga (Obj. 7,15; 16,17; patrz: 5,1.13; 6,16; 7,8.10; 12,5; 14,3.5; 19,4-5; 20,11; 21,5; 22,3) [7].

Jan sprawozdaje także o Skrzyni Przymierza (Obj. 11,19), znajdującej się w miejscu najświętszym niebiańskiej świątyni, która z tego właśnie powodu nazwana została świątynią namiotu świadectwa, nie zaś świątynią kadzenia, krwi czy nawet ubłagalni (Obj. 15,5).

W Obj. 7,15 świątynia (naos) i tron Boga stanowią to samo miejsce. Przed tronem, w bezpośredniej obecności Boga (Obj. 7,10), znajdują się wszyscy aniołowie, starsi, cztery postacie (Obj. 7,11), wielki tłum (Obj. 7,9) i 144 000 (Obj. 14,1-3; 15,2-4). Odnośnie owych 144 000 Jan mówi: „Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni Jego, a Ten, który siedzi na tronie, osłoni ich obecnością swoją” (Obj. 7,15). W wierszu tym dokonano zrównania naos z miejscem najświętszym.

W Obj. 11,19 naos jest miejscem, gdzie znajduje się arka: „I otworzyła się świątynia Boża, która jest w niebie, i ukazała się Skrzynia Przymierza wewnątrz świątyni Jego. Jest to również jednoznaczne z miejscem najświętszym, ponieważ „arka Jego testamentu” ulokowana była w tym właśnie miejscu (Hebr. 9,3-4).

W Obj. 11,1-2 wymieniono wszystkie  trzy części świątyni: (1) dziedziniec (aule), (2) ołtarz, równoznaczny z miejscem świętym (thusiasterion), (3) oraz miejsce najświętsze (naos).

Arcykapłańska służba Chrystusa

Krok po kroku, podczas swej ziemskiej służby Chrystus przygotowywany był do objęcia arcykapłańskiego urzędu: (1) Podobnie jak Mojżesz obmył Aarona, przygotowując go do funkcji najwyższego kapłana w Izraelu, tak i Chrystus obmyty został w wodach Jordanu podczas chrztu świętego (Mat. 3,13-17). (2) Jak Mojżesz przyodział Aarona w odświętne szaty, tak i Bóg ubrał Jezusa „w szaty zbawienia” i „płaszczem sprawiedliwości” przyodział Go (Iz. 61.10). (3) Jak Mojżesz pomazał Aarona, tak Bóg „pomazał” Jezusa do głoszenia ewangelii (Łuk. 4,18). (4) Jak ukoronowano Aarona „Świętością Panu”, a równocześnie nosił on „nieprawość świętych rzeczy”, tak i Jezusa „ukoronowano chwałą i czcią”, podczas gdy Bóg włożył na Niego „nieprawość nas wszystkich” (Hebr. 2,9; Iz. 53,6).

Kiedy Jego misja na ziemi dobiegła końca, Bóg wywyższył Go ponad wszystkich, mianując „najwyższym kapłanem według porządku Melchisedeka” (Hebr. 5,10). To umożliwiło Chrystusowi służbę Najwyższego Kapłana w świątyni niebiańskiej, gdzie obecnie usługuje On „swoją własną krwią”[8].

Służba Jezusa w miejscu świętym. W Objawieniu mamy trzy odniesienia do służby Chrystusa w miejscu świętym niebiańskiej świątyni. Dwa z nich związane są z siedmioma świecznikami (Obj. 1,12-13 i 4,5) a jedno ze służbą przy złotym ołtarzu (Obj. 8,3-5). Służba Chrystusa pośród świeczników miała służyć temu, aby ich lampy płonęły stale czystym światłem. Z kolei służba kadzenia przy złotym ołtarzu sprawiała, że modlitwy Jego ludu, zmieszane z zapachem kadzidła, znajdowały przystęp do Boga.

W tym kontekście pamiętać należy, że „Ten, który strzeże Izraela, nigdy nie drzemie ani nie zasypia” (Ps. 121,4), a „tlącego knota nie dogasi” (Mat. 12,20; Iz. 42,3). Ta nieustanna opieka nad ludem Bożym realizowana była w oparciu o ustawiczną służbę (tamid) Jezusa pełnioną w pierwszym przedziale świątyni.

Służba Jezusa w miejscu najświętszym. W odniesieniu do służby Chrystusa w miejscu najświętszym, w szczególny sposób podkreślono Jego działalność związaną z sądem. W Obj. 11,19 opisano otwarcie tej części „świątyni Boga”, gdzie znajdowała się „arka przymierza”. To tutaj Jezus miał rozpocząć ostatnią fazę swojej służby, podobną do tej, jaką najwyższy kapłan wykonywał w drugim przedziale ziemskiej świątyni w Dniu Pojednania. Jeżeli w tym miejscu ma odbyć się sąd, obecność Prawa jest niezbędna. Boże Prawo miało być użyte jako laska miernicza świątyni, ołtarza i modlących się w niej ludzi (Obj. 11,1-3). Służba w miejscu najświętszym zostanie szczegółowo przedstawiona poniżej.

Sąd Ostateczny

Jak powiedzieliśmy już na początku, sąd z raju odłożony został do czasu, kiedy człowiek w pełni zrozumie Boży charakter. Osoba Jezusa, Jego ofiara, urząd kapłański i sędziowski miały mu w tym dopomóc. Powrót do sądu, który rozpoczął się w raju, ma miejsce właśnie w Księdze Objawienia. Jak zauważył Lightfoot: „mamy tutaj bardzo dobre, jeśli nie wprost wyjątkowe świadectwo, nad którym należy się zastanowić: że dzień sądu został zamierzony” [9].

Gdyby Bóg uwolnił człowieka od śmierci jedynie na mocy przebaczenia, byłby on słabo przygotowany do przebywania pośród bezgrzesznych aniołów. Świadomość win, skaz charakteru oraz uczucie bycia niegodnym, na zawsze prześladowałyby go, czyniąc nieszczęśliwym. Dlatego też Bóg postanowił dokonać pełnego jego oczyszczenia w oparciu o służbę pojednania, zwaną również służbą sądu. Kiedy w oparciu o to dzieło usunięte i wymazane zostaną grzechy Jego ludu ze świątyni, dokona się całkowite i wieczne pojednanie Boga i człowieka. „Dowodzi to niezbicie, że pojednanie dokonywane jest dla sprawiedliwych i obejmuje wyłącznie wierny lud Boży, który powierzył swe sprawy w ręce swojego Obrońcy, dokonującego pojednania w prawdziwej świątyni” [10].

Widzimy zatem, że Pan zatroszczył się o to, aby każda istota otrzymała satysfakcjonującą odpowiedź na nurtujące ją pytania odnośnie Bożej sprawiedliwości. A ponieważ sąd ma oczyścić Boga ze stawianych mu przez wieki zarzutów, dlatego też każda istota będzie miała swój udział w tym sądzie.

Jeżeli Bóg dopuszcza aniołów i świętych do sądu, to w rzeczywistości sądzą oni dzieła Boże. W pewnym sensie osądzany zostaje również i sam Bóg (Rzym. 3,4).

Sąd we wstępie do Księgi Objawienia.

Dzień Pański (Obj. 1.10). Niektórzy z pisarzy uważają, że już pierwsza z wizji Jana ma miejsce w czasie sądu[11]. Jan sprawozdaje bowiem: „byłem w duchu w Pańskim dniu” (Obj. 1,10)[12]. Jak zauważa R. H. Charles: „Ważność Obj. 1,10, wynika z faktu, że jest to pierwsze miejsce w chrześcijańskiej literaturze, gdzie dzień Pański został wspomniany”[13].

Należy jednak zwrócić uwagę, że Jan nie używa zwrotu „dzień Pański” (hemera tu kyriu) powszechnie stosowanego w Septuagincie oraz w Nowym Testamencie, ale wprowadza zupełnie nowy zwrot: kyriake hemera. Wprowadzenie takiego sformułowania powoduje problem (na podstawie tego tekstu oraz jego kontekstu) z ustaleniem, czy Jan został wprowadzony w stan zachwycenia: w niedzielę, jak to postuluje przytłaczająca większość komentatorów[14]; w Niedzielę Wielkanocną, albowiem i taki pogląd wyznaje pewna część uczonych; w sobotę, jak to interpretuje większa cześć Adwentystów Dnia Siódmego, czy też wyrażenie to ma jeszcze inne znaczenie[15].

Niektórzy komentatorzy uważają, że słowa te są odpowiednikiem zwrotu „dzień Pański”, pochodzącego ze Starego Testamentu: „yom Jahwe”, rozumianego jako eschatologiczny dzień paruzji Chrystusa oraz sądu[16]. Taka interpretacja oznaczałaby, że prorok przeniesiony został w Duchu w scenerię tego chwalebnego dnia i z tej perspektywy oglądał wydarzenia poprzedzające dzień sądu, jak i po nim następujące. Pewne dane usprawiedliwiają taką właśnie interpretację.

A. R. Treiyer uważa, że Jezus nie spotkał się z Janem na wyspie Patos, ale w niebie, dokąd Jan został przeniesiony w Duchu (Obj. 1,10). „A zatem Jan został uzdolniony, aby zobaczyć swojego Zbawiciela najpierw pośród świeczników, w miejscu świętym niebiańskiej świątyni, skąd Pan posyłał Swoje poselstwa do Jego kościołów. Kościół ten został przedstawiony w niebie za pomocą świecznika, wskazując, że oni w rzeczywistości żyją duchowo ‘w okręgach niebieskich’ (Efez. 2,6.18), gdzie ich świadectwo jest tematem rozważań (Efez. 3,10). ‘Po tym’ przyjrzeniu się Jezusowi w miejscu świętym, Jan ponownie został przeniesiony w Duchu (Obj. 4,1-2), tym razem, aby zobaczyć Jezusa w najświętszym miejscu przed tronem (Obj. 5). W ten sposób, przejście z jednej wizji do drugiej nie jest przejściem z ziemi do nieba, ale od miejsca świętego niebiańskiej świątyni do najświętszego”[17].

Z kolei J. F. Walvoord zauważa, iż jest mało prawdopodobne, aby „tak zdumiewające objawienie zostało przedstawione Janowi w jednej wielkiej wizji w ciągu jednego dnia, natomiast bardziej prawdopodobne jest to, że składało się ono z całej serii objawień” [18]. Wyrażenia takie jak: „widziałem”, „patrzyłem”, „ukazano mi”, które pojawiają się w całej księdze, wydają się potwierdzać to przypuszczenie.

Także Samuelle Bacchiocchi przekonany jest w oparciu o bezpośredni kontekst, który poprzedza Objawienie 1,10 oraz po nim następuje, że widzenie to zawiera jednoznaczne odniesienia do eschatologicznego „yom Jahwe”: „Bezpośredni kontekst nosi tu wyraźnie piętno eschatologiczne. Sugeruje to, że Jan sam czuł się przeniesiony przez Ducha w przyszły chwalebny dzień Pański”[19].

Odnośnie tej kwestii L. T. Talbot stawia następujące pytanie: Jeżeli Jan rzeczywiście przeniesiony został w „dzień Pański”, to jak mógł wówczas pisać o Kościele swojego czasu (Obj. 2-3)? Wyjaśnienie znajduje on w Obj. 1,10-12: „I usłyszałem za sobą głos potężny (…) i obróciłem się, aby widzieć”. Jan oglądał zatem najpierw ów „dzień Pański”, a następnie obrócił się i ujrzał Kościół swojego czasu, zanim, patrząc ponownie w przyszłość, zobaczył rzeczy, które miały nastąpić później. „Ten potrójny wymiar widzenia potwierdza Obj. 1,19, gdzie powiedziano Janowi: ‘Napisz więc, co widziałeś, co jest, i co się stanie potem’. Zgodnie z tym modelem wizji Jan zobaczył trzy rzeczy: (1) ‘dzień Pański’, (2) współczesny mu Kościół i (3) ustanowienie wiecznego królestwa Jahwe”[20].

Dla wielu komentatorów utożsamienie „dnia Pańskiego” z Obj. 1,10 z eschatologicznym „dniem Pana”, rozumianym jako dzień sądu, wydaje się być najbardziej wiarygodne[21]. Takie postrzeganie oznaczałoby, zgodnie z tą interpretacją, że całość Księgi Objawienia zawierałaby się w wizji tronu z Obj. 4-5, a nie jedynie wizja z rozdziałów 4 – 22[22].

Według W. L. Truckera, praktycznie cała Księga Objawienia zbudowana została wokół tematu „otwartych w niebie drzwi” (Obj. 4,1; także 3,7-8; 11,19; 15,5; 19,11), wydarzeniu, które rozpocząć miało niebiański sąd. W jego ocenie wszystkie prorocze serie zaprojektowane zostały z myślą o tym właśnie wydarzeniu: „Księga Objawienia jest ‘księgą sądu’, ona jest ‘salą tronową Biblii’, ona otwiera się ‘z tronem’ i zamyka się ‘z tronem’ (Obj. 1,4; 22,3). Tron ten wskazuje na godzinę sądu”[23].

Głos potężny, jakby trąby (Obj. 1,10). Czy zwrot ten może być także aluzją do eschatologicznego „dnia Pańskiego”? P. Carrington uważa, że: „głos z Obj. 1,10 przywołuje na pamięć postać Anioła z trąbą obwieszczającego nadejście Dnia Sądu”[24].

I chociaż trąb w Starym Testamencie używano przy wielu okazjach, to jednak najczęściej były one kojarzone właśnie z „dniem Pana” (Joel 2,1.15; Zach. 9,14). Sofoniasz nazywa ten dzień „dniem trąby i okrzyku wojennego” (Sof. 1,14-16). Z kolei w Nowym Testamencie trąba kojarzy się z powtórnym przyjściem Chrystusa (Mat. 24,31; 1Tes. 4,16; 1Kor. 15,52). „Ten ścisły związek pomiędzy głosem trąby a powtórnym przyjściem Jezusa sugeruje taką możliwość, że ów ‘głos jakby potężnej trąby’ (Obj. 1,10), który Jan usłyszał, mógł być właśnie manifestacją ‘dnia Pańskiego”[25].

Miecz obosieczny (Obj. 1,16). Jan, podobnie jak Daniel (Dan. 10,8), ujrzał Jezusa w Jego chwale, w najświętszych szatach kapłańskich (Obj. 1,13 = poderes; patrz 3Mojż. 16,4.23; 2Mojż. 28,4.5.8). Z kolei wizja, którą otrzymał prorok Daniel, przypomina wizję Jozuego, gdy przygotowywał się on do podboju Kanaanu (Joz. 5,13-15). „Mąż”, którego ujrzał wówczas Jozue, przedstawił się jako „wódz wojska Pana” (hebr. – sar hatsawa). Wyrażenie to poza Księgą Jozuego, występuje jeszcze w Dan. 8,11 i omawianym obecnie fragmencie, chociaż nie w bezpośrednim kontekście do niebiańskiego Najwyższego Kapłana w Dniu Pojednania. Myśl ta rozwinięta została w pierwszym rozdziale Księgi Objawienia, gdzie autor opisując tę samą postać, nazywa ją Synem Człowieczym[26].

Także Ezechiel (Ezech. 1,28) opisując wizję „chwały Pana”, posługuje się takim samym słownictwem, co Obj. 1,13.17.18. Wymienia te same elementy (ogień, polerowany brąz, potężny głos), które Jan wyraźnie odnosi do Chrystusa. Dalej czytamy, że z Jego ust „wychodził obosieczny ostry miecz” (w. 16). Ten sam zwrot występuje również w Psalmie 149: „Niech w ustach ich będzie uwielbienie Boga, a miecz obosieczny w ich ręku, aby dokonać pomsty nad ludami, aby ukarać narody” (Ps. 149,6-7). Dzieło, jakie miecz ten ma do wykonania, jak wynika z kontekstu, jest bezpośrednio związane z sądem. Pomsta jest tutaj zwrotem oznaczającym charakter tego sądu. Ta sama myśl wyrażona została także w Księdze Ezechiela (Ezech. 21,8.9.10.14-22.35).

Z kolei autor Listu do Hebrajczyków zauważa, że tym „mieczem obosiecznym (…) zdolnym osądzić zamiary i myśli serca” (Hebr. 4,12) jest Słowo Boże, które jest żywe i skuteczne. Także zgodnie z wypowiedzią Chrystusa ma ono stanowić miarę ludzkich myśli i uczynków: „Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym” (Jan 12,48).

Sąd w poselstwie do siedmiu Kościołów

Bardzo często pomija się naturalne powiązania, jakie występują pomiędzy pierwszą wizją Jana (Obj. 1-3) a drugą, mającą miejsce „potem” (Obj. 4-5). Pierwsza wizja postrzegana jest jako mająca miejsce na ziemi, a druga w niebie, bez ich czasowego następstwa. W ten sposób typologiczny obraz niebiańskiej świątyni, obecny w Objawieniu, jest gubiony lub otwarcie mówiąc przekręcany.

Poselstwa Jezusa mają przygotować kościoły na eschatologiczny sąd z rozdziałów 4 i 5. W oparciu o ten sąd Jezus obiecuje im wieczną nagrodę zwycięstwa (Obj. 2,7.11.17.26-28; 3,5.12.21). W poselstwach tych Chrystus pokazany został jako ten, „który bada” umysły i serca, mogąc dzięki temu określić los każdego człowieka zgodnie z jego uczynkami (Obj. 2,23). Fakt, że On „wyzna” ich imiona „przed Ojcem i przed jego aniołami”, pokazuje, że sąd ten należy stale jeszcze do przyszłości, kiedy to zgodnie z Obj. 5 pojawi się On przed tronem Boga i przed jego aniołami. Jego sędziowska funkcja, którą będzie wówczas pełnił, zobrazowana została przez fakt, że On „nie wymaże” imion zbawionych z „księgi żywota”, ale przyzna im białe szaty (Obj. 3,4-5). Jezus sam zadecyduje, kto będzie mógł wejść do niebiańskiej świątyni, a kto nie (Obj. 3,7-8.12).

Porównując słowa z Obj. 3,5: „Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe, i nie wymażę imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem i przed jego aniołami” z Dan. 7,9-10, możemy wyraźnie zobaczyć wspólne elementy występujące w obu tych tekstach.

Obj. 3,5                                             Dan. 7

aniołowie                                                          tysiące tysięcy

Ojciec                                                                 Sędziwy

Jezus                                                                  Syn Człowieczy

księga                                                                księgi

Imiona osób wierzących zapisane są w Księdze Żywota i jedynie ci, których imiona nie zostaną z niej wymazane, otrzymają prawo do dziedzictwa wiecznego. Jednak, jak czytamy, istnieje możliwość wymazania imienia z tej księgi, co równoznaczne jest z wyrokiem unicestwienia. O tym wypowiada się Jezus w innym miejscu Nowego Testamentu: „Powiadam wam: Każdego, który mnie wyzna przed ludźmi, tego i Syn Człowieczy wyzna przed aniołami Bożymi. Kto zaś zaprze się mnie przed ludźmi, tego i Ja się zaprę przed aniołami Bożymi” (Łuk. 12,8-9). Jezus albo wyzna imię wierzącego przed Ojcem („Sędziwym”) i jego aniołami („tysiące tysięcy”), albo się go zaprze. W Obj. 3,5 stwierdzono, że imiona tych, którzy nie zostaną zbawieni, będą wymazane z księgi.

W przeciwieństwie do tego Nowy Testament wspomina także o wymazywaniu grzechów (nie imion) ludzi zbawionych. A zatem, jeśli imię tego, kto podaje się za osobę wierzącą, zostanie wymazane, wówczas będzie on zgubiony, ale jeśli to jego grzechy zostaną wymazane, wówczas będzie zbawiony.

Objawienie 3,12 jest pierwszym tekstem, w którym słowo „świątynia” występuje w tej księdze i jest ono zawarte w obietnicy skierowanej do kościoła w Filadelfii: „Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni [naos] Boga mojego i nigdy już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię”. Pisząc do kościoła w Filadelfii, datowanego na okres przed rozpoczęciem się dzieła sądu, Jan czyni to w imieniu tego, „który ma klucz Dawida, (…) który otwiera, a nikt nie zamknie, (…) który zamyka, a nikt nie otworzy” (Obj. 3,7)[27].

Jego poselstwo brzmi: „oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi” (Obj. 3,8). Wizja ta rozszerzana została w rozdziałach 4 i 5. Ona rozpoczyna się tą samą myślą: „drzwi były otwarte w niebie” (Obj. 4,1). Wówczas dopiero pojawia się opis tronu Bożego (Obj. 4,2-5,1) i Baranka-Kapłana, który godzien jest otworzyć księgę otrzymaną od Tego, który zasiadał na tronie oraz zerwać jej pieczęcie (Obj. 5,2-14). Poselstwa te mają na celu pomóc Kościołowi przejść przez ostateczna próbę oraz sąd (Obj. 3,10).

Tak więc sąd, zgodnie z obietnicą, którą Jezus dał piątemu kościołowi, że nie wymaże ich imion z Księgi Żywota (Obj. 3,5), stale jeszcze należał do przyszłości. Jednak już szósty kościół został przedstawiony w kontekście drzwi, które Chrystus ma moc otworzyć, a które są drzwiami do miejsca najświętszego. On zamierza otworzyć te drzwi, prowadzące bezpośrednio przed Boży sąd. Do siódmego kościoła Jezus zwraca się z nazwą „lud sądu”, a siebie określa imieniem „Amen”. Jest On „świadkiem wiernym i prawdziwym” (Obj. 3,5), a fakt, że jest w tym samym czasie Stworzycielem, daje Mu jeszcze istotniejszą pozycję na sądzie (Obj. 3,14; także Kol. 1,15-18; Obj. 14,7). Jako Stworzyciel i Odkupiciel, weźmie On na siebie odpowiedzialność osądzenia swej pracy (Jan 5,22). Oto dlaczego całe stworzenie uznaje Go na sądzie za „godnego” błogosławieństwa i czci, i chwały, i mocy na wieki wieków (Obj. 5,9-14).

W centrum Wszechświata

Kolejna wizja prowadzi nas do samego centrum Wszechświata (Obj. 4,1-5,14). Jest to najdłuższy fragment przedstawiający wizerunek świątyni w Księdze Objawienia. Zawiera on bogactwo obrazów pochodzących z prawie każdego aspektu hebrajskiego kultu. W izraelskiej świątyni jedynie dwa wydarzenia dotykały zasadniczo takiej chwały, jaka opisana została w tych tekstach. Była to (1) inauguracja świątyni – podczas której była ona oddawana do użytku (2Mojż. 29,43-44; 40,9.34-35; 3Mojż. 9,23; 2Kron. 7,1-2; Ezech. 43,1-5) oraz (2) Dzień Pojednania – związany bezpośrednio z sądem (3Mojż. 16,2.12-13.17)[28]. W obydwu przypadkach miało miejsce pomazywanie Przybytku i kropienie go krwią w celu oczyszczenia samej świątyni oraz jej sprzętów (Hebr. 9,22; 2Mojż. 30,26-29; 3Mojż. 8,18; 16,19), a także otwierane były drzwi oddzielające dziedziniec od miejsca świętego oraz miejsce święte od najświętszego. Służba codzienna lub „ustawiczna” sprawowana była tylko przy jednych otwartych drzwiach, które prowadziły na dziedziniec (3Mojż. 16,2). Jednakże przy końcu roku, w Dniu Pojednania, drzwi, które oddzielały dziedziniec od pierwszego pomieszczenia świątyni były zamykane (3Mojż. 16,17), ponieważ otwierano drzwi, które prowadziły bezpośrednio do miejsca najświętszego (3Mojż. 16,2.12-13.29.34)[29].

Obie te ceremonie wymienione zostały jako odrębne wydarzenia. Jedna oddawała świątynię do użytku na rzecz służby pojednania; druga dokonywała oczyszczenia świątyni z zanieczyszczeń związanych z grzechami ludu. W przeciwieństwie jednak do aktu inauguracyjnego, w którym oboje drzwi były otwierane, w Obj. 4 mamy do czynienia tylko z jednymi otwartymi drzwiami, które prowadziły do pomieszczenia, gdzie znajdował się Boży tron. Oznaczałoby to, że scena ta nie odnosi się do inauguracji świątyni, ale do końcowego sądu, przedstawionego w obrządkach Dnia Pojednania, jaki pełniony jest w miejscu najświętszym.

Natura wizji Obj. 4-5 stanowi jeden z większych problemów dla współczesnych interpretatorów tej księgi. Dla wielu z nich te dwa rozdziały stanowią klucz do zrozumienia pozostałej jej części[30]. Pośród historycznych interpretacji, prezentowane są obecnie trzy kierunki. Dwa z nich zakładają, że scena ta przedstawia inaugurację niebiańskiej świątyni na początku ery chrześcijańskiej. W tym przypadku, pieczęci oraz trąby postrzegane są jako wydarzenia mające swoje źródło w tamtym czasie i biegnące w przyszłość. Trzecia interpretacja łączy jednak tę wizję, wraz z innymi podobnymi do niej wizjami tronu, z niebiańskim dworem oraz czasem końca, a pieczęci i trąby postrzegane są jako wydarzenia będące streszczeniem głównych wydarzeń ery chrześcijańskiej, które obecnie są rewidowane przez niebiański trybunał[31]. Interpretacja ta ma obecnie coraz więcej zwolenników.

Otwarte drzwi (Obj. 4,1). Warto zauważyć, że cała Księga Objawienia, nawet jeśli opisuje różne wydarzenia, praktycznie zbudowana jest wokół tematu „otwartych w niebie drzwi” (Obj. 3,7-8; 4,1; 11,19; 15,5; 19,11). Wszystkie serie prorocze zbudowane zostały właśnie w oparciu o to wydarzenie. Zdaniem wielu autorów, ostrzeżenia w nich zapisane przedstawione zostały na tle Sądu Ostatecznego[32].

Obj. 4,1-2 wspomina o innym czasie, jednak w identycznych słowach, jak w Obj. 1,10: „I zaraz byłem w duchu”. Wówczas to Jan ponownie przeniesiony zostaje w przyszły „dzień Pański”. Drzwi, które wówczas zobaczył, nie były drzwiami, jak to wielu uważa, do nieba, ale drzwiami, które otwarte zostały w niebie. Otwarcie tych drzwi umożliwiło Janowi ujrzenie tronu Bożego, co bezpośrednio wiąże się z jego wejściem do miejsca najświętszego[33]. Pierwsza część służby Chrystusa w miejscu świętym świątyni niebiańskiej dobiegła końca, a obecnie Jego dzieło wstawiennicze rozpoczęło się w miejscu najświętszym[34].

Głos, który zapraszał Jana „wstąp tutaj”, jest w obydwu przypadkach głosem Jezusa. O ile w pierwszej wizji Syn Człowieczy znajdował się w pierwszym przedziale niebiańskiej świątyni, pomiędzy siedmioma świecznikami (Obj. 1,12-13), o tyle w drugiej wizji udaje się On do miejsca najświętszego (Obj. 4,1), tuż  „przed sam tron” Boży (Obj. 5,6). Inscenizacja ta postrzegana jest jako wizja sądu, podobna do tej, jaką ujrzał prorok Daniel (Dan. 7,9-14) w jej typologicznej zgodności z rytuałem Dnia Pojednania[35]. Jezus udaje się tam po to, aby otrzymać z rąk Najwyższego Sędziego zapieczętowaną księgę.

Baranek i zapieczętowana księga (Obj. 5,3-5). Kiedy Jan ujrzał w ręce siedzącego na tronie księgę zapieczętowaną siedmioma pieczęciami, rozpłakał się[36], gdyż, jak mu się wydawało, nikt nie był godnym, aby ją otworzyć oraz do niej zajrzeć. W Księdze Objawienia żadne inne księgi nie zostały wymienione z imienia poza Księgą Żywota. Jest bardzo prawdopodobne, że Księga Żywota i „zapieczętowana księga” to jedno i to samo, ponieważ Baranek jest jedynym, który jest godnym, aby wziąć tę księgę z ręki Boga i ją otworzyć,  a Objawienie wyraźnie podkreśla, że Księga Żywota jest księgą „Baranka” (Obj. 13,8; 21,27)[37].

Jan był świadomy tego, że Jezus zwyciężył i że zasiadł wraz ze swoim Ojcem na Jego tronie (Obj. 1,18; 3,21). Wydarzenie to miało przecież miejsce ponad sześćdziesiąt lat wcześniej. Jego płacz wydaje się być związany z faktem, iż obecnie znajdował się on przed niebiańską radą, w scenie niebiańskiego sądu czasów końca, a ten, który mógł oczyścić świętych z zarzutów oraz uprawniony był do tego, aby otworzyć księgę, pozostawał stale ukryty przed jego wzrokiem. W związku z tym, że zapieczętowaną księgę mógł otworzyć jedynie Baranek (Obj. 5,3-5), nie mogła ona zostać otwarta przed Jego pojawieniem się. Jeżeli Jezus nie mógłby jej otworzyć, wówczas i inne księgi – które zgodnie z Księgą Daniela powinny także zostać otwarte – musiałyby nadal pozostać zamknięte.

W momencie, kiedy Chrystus bierze do ręki księgę, rozlega się pieśń: „Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu” (Obj. 5,9). Kompetencje potrzebne do jej otwarcia związane są zatem z ofiarą złożoną na krzyżu, co pokazane zostało Janowi w symbolu Baranka „jakby zabitego”, stojącego przed tronem Bożym.

Jakkolwiek dziedzictwo świętych zostało im zagwarantowane, musi ono jednak najpierw zostać odebrane z rąk uzurpatora. Według hebrajskiego prawa, utracone dziedzictwo powracało do pierwotnego właściciela w roku jubileuszowym[38]. Jak sprawozdaje rabin Sacha Pecaric: „W szofer (róg) obwieszczający jowel (jubileusz) dmie się także w Yom Kippur, ponieważ istota roku jubileuszowego i istota Yom Kippur są takie same”[39]. Polega to jego zdaniem na tym, że tak jak w roku jubileuszowym następował powrót rzeczy do ich pierwotnego stanu – ziemi do ich pierwotnych właścicieli, a niewolników do ich pierwotnego statusu ludzi wolnych – tak samo w Yom Kippur wszelkie stworzenie powracało do swego naturalnego stanu, tzn. poprzez przebaczenie zapewnione przez Boga w tym dniu, cała ludzkość miała możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Tak więc płacz Jana z powodu tego, że nikt nie był godny, aby otworzyć prawo do dziedzictwa, łatwiej jest powiązać z Dniem Pojednania niż z inauguracją świątyni, ponieważ w tym dniu rozpoczynał się rok Jubileuszu, kiedy to ludzie otrzymywali utracone dziedzictwo (3Mojż. 25,8-13). Zanim to jednak mogło nastąpić, ludzie musieli najpierw trapić swoje dusze (3Mojż. 16,29.31; 23,29).

Na uwagę zasługuje jeszcze jeden fakt, a mianowicie to, że Jezus, kierując swoje poselstwo do kościoła w Laodycei, opisany został jako ten, który zasiadł wraz ze swoim Ojcem na Jego tronie (Obj. 3,21). A zatem owo „zasiadanie” nie może mieć miejsca po zwrocie „potem” z Obj. 4,1, ale bezpośrednio po inauguracji służby Jezusa w niebie, która miała już miejsce 60 lat wcześniej. Innymi słowy, Jan ujrzał tron już „po” zakończeniu służby Jezusa pośród świeczników, kiedy On udał się do swego Ojca, nie po to, aby zasiąść po Jego prawicy, ale pozostać „stojącym bezpośrednio przed tronem” (Obj. 5,6-7 NIV). Nie powinniśmy lekceważyć faktu, że w Objawieniu inauguracyjna intronizacja Jezusa pojawia się jedynie w Jego poselstwie do ostatniego kościoła (Obj. 3,21). Kolejna scena (Obj. 4-5) przedstawia tylko jedną osobę zasiadającą na tronie, a mianowicie Ojca. Syn pojawia się przed tronem, ale pozostaje stojąc (Obj. 5,6; 6,16; 7,15.17; 19,4; 20,11; 21,5). Jest to wyraźna aluzja do sądu, który także Szczepan zobaczył w swojej wizji. Gdy był kamieniowany, ujrzał stojącego po prawicy Boga swojego niebiańskiego obrońcę, wówczas gdy ludzki sąd go potępił (Dz. Ap. 7,55-56; także Mat. 10,32-33; Obj. 3,5). Wydarzeniem, w którym Jezus ponownie przedstawiony został jako siedzący, jest Jego Powtórne Przyjście (Mat. 25,31; Obj. 14,14)[40].

Interpretacja ta ma dzisiaj coraz więcej zwolenników. Obraz ten identyfikowany jest z miejscem najświętszym, sama zaś scena postrzegana jest jako wizja sądu. Znaczna liczba interpretatorów szkoły historycznej, którzy odrzucają zarówno preterystyczną oraz futurystyczną szkołę interpretacyjną, nie ma problemu z zauważeniem w Obj. 4-5 elementów niebiańskiego sądu[41].

Dwudziestu czterech starszych (Obj. 4,4). Dwudziestu czterech starszych[42] stanowi kolejną zagadkę do rozwikłania. Zgodnie z różnymi propozycjami mieli być oni patriarchami, apostołami, sędziami lub starszymi, także starożytnego Izraela lub samego kościoła. Dla jednych są oni jedynie symbolicznym ciałem, podczas gdy dla innych stanowią rzeczywiste niebiańskie istoty reprezentujące ludzi przed Bogiem.

Instytucja starszych wyróżniała się spośród wszystkich pozostałych instytucji w starożytnym Izraelu (2Mojż. 3,16; 4,29; 12,21). Jest to pierwsza instytucja, jaka w ogóle pojawiła się po śmierci patriarchów. Wszystkie inne zostały powołane do istnienia znacznie później. Po wyjściu z Egiptu siedemdziesięciu starszych miało wraz z Mojżeszem dźwigać ciężar odpowiedzialności za Zbór, będąc namaszczonymi Duchem Bożym (4Mojż. 11,16-17, 24-30). Byli oni blisko związani z sędziami w postanowieniach sądu (5Mojż. 21,1-9.19-21; 22,13-19 25,5-10; Joz. 20,4; Sędz. 11,11; 21,16; Rut 4,2.9.11, etc). Starsi w Starym Testamencie sprawowali sąd w bramach miasta (5Mojż. 21,2-6.19-20; 22,15-18; 25,7-9; Rut 4,2.4.9.11). Kiedy sprawa była zbyt trudna do osądzenia, mogli oni udać się do świątyni, aby ci, którzy mieli pieczę nad prawem, pomogli im w wydaniu werdyktu (5Mojż. 17,8-13). Pojedynczy człowiek oraz kościół w ogóle musieli respektować ich osąd.

Zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie, starsi darzeni byli szczególnym szacunkiem (1Tym. 5,1.19; 1Piotr 5,5; 3Mojż. 19,32). Ich rola jako przywódców, administratorów i sędziów ludu Bożego, w obu testamentach była wielce znacząca. Musieli oni często pełnić funkcję pośredników, reprezentujących lud przed Bogiem (3Mojż. 4,15; w. 13-14), a także wstawiać się za nimi w swoich orędowniczych modlitwach (5Mojż. 21, 6-8; Joz. 2,16; Jak. 5,14).

Dlatego dwudziestu czterech starszych z Objawienia postrzeganych jest jako niebiańskie istoty, będące odpowiednikiem najwyższego żydowskiego Sanhedrynu[43] i jego synagog[44]. W Mat. 5,22, Jezus wspominając o duchowym zastosowaniu księgi prawa mówi, że ten, kto ją narusza, będzie winnym na „sądzie”, i przed „[niebiańskim] Sanhedrynem”. Wiele przekładów preferuje tłumaczenie „rada” zamiast Sanhedryn, ukazując trudność, jaką niektórzy interpretatorzy mają obecnie w zrozumieniu, dlaczego Jezus wymienił Sanhedryn w erze Nowego Testamentu. Wizja dwudziestu czterech starszych z Obj. 4-5 może dopomóc w wyjaśnieniu tej wypowiedzi Jezusa (patrz Ps. 122, 4-5).

Ten niebiański sąd, stanowiony przez 24 starszych, ma zatem swoich ziemskich odpowiedników. Takie przeświadczenie, oparte na pewnych tekstach Starego Testamentu, w których uczynione zostały odniesienia do niebiańskiego trybunału, przyświeca A. R. Treiyerowi, który  pisze, że w Obj. 4-5 dwudziestu czterech starszych „zasiadło na tronach w półkolu, w podobny sposób, jak zasiadała rada starszych lub w późniejszym czasie żydowski Sanhedryn oraz niebiański sąd w innych wizjach Starego Testamentu. Ze wszystkich propozycji przedstawionych w celu zidentyfikowania starszych z wizji Jana, tylko jedna odpowiada w sposób poprawny liczbie 24 oraz nazwie starsi. W każdym z miast Izraela były sądy składające się z 24 starszych sądu Izraela, a nawet w Jerozolimie, w której mieścił się Najwyższy Sanhedryn składający się z 72 starszych, podstawową liczbą była liczba 24, ponieważ był on złożony z trzech mniejszych sanhedrynów po 24 członków w każdym”[45].

Ich bliska więź z odkupionymi została pokazana w fakcie, że każdy z nich posiada część wonnego kadzidła, „z modlitwami świętych” (Obj. 5,8; Ps. 141,2). Starsi są umiejscowieni przed aniołami (Łuk. 15,10). Razem z czteroma żywymi istotami, wielbią oni Boga i Baranka za zbawienie ludu Bożego (Obj. 4,9-11; 5,8-10). Miliony aniołów, które są za nimi, a ostatecznie całe stworzenie, raduje się w uwielbieniu, które oni zapoczątkowują i wszyscy razem uznają wielkość, moc i chwałę Tego, który zasiada na tronie i Baranka (Obj. 5,11-14). Ilustracja tronów, na których zasiedli owi starsi, została użyta w wizji Daniela (Dan. 7,9) oraz Jana (Obj. 20,4), w kontekście sądu. Tron oraz złote korony na głowach starszych, obrazowo przedstawiają autorytet, który oni otrzymali w celu osądzenia ludu Bożego. W takim przypadku niekoniecznie muszą oni wyobrażać zbawionych ludzi[46].

Poselstwo siedmiu pieczęci

Kiedy Adam zgrzeszył, utracił wszelkie prawa do tego świata. Utracone dziedzictwo wymknęło się nie tylko jemu, ale również jego potomstwu. Szatan zagarnął je, uzurpując sobie do niego prawo. Taki stan rzeczy będzie miał miejsce jedynie do pewnego momentu, kiedy to Chrystus odpieczętuje księgę i odzyska utraconą własność. Aby to mogło nastąpić, prawo własności musi zostać jednoznacznie Jemu przyznane. Na podstawie tego, co zawiera treść owej księgi, orzeczony zostanie los każdego człowieka: „Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca” (Obj. 22,11). Jest to część sądu powiązana z weryfikacją materiału dowodowego.

Czterej jeźdźcy (Obj. 6,1-8).  Zapis pod pierwszymi czterema pieczęciami zaczerpnięty został z przekleństw zapisanych w księdze przymierza Starego Testamentu. Dotyczy on tego momentu w historii świata, o którym już wcześniej wypowiedział się apostoł Piotr: „Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego” (Piotr 4,17). Jak wynika z kontekstu, treść księgi stanowią odkupieni. Rozpatrywana jest tutaj sprawa każdego, kto kiedykolwiek przyznał się do Jezusa, jako do swojego Mistrza i którego imię w związku z tym zapisane zostało do Księgi Żywota. Należy zatem zbadać każdy przypadek. W tym celu przeanalizowana ma zostać ta księga, albowiem wewnątrz niej znajdują się imiona wszystkich tych, którzy ostatecznie dostąpić mają zbawienia.

Kiedy więc pieczęcie zostały zerwane, Janowi ukazały się dramatyczne sceny. Każda z czterech żywych istot zapraszała go, aby podszedł bliżej i spojrzał na żywą zawartość pieczęci (Obj. 6,1.3.5.7). To pokazuje nam, że niebiański dwór zebrał się między innymi po to, aby umożliwić człowiekowi zrozumienie przedstawionych tam wydarzeń (Obj. 5,5; 7,13-17). To, co dzieje się na świecie, oraz to, co dzieje się z ludem Bożym, jest pilnie obserwowane oraz osądzane z perspektywy niebiańskiej rzeczywistości (Obj. 5,8-10; 11,16-18; także Łuk. 15,7-10; 12,8-10).

Dusze pod ołtarzem – Obj. 6,9-11. Prorokowi pokazano ołtarz całopalenia, taki sam jak ten, który znajdował się na dziedzińcu świątyni starotestamentowej, a poniżej niego dusze zamordowanych dla Chrystusa (Obj. 6,9). Słudzy Boży przedstawieni zostali tutaj jako ofiary złożone dla Boga. Tak jak krew ofiar starotestamentowych była wylewana u podstawy ołtarza, tak dusze tych ludzi znalazły się u stóp ołtarza w postaci ich przelanej krwi[47]. Ponieważ krew oznacza życie (3Mojż. 17,11), wizja ta przedstawia naśladowców Jezusa, których krew na przestrzeni wieków została przelana w służbie dla Boga. Sami bowiem prześladowani za wiarę chrześcijanie uważali siebie z owce ofiarne i byli gotowi w każdej chwili dolać swą krew do ofiar i obrzędu ofiarniczego (Rzym. 8,35-37).

Ich imiona zostały zapisane do Księgi Żywota, a krew [życie] zachowana do dnia, kiedy „przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane świętym Najwyższego, i nadszedł czas, że Święci otrzymali królestwo” (Dan. 7,22). Poselstwo pierwszych czterech pieczęci ukazuje nam skąd pochodzą owi „zabici dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli”. Sąd ma na celu przywrócić im niewinność i należną godność.

Każdemu z nich przyznano białą szatę. Jest to wyraz Bożej akceptacji ich postawy, wyborów i charakteru. Oznacza to dla nich wyrok uniewinniający oraz przywrócenie im dobrego imienia, którego za życia ich pozbawiono. Białe szaty są symbolem „sprawiedliwych uczynków świętych” przyznanym im w wyniku prowadzonego w niebie postępowania sądowego. Osobom tym kazano jeszcze przez pewien czas poczekać z powodu resztki, która podobnie jak oni miała przypieczętować swoją wiarę przez cierpienie. Bóg będzie miał w ostatnich dniach historii ziemi jeszcze i resztkę, poprzez którą, na oczach całego uniwersum, zademonstruje swoją sprawiedliwość. Będą to ci, którzy przyjmą tę sprawiedliwość od Boga, stając się w ten sposób sami zwycięzcami. Kiedy niebiańska księga zostanie otwarta, ich życie będzie w doskonałej z nią harmonii (Obj. 6,11).

W piątej pieczęci wyraźnie przedstawiony został ów podział, potwierdzający zgodnie z Obj. 1,19, że Jan ogląda wszystkie objawione mu wydarzenia z perspektywy wielkiego Dnia Sądu:

  1. Co widziałeś? Mamy tu pokazanych świętych domagających się sądu. Są to ci, którzy pochodzą z czterech pierwszych pieczęci (Obj. 6,9-10).
  2. Co jest? Rozpoczyna się sąd. Świętym przyznano białe szaty (Obj. 6,11 cz. 1)
  3. Co się stanie potem? Ma pojawić się jeszcze pewna grupa świętych, na krótko, w czasie obradowania tego sądu, ale jeszcze przed powrotem Chrystusa (Obj. 6,11 cz. 2). Wypełnią się wydarzenia z szóstej i siódmej pieczęci.

Znaki czasów końca (Obj. 6,12-17). W szóstej pieczęci opisane zostały znaki czasów końca, w odniesieniu do wizji tronu z rozdziałów 4 i 5, przedstawiającej czas sądu. Ziemski okrzyk bezbożnych związany jest z ustaleniem tożsamości tych, którzy będą mogli się ostać przed tronem oraz przed gniewem Baranka (Obj. 6,17). W kolejnej wizji Jan otrzymuje odpowiedź na to pytanie w obrazie pieczętowania 144 000 oraz w zbawieniu wielkiego tłumu zwycięzców już przyjętych i zapieczętowanych przez sąd (Obj. 7,4-17). Ich białe szaty wyprane zostały „we krwi Baranka” (Obj. 7,14). Jest to pełna odpowiedź na postawione wcześniej pytanie.

Wraz z otwarciem siódmej pieczęci służba Baranka w miejscu najświętszym kończy się. Nadszedł czas pomszczenia męczenników Jezusa. Pieczęć ta objawia niebiańskie świadectwo odnośnie wierności Boga w dochowywaniu przymierza. Jan zobaczył siedmiu aniołów trzymających siedem trąb i innego anioła, który kładzie kadzidło na modlitwy świętych. Tak więc, gdy niebiański sąd dobiegnie końca, anioł weźmie kadzielnicę i rzuci ją wraz z ogniem z ołtarza na ziemię. Ziemia i jej atmosfera ulegną strasznemu wstrząsowi (Obj. 8,5).

Fakt, że grzmoty, głosy i błyskawice mają miejsce w serii pieczęci, po siedmiu aniołach mających siedem trąb oraz innym aniele pojawiającym się w tej scenie przed ołtarzem, jest kolejnym dowodem na to, że zawartością siódmej pieczęci nie jest cisza w niebie, ale że ma ona związek z siedmioma trąbami[48]. Wiele szczegółów, które zostały pokazane w tym aspekcie, pojawia się także w czasie wylania siedmiu plag[49]. Słyszany tam głos, który uznaje sprawiedliwość Boga w związku z sądami plag (Obj. 16,7) może być głosem anioła z Obj. 8,3-5, który odpowiada na płacz świętych, kiedy siódma pieczęć została otwarta. Jeśli jest to prawdą, wówczas siedem plag dopełnia lub uzupełnia Bożą odpowiedź na modlitwy męczenników Jezusowych (Obj. 6,10-11), co po części już wcześniej miało miejsce przy prezentacji historycznych sądów trąb (Obj. 8,7.9.10.12; 9,15.18 = „trzecia część”).

Sąd w poselstwie siedmiu trąb

Poselstwo trąb związane jest bezpośrednio z aniołem mającym w ręce złotą kadzielnicę oraz z siedmioma aniołami trzymającymi trąby (Obj. 8,2). Wielu interpretatorów uważa, iż powiązane jest ono bezpośrednio z odpowiedzią Boga na krzyk męczenników z piątej pieczęci: „Kiedyż, Panie święty i prawdziwy (…) pomścisz krew naszą” (Obj. 6,10) [50]. Ma zatem pokazać, że modlitwy świętych nie zostały zignorowane przez Boga i doczekały się odpowiedzi.

W Księdze Objawienia dźwięk trąb związany jest z zapowiedzią sądu oraz jego wypełnieniem[51]. Sądy te oparte zostały na motywie Exodusu egipskiego i babilońskiego[52]. Mamy tutaj przykład wołania ludu Bożego o Jego interwencję, podobny do tego, o którym czytamy w Księdze Wyjścia: „Napatrzyłem się na niedolę ludu mojego w Egipcie i słyszałem krzyk ich z powodu naganiaczy jego; znam cierpienia jego”. Bóg słyszał krzyk ludu znoszącego jarzmo niewoli egipskiej (2Mojż. 2,23-24; 3,7-10; 6,5-6). Inne królestwo z Objawienia reprezentowane jest przez ciemiężącą moc Babilonu. Jan widzi Babilon „pijany krwią świętych, krwią tych, którzy niosą świadectwo Jezusa” (Obj. 17,6 NIV). „W niej znaleziono krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi” (Obj. 18,24 NIV). Faktycznie, ostatnie biada Boże upada na miasto, aby pomścić cierpienia, które ono zadało Jego ludowi podczas całej ery chrześcijańskiej (Obj. 18,10.16.19; w. 4-6).

Anioł z kadzielnicą (Obj. 8,3-4). Wiodącym tematem wizji siedmiu trąb jest wstawiennictwo przy złotym ołtarzu kadzidlanym, które pozostaje aktywne aż do końca szóstej trąby. Ostatecznie anioł rzuca na ziemię ogień z ołtarza, bez dodatku kadzidła, wskutek czego pojawiają się wydarzenia o charakterze kosmicznym (w. 5).

W wizji tej odkrywamy znaczenie posługi kapłańskiej. Przedstawia ona wstawienniczą służbę Jezusa w niebie przed obliczem Boga. To właśnie ze względu na Niego mamy przystęp do Boga i możemy oczekiwać, że zostaniemy wysłuchani: „Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (Jan 14,6).

W końcowej scenie Chrystus nie używa już dłużej kadzielnicy dla celów wstawienniczych, lecz do sądu: jest to ogień pozbawiony miłosierdzia. To oznacza, że modlitwy świętych (Obj. 6,9-11) zostały wysłuchane za sprawą pojawienia się Sędziego w powiązaniu z kosmicznym trzęsieniem ziemi. To samo możemy zobaczyć u Ezechiela, który opisuje sąd Jahwe nad niepokutującą Jerozolimą: „I rzekł Bóg do męża, odzianego w lnianą szatę, tak: Wejdź między koła pod cherubami i napełnij swoje garście rozżarzonymi węglami spod cherubów, i rozrzuć po mieście” (Ezech. 10,2). Z kontekstu wynika, że wizja ta opisuje czas gniewu Bożego, będącego jednocześnie zapowiedzią czasu ostatecznego sądu nad ludzkością.

Z miejsca świętego do najświętszego. Element przemieszczenia pomiędzy miejscem świętym a najświętszym widoczny jest dopiero w szóstej i siódmej trąbie. Głos słyszany przez Jana, kiedy rozlega się dźwięk szóstej trąby, nie dochodzi spomiędzy czterech żywych istot, jak to miało miejsce w Obj. 6,6, ale z „narożników złotego ołtarza, który jest przed Bogiem (Obj. 9,13); „przed tronem” (Obj. 8,3; także 2Mojż. 30,6; 40,5 = „przed arką przymierza”). Głos ten po raz ostatni kieruje naszą uwagę na ołtarz w miejscu świętym (Obj. 9,13; patrz 8,3-4). Jeżeli jest on adresowany do anioła, który trąbi, wówczas oznacza to, że wołania świętych zostały wzięte pod uwagę. Szósta trąba kończąc się dociera do godziny Sądu Ostatecznego (Obj. 9,15).

Poselstwo siódmej trąby rozpoczyna się, kiedy drzwi oddzielające miejsce święte od najświętszego zostają otwarte. Jej dźwięk przenosi nas ponownie do wizji tronu wraz z 24 starszymi w miejscu najświętszym z Obj. 4-5. Fakt, że starsi nie pojawiają się podczas pierwszych sześciu trąb, ale dopiero teraz, potwierdza, że drzwi, które do tej pory były zamknięte, otworzyły się. Trąba ta przedstawiona została w kontekście dopełnienia się służby Bożej (Obj. 10,7), proroczego czasu (Obj. 10,6; Dan. 12,6-9) oraz objęcia przez Boga władzy nad królestwami świata, ostatecznym sądem i nagrodą dla świętych (Obj. 11,15-19).

Pojawienie się w tym momencie Arki Przymierza uwydatnione zostało w szczególny sposób, jako ostrzeżenie o naturze sądu, który wówczas ma miejsce (Obj. 11,19). Ludzie są sądzeni zgodnie z prawem Dekalogu, który stanowi fundament Bożego tronu. Ten ścisły związek, jaki zachodzi pomiędzy głosem trąby a powtórnym przyjściem Jezusa sugeruje nam powiązanie tego poselstwa z poselstwem płynącym ze starotestamentowego Dnia Pojednania. „To również i Ja postąpię wobec was opornie i także Ja uderzę was siedmiokrotnie za wasze grzechy” (3Moj. 26,24).

Mierzenie świątyni niebiańskiej (Obj. 11,2). Objawienie 11,1-2 zawiera silną aluzję do Dnia Pojednania[53]. W Księdze Kapłańskiej rozdz. 16 (głównym rozdziale dotyczącym Dnia Pojednania) opisane jest pojednanie czynione za najwyższego kapłana, świątynię, ołtarz oraz ludzi. Jest jeszcze tylko jedno miejsce w Piśmie Świętym, gdzie słowa świątynia, ołtarz i ludzie występują bezpośrednio obok siebie, a mianowicie w Objawieniu 11,1-2. Ponieważ nowotestamentowy Najwyższy Kapłan, Jezus Chrystus, nie potrzebuje oczyszczenia, odniesienie do świątyni, ołtarza i ludzi, które miały być zmierzone, wydaje się być tutaj rozmyślnym przypomnieniem Dnia Pojednania, w którym wszystko to było oceniane lub inaczej mówiąc „mierzone” (2Sam. 8,2; Mat. 7,2). Ta subtelna aluzja do Dnia Pojednania prowadzi do lepszego zrozumienia Objawienia 11,18-19.

Jan otrzymał trzcinę podobną  do laski mierniczej (Obj. 11,1), aby przy jej pomocy zmierzyć świątynię Bożą, złoty ołtarz, na którym niebiański kapłan pełnił swoją ustawiczną służbę wstawienniczą (tamid), oraz tych, którzy się w niej modlili przez wiarę w to kapłańskie dzieło[54]. Sąd ma tutaj do czynienia z tymi, którzy wielbią Boga w świątyni, nie zaś z tymi, którzy ją odrzucają i pozostają na zewnątrz. Wszystko to skupione jest wokół otwartych drzwi do miejsca najświętszego, ponieważ jak to możemy zauważyć z kontekstu, oba wydarzenia należą do tego samego okresu czasu. Najpierw zmierzona ma zostać „świątynia” w powiązaniu z miejscem najświętszym (Obj. 11,1; 3Mojż, 16,16a = świątynia). Potem mierzony jest ołtarz z miejsca świętego oraz ci, którzy się tam modlą przez wiarę (Obj. 11,1; 3Mojż. 16,16b-17 = Namiot Spotkania). Dziedziniec natomiast nie jest mierzony, ponieważ służba Jezusa na tym miejscu została już zakończona. Nakaz odnośnie dziedzińca, dany Janowi, brzmi: „ale zewnętrzny przedsionek świątyni wyłącz i nie mierz go” (Obj. 11,2)[55].

Dziedziniec świątyni wyłączony został z mierzenia, gdyż był symbolem naszej ziemi, a dokładniej Golgoty, na której Jezus Chrystus oddał swoje życie jako prawdziwy Baranek. Jego śmierć była zagadnieniem, które Kościół doskonale rozumiał i nie miał potrzeby tego „mierzyć”. Jedynie na tej części misji Chrystusa koncentrował się do tej pory Kościół i nie brał pod uwagę dalszego dzieła Chrystusa po Jego zmartwychwstaniu. To wymagało zmiany. Dlatego w pewnym momencie Bóg nakazał zwrócić uwagę Kościoła i na inne zagadnienia.

Świadectwo dwóch świadków (Obj. 11,3-13). Okres prorokowania dwóch świadków (1260 proroczych dni) przypada na czas służby Jezusa w pierwszym pomieszczeniu świątyni. Są oni nazwani „dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami…” (Obj. 11,4). Te „dwa świeczniki, które stoją przed Panem ziemi”, w kontekście służby świątynnej mogą być zinterpretowane jedynie w powiązaniu z pierwszym jej pomieszczeniem (Obj.11,4).

Kiedy owi świadkowie kończą swoje poselstwo, z Abyssos (otchłani) powstaje moc, która ich uśmierca. Jej potęga przedstawiona została za pomocą symbolu Sodomy i Egiptu (Obj. 11,7-8). Wkrótce po tym, za sprawą mocy Bożej, świadkowie ci zostali ponownie wzbudzeni do życia i zabrani „do nieba w obłoku”, na oczach swoich przeciwników (Obj. 11,12; patrz 6,16). Trzęsienie ziemi, które wówczas powstało, stało się przyczyną lęku (emfobai) u tych wszystkich, którzy przeżyli, a którzy nakłaniani byli do uwielbienia Boga niebios (Obj. 11,13 = „w tej godzinie”; oni „oddali cześć…”). W tej samej „godzinie” rozpoczęło się również głoszenie ogólnoświatowego poselstwa pierwszego anioła przedstawione tymi samymi słowami: „Bójcie się Boga (fobezete) i oddajcie Mu chwałę, ponieważ nadeszła godzina sądu Jego” (Obj. 14,7).

Także nagroda, opisana w siódmej trąbie, dana jest tym, którzy boją się (foboumenois) Jego imienia (Obj. 11,18). Wszystko to jest echem sceny niebiańskiego sądu przedstawionej Janowi w Obj. 4-5 (Obj. 4,11; 5,11-14).

Siódma trąba (Obj. 11,15-19). Siódma trąba pokazuje sąd nad narodami, które zlekceważyły poselstwo dwóch świadków, a ostateczne także samo poselstwo sądu (Obj. 10,5-11,4). W tym kontekście pamiętać należy, że sądy pierwszych sześciu trąb, pochodzące z miejsca świętego (Obj. 9,13), kontrastują z poselstwem siódmej trąby, która otwiera drzwi do miejsca najświętszego niebiańskiej świątyni (Obj. 11,19). Skierowanie tam uwagi wierzących związane jest z jej oczyszczeniem, a sąd w niej przedstawiony kładzie nacisk na uniewinnienie wierzących. Dlatego ludzie wierzący nie powinni obawiać się sądu, oceniając go przez pryzmat własnych negatywnych doświadczeń, ani nie uważać pomsty Boga za jakąś cyniczną, wyrachowaną i niewspółmierną do winy formę zemsty, ale za proces sądowy zakończony sprawiedliwym wyrokiem.

Siódma trąba jest rozwinięciem Obj. 8. Jan widzi świątynię Boga w niebie otwartą ponownie, ale tym razem dostrzega także „arkę przymierza”, po czym następują grzmoty, błyskawice, trzęsienie ziemi i grad (Obj. 11,19). Widzenie przemieszcza się od niebiańskiego ołtarza kadzenia (Obj. 8,3) z pierwszego pomieszczenia na Bożą arkę przymierza, która umiejscowiona była w miejscu najświętszym izraelskiej świątyni. Taki rozwój wydarzeń może wskazywać jedynie na Dzień Pojednania związany bezpośrednio ze służbą pełnioną w tym dniu w drugim pomieszczeniu izraelskiej świątyni (3Mojż. 16). W tym końcowym dniu Bóg oddzielał pokutujących za grzech od zatwardziałych grzeszników: „Każdy zaś, kto się nie ukorzy w tym dniu, będzie wytracony ze swojego ludu” (3Mojż. 23,29).

Głos siódmej trąby oznajmia wszem i wobec,  że „panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego”. To wszystko dzieje się w zgodzie z symboliką służby sprawowanej w ziemskiej świątyni. Dopiero w Dniu Pojednania najwyższy kapłan wstępował do miejsca najświętszego, aby stanąć przed Bożym Zakonem oraz przed chwałą Sędziego Izraela. Każdy zaś, kto w tym czasie nie „trapił swej duszy” przez „przypominanie grzechów na każdy rok” (Hebr. 10,3 BG) i nie ukorzył się przed Bogiem, został wykorzeniony z Izraela (3Mojż. 16, 23.27-32).

W dziele oczyszczenia świątyni brali udział jedynie ci, których grzechy zostały tam przeniesione. Sąd nad bezbożnymi, jako odrębne wydarzenie, będzie miał miejsce w późniejszym okresie. „Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej?” (1Piotr 4,17).

Ponieważ końcowy opis z Obj. 11,19, przedstawiający siódmą trąbę, zawiera takie samo zakończenie jak siódma plaga, ostatnie plagi uważane są za kontynuację trąb. Zarówno trąby, jak i plagi, utwierdzone są w wizji tronu z Obj. 8,2-5.

Poselstwo trójanielskie

Prawdopodobnie najwyraźniejsze połączenie ewangelii wiecznej i sądu możemy znaleźć w poselstwie pierwszego anioła z Księgi Objawienia: „I widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom, który mówił donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu Jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód” (Obj. 14,6-7). Mamy tutaj do czynienia z wyraźnym połączeniem „wiecznej ewangelii” z sądem. Nierozsądnym wydaje się więc odsuwanie sądu na plan dalszy w celu wywyższenia ewangelii.

Według anioła, sąd jest integralną częścią wiecznej ewangelii. Nie można ograniczyć dzieła zbawienia jedynie do tego, co Chrystus uczynił dla nas będąc tutaj na ziemi, a także zlekceważyć tę część planu zbawienia, która wiąże się z kapłańską służbą Chrystusa. Wersety te dowodzą również, że ewangelia głoszona jest także podczas trwania tej fazy sądu, a poselstwa kolejnych dwóch aniołów pomagają ustalić jego ramy czasowe. Poselstwo trójnanielskie głoszone jest w kontekście dni ostatecznych, gdyż dotyczy czasu bezpośrednio poprzedzającego powtórne przyjście Chrystusa. A zatem jak wynika z kontekstu, sąd obwieszczany przez pierwszego anioła musi odbywać się przed powtórnym przyjściem Jezusa.

Poselstwo z czternastego rozdziału Objawienia łączy sąd z oczyszczeniem ludu. W odniesieniu do pierwszego poselstwa anielskiego Jan powiedział: „I widziałem innego anioła…” (Obj. 14,6). Żaden inny anioł nie jest wspomniany od czasu pojawienia się siódmego anioła, który zatrąbił w ostatnią trąbę ostrzegając wszystkie narody. Ten anioł jest w posiadaniu wiecznej ewangelii, mieszczącej w sobie poselstwo związane z nastaniem „godziny sądu”. O ile to, co Jezus uczynił na krzyżu, było początkiem „wiecznej ewangelii”, to, co Jezus czyni na sądzie, stanowi jej dokończenie. Zrównoważone studium służby świątynnej objawia, w jaki sposób krzyż (ołtarz całopalenia) i sąd (Dzień Pojednania) stanowią dwie różne fazy tego samego procesu pojednania[56]. Poselstwo to prowadzi zatem czytelnika do miejsca najświętszego niebiańskiej świątyni, zapowiadając rozpoczęcie się sądu oraz kryzysu, który ostatecznie ma objąć wszystkie narody (Obj. 11,15-19).

Wieść o zbawieniu głoszona była we wszystkich wiekach, ale poselstwo o godzinie sądu stanowi tę część ewangelii, która mogła być zwiastowana jedynie w czasach ostatecznych, gdyż jedyne wówczas mogła być ona prawdą.

W drugim poselstwie anielskim ten pradawny obraz upadku mistycznego lub symbolicznego Babilonu został przedstawiony w związku z końcem świata. Przed powrotem Jezusa symboliczne wody rzeki Eufrat, która podtrzymuje Babilon, zostaną wysuszone (Obj. 16,12; 17,14-15). Możemy o tym przeczytać w proroczych poselstwach Jeremiasza, Ezechiela i Zachariasza, gdzie upadek Babilonu przepowiedziany jest na czas niebiańskiego sądu. Bóg sądzi swój lud w Babilonie, oczyszcza ich oraz zabiera do Ziemi Obiecanej, gdzie odnawia na wieki swoje przymierze z tymi, którzy akceptują Jego wezwanie do opuszczenia Babilonu[57].

Z kolei dzieło pieczętowania, które pośrednio głoszone jest za sprawą trzeciego anioła (Obj. 14,9-11), wydaje się mieć swoje źródło już w Obj. 7,1-8. Pytanie, które pojawia się w związku z powtórnym przyjściem Jezusa: „Któż może się ostać?” (Obj. 6,17), znajduje swoją odpowiedź w następnym rozdziale, w opisie 144 000 zapieczętowanych[58]. Zostają oni w ten sposób uzdolnieni do tego, aby stanąć przed Synem Człowieczym oraz przed tronem. Zwrot „stanąć przed Bogiem” równoznaczny jest z pojawieniem się przed niebiańskim trybunałem, aby zdać rachunek z całego swojego życia (Obj. 20,12; Rzym. 14,10; 2Kor. 5,10). O ile niegodziwi nie są godnymi, aby tam stanąć, to ci, którzy są czystego serca, nie będą odczuwać żądnej presji z tym związanej, a wręcz przeciwnie, właśnie wówczas powstaną, aby odebrać obiecane im dziedzictwo „przy końcu dni” (Dan. 12,13; Obj. 15,2; Ps. 24,3-6; 76,8-10 [7-9])[59]. Są oni tymi, którzy nie podporządkowali się bestii, ani też nie wielbili jej obrazu, ani nie przyjęli znaku na swoje czoło czy rękę (Obj. 14,9-12; 13,3-4.11-18).

Wizja pieczętowania podobna jest do wcześniejszej wizji Ezechiela. Zgodnie z Ezechielem, jedynie ci, którzy otrzymali pieczęć na swoim czole, mieli zostać uratowani na sądzie (Ezech. 9,4). Niebiańska postać, która ubrana była w taki sam strój, jak ten, którego używał najwyższy kapłan, kiedy oczyszczał świątynię w Dniu Pojednania, miała zapieczętować wiernych. Taw, które jest ostatnią literą hebrajskiego alfabetu, kładzione było na ich czołach przez pieczętującego anioła. Ukazuje to, że dzieło klasyfikowania resztki zostało zakończone. Słudzy Boży zostali wzięci pod ochronę. Dzięki stwórczej Jego mocy, zostali oni odnowieni na Jego podobieństwo, przynosząc Bogu chwałę. Nic więc dziwnego, że słowa trzeciego anioła koncentrują się na posłuszeństwie (Obj. 14,12).

Sąd w poselstwie siedmiu plag

Kolejna wizja opisuje zamknięcie świątyni oraz zaprzestanie pełnienia w niej służby kapłańskiej. Gdy świątynia w niebie otworzyła się ponownie i wyszło z niej siedmiu aniołów z siedmioma czaszami pełnymi plag (to otwarcie świątyni jest zapowiedzią zakończenia wstawienniczej służby Jezusa Chrystusa), wówczas wylana została zawartość owych „złotych czasz pełnych gniewu Boga” (Obj. 15,7) na ziemię. W tym czasie żaden człowiek nie mógł już poprzez swojego Pośrednika „wejść” do świątyni w niebie, przed tron łaski Bożej (Obj. 15,8). Kto tego nie uczynił „w stosownej porze” (Hebr. 4,16) pozostawiony zostanie samemu sobie wraz z jego grzechami. Warto podkreślić, że decyzja oraz jej wykonanie wychodzą ze świątyni w niebie. Ponieważ służbą tą wzgardzono, w świątyni zapadł ostateczny wyrok, od którego nie było już odwołania.

Koniec czasu łaski (Obj. 15,1-8). W scenie podobnej do inauguracji ziemskiej świątyni, gdzie Boża chwała napełniła przybytek, a „kapłani nie mogli spełniać swojej służby” (2Mojż. 40,34-35; 1Król. 8,10-11; 2Kron. 5,11-14; 7,1-2), nakreślone zostało zakończenie niebiańskiej misji Najwyższego Kapłana. Nikt nie pełni już służby w niebie. Przeznaczenie każdego zostało przypieczętowane. Podobieństwo tej sceny do inauguracji ziemskiej świątyni wynika z faktu, że ostatnia część ceremonii, która kończyła doroczną służbę w Dniu Pojednania, jednocześnie rozpoczynała służbę noworoczną (3Mojż. 16,19).

Jan w następujących słowach opisuje czas, kiedy w świątyni nie będzie już Pośrednika: „I napełniła się świątynia dymem od chwały Bożej i mocy jego, i nikt nie mógł wejść do świątyni, dopóki nie dopełni się siedem plag siedmiu aniołów” (Obj. 15,8). Ten czas jest czasem „siedmiu aniołów z siedmioma ostatnimi plagami, na nich zakończy się gniew Boży” (Obj. 15,1). Trzeci anioł ostrzegał: „Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego…” (Obj. 14,9-10).

Kiedy Izajasz zobaczył Pana siedzącego na tronie, podczas gdy „świątynia była wypełniona dymem” (Iz. 6,1.4), otrzymał on poselstwo ogłaszające wyrok na grzeszny Izrael (Iz. 6,9-13). Podobnie i Jan ujrzał, jak świątynia napełniła się dymem pochodzącym ze złotych czasz „wypełnionych gniewem Bożym” (Obj. 15,7-8) Znaczenie jest oczywiste: „Czas wstawiennictwa minął. Bóg w swoim niedostępnym majestacie i mocy oświadczył, że nadszedł koniec. Dłużej już nie stoi i nie puka, ale wchodzi, aby sprawować sąd najwyższy”[60].

Po okresie ciszy, która poprzedza wykonanie sądu (Hab. 2,20), ma miejsce wylanie siedmiu plag (Hab. 3,5; Obj. 15,7-8; 16)[61]. Jedna z żywych istot podaje złote czasze gniewu Bożego siedmiu aniołom, którzy wylewają ich zawartość na ziemię.

Siedem czasz gniewu Bożego (Obj. 16). Przejście Izraela przez Morze Czerwone można porównać do tego, co czeka Kościół w czasie końca. Tak jak plagi spadły na Egipt (2Mojż. 8-11), tak samo spadną na cały świat (Obj. 16). W czasie końca, gdy lud Boży będzie prześladowany przez duchowy Babilon (Obj. 13,12-15), Bóg dokona „dla was sądu nad nim” (Obj. 18,20; 19,2).

Plagi poprzedzają bezpośrednio powtórne przyjście Jezusa. Ich sąd zogniskowany został w kontekście słów: „stało się” (Obj. 16,17), których ostateczne skutki widoczne są na ziemi w kulminacji wszystkich proroczych serii, w postaci błyskawic, głosów, grzmotów, trzęsień ziemi itp. (Obj. 16,18-21). Tak jak Jezus zawołał, kończąc swoją ofiarniczą służbę „wykonało się” (Jan 19,30), tak i teraz głos woła z niebiańskiej świątyni, w kontekście otwartych drzwi, „stało się”, aby wykazać, że Jego służba orędownicza dobiegła końca i każdy przypadek został ostatecznie zapieczętowany na wieki.

Siedem plag, które spadają na narody przy samym końcu czasu, przywodzą na pamięć kary wcześniejszych trąb, które zostały zbagatelizowane przez ostatnie pokolenie[62]. Wszystkie opisane wydarzenia zostały powiązane z zakończeniem dochodzeniowej fazy sądu, opisanej w Liście do Hebrajczyków (Hebr. 12,26-29). W obydwu wizjach widoczny jest paralelizm pomiędzy głosem Boga, który poruszy „nie tylko ziemią”, jak na Synaju (2Mojż. 19,16.18-20), „ale i niebem”, gdy tylko Boski trybunał zostanie zamknięty, a orzeczenie sądowe wydane (Hebr. 12,22-24.25.26-29)[63].

Gniew Boży, który temu towarzyszy, nie jest, jak to czasem bywa przedstawiane, odwetem na grzesznikach, ale Bożą sprawiedliwością. Przyjrzyjmy się dwóm głównym greckim słowom, które przetłumaczone zostały w Księdze Objawienia jako „gniew”. Słowo thymos[64] wskazuje na gwałtowny wybuch gorącego gniewu, który wypływa z wewnętrznego oburzenia. Słowo to kładzie nacisk na gwałtowne wzburzenie i poruszenie, które wywołuje nagły wybuch emocji. Można użyć tego słowa na opisanie człowieka, który zwykle jest opanowany, lecz pod wpływem pewnych trudnych okoliczności może w sposób wybuchowy utracić panowanie nad sobą.

Innym greckim słowem, które w Księdze Objawienia przetłumaczone zostało jako „gniew”, jest orge[65], które oznacza gniew w sensie odpłaty i pomsty. Wskazuje to na bardziej trwałą postawę, pewien ustalony sposób myślenia. Za każdym razem, gdy w Objawieniu mowa jest o gniewie Bożym, użyte jest słowo orge. Pokazuje to sposób, w jaki Bóg postępuje z istotami, które stworzył. Posiada On bowiem niezmienną nienawiść skierowaną przeciwko grzechowi, połączoną z trwałą miłością do sprawiedliwości. Innymi słowy Bóg nie traci panowania nad sobą, ani też nie mści się w sposób niesprawiedliwy.

List do Rzymian pokazuje, że gniew Boży objawia się w opuszczeniu grzesznika, kiedy ten podąża za skłonnościami własnego, złego serca. Z wielką niechęcią Bóg odsuwa się od nienawidzącego Go człowieka i pozostawia go pod nieograniczoną już mocą zła jego własnego serca.

Plagi nie zawierają proroczych okresów. Ich celem jest jedynie pokazanie reakcji tych, którzy są przez nie dotknięci, jak i tego, że Bóg postąpił słusznie, karząc ich w taki sposób (Obj. 16,9-11). Ich kara jest usprawiedliwiona poprzez odpowiedzialność, jaką oni ponieśli w związku z przelewaniem niewinnej krwi (Obj. 16,5-6; 17,6; 18,20.24).

Wojna Armagedon (Obj. 16,16). Przenieśmy się obecnie do tekstu, w którym jest mowa o ostatnim zwiedzeniu w historii świata: „I widziałem trzy duchy nieczyste jakby żaby wychodzące z paszczy smoka i z paszczy zwierzęcia, i z ust fałszywego proroka” (Obj. 16,13). Bliski związek pomiędzy aniołami i kościołem, już przedstawiony w Obj. 1-3, nie powinien zostać zapomniany. Trzech niebiańskich posłańców reprezentuje resztkę, która „trzyma się przykazań Bożych oraz wiary Jezusa” (Obj. 14,12; 12,17). Ostry kontrast pojawia się w trzech skradających się demonicznych mocach na ziemi, które w swych oszustwach i prześladowaniach łączą się ze sobą, by stoczyć walkę przeciwko Bogu, na miejscu, „które po hebrajsku nazywa się Armagedon” (Obj. 16,13-14.16; Obj. 13).

Ponieważ słowo Armagedon występuje tylko jeden raz w Piśmie Świętym, krążą na jego temat przeróżne opinie, ale w zasadzie tylko jedna z nich ma głębokie biblijne uzasadnienie. Słowo to pojawia się w rozdziale opisującym Boży sąd nad światem w postaci siedmiu plag ostatecznych, a dokładnie w szóstej pladze (Obj. 16,12-16). Walka pomiędzy Szatanem a Chrystusem jest duchowym bojem. Także i my uczestniczymy w tym boju, wyposażeni przez Boga w duchową zbroję (Efez. 6,11-17). Ten duchowy bój jest tłem dla bitwy Armagedon. Czytamy tam, że „duchy demonów (…) idą do królów całej ziemi”, aby ich zgromadzić na tę wojnę.

Cokolwiek by to słowo nie oznaczało, to tekst podaje, iż jest to słowo hebrajskie, chociaż podane w formie greckiej. Termin „harmagedon” składa się z dwóch członów: „har” i „magedon”. Słowo „har” oznacza górę, natomiast „mageddon”, często pojawiające się w Starym Testamencie, jest grecką nazwą miasta Meggido, leżącego u podnóża góry Karmel. Dosłownie więc „Armagedon” oznacza po prostu „góra Meggido”, co może także wskazywać na górę Karmel, miejsce, gdzie za sprawą Eliasza Bóg dokonał sądu na prorokach Baala.

Według Pisma Świętego, „Armagedon” jest ostatnią duchową walką w dziejach ludzkości, która określona została jako „ów wielki dzień Boga Wszechmogącego (Obj. 16,14). Jej dopełnieniem jest powtórne przyjście Jezusa w chwale Ojca.

Wesele Baranka

W wyniku służby Syna Człowieczego pośród świeczników w miejscu świętym, kościół Chrystusa przygotowany został do wejścia w sposób duchowy na ceremonię zaślubin, która odbywa się w miejscu najświętszym. Ceremonia ta czyni Jezusa Królem niebiańskiego miasta – Jego żony (Obj. 21,2.9-10). Ci, którzy wchodzą przez wiarę na tę ceremonię, będą ostatecznie przygotowani do udziału w Uczcie Weselnej Baranka, wydarzeniu mającym miejsce zaraz po Jego przyjściu (Mat. 8,11; Łuk. 12,37; 22,30; Obj. 19,9).

Pierwsze zmartwychwstanie. Kiedy Jezus przychodzi, wraz z Nim przychodzi również zapłata dla tych, którzy ostali się przed trybunałem sądu niebiańskiego. Ich udziałem staje się życie wieczne wraz z Tym, którego umiłowali całym swoim sercem. „Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nim druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować będą z nim przez tysiąc lat” (Obj. 20,6).W tym czasie bezbożni są martwi. Księga Objawienia przedstawia ten czas za pomocą dwóch obrazów:

Pierwszy przedstawia Chrystusa przychodzącego na białym obłoku, mającego na głowie złotą koronę oraz ostry sierp w swojej ręce (Obj. ,14). Powraca On, aby zebrać żniwo, symbolizujące tych, którzy zaakceptowali Jego pośrednictwo w niebiańskiej świątyni (Obj. 14,15). Czyni to już „nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu” (Hebr. 9,28) tych, którzy Go oczekują, aby obdarzyć ich wiecznym życiem.

Drugi obraz przedstawia zbieranie „gron winorośli” (Obj. 14,18). Ten zbiór odbywa się jesienią. Przedstawia on bezbożnych, którzy wrzuceni zostaną do wielkiej tłoczni Bożego gniewu (Obj. 14,19). Ta część sądu będzie miała miejsce przy końcu tysiąclecia (Obj. 20,13.15), kiedy to zmartwychwstaną (Obj. 20,5), aby ukazać się przed tronem Bożym w celu wykonania na nich wyroków sądu.

Millenium.      Grzechy ludzi przechowywane są w rejestrach, które Jan nazywa „księgami” (Obj. 20,12 = gr. biblia) i „księgą żywota”[66] (to biblion tes zoes. Obj. 13,8; 17,8; 20,12; 21,27). Pismo Święte wspomina przynajmniej trzy kategorie ksiąg (rejestrów) Bożych: (1) księga, którą można by nazwać umownie „księgą dowodów”, która zawiera dokładny opis życia, jakby film obejmujący życie poszczególnych jednostek ludzkich (Ps. 139,15-16; Mat. 10,30; Ps. 87,4-6; Obj. 20,12; Ps. 56,9); (2) „księga wspomnień” (Mal. 3,16 BT), w której utrwalone są zdarzenia godne zapamiętania z życia bogobojnych ludzi oraz (3) „księga żywota” (Fil. 4,3), zawierająca rejestr imion ludu Bożego ze wszystkich wieków (Obj. 3,5; 13,8; 17,8; 20,15; 21,27; Łuk. 10,20; Dan. 12,2; Ps. 69,29; 2Mojż. 32,32.33)[67].

Zapisy w księgach stanowią większą część materiału rozpatrywanego przez sąd. Objawienie sprawozdaje, że księgi sądowe otwierane są dwukrotnie. Pierwszy raz po 1260 latach (Dan. 7), drugi raz na koniec millenium (Obj. 20,11–13). Pierwsze otwarcie dotyczy przeznaczenia i nagrody sprawiedliwych; drugie obejmuje przeznaczenie i ukaranie niesprawiedliwych. Obie fazy sądu wymagają otwarcia tych samych ksiąg. W obu przypadkach Bóg pragnie, by poznane były fakty.

Otwarcie ksiąg w czasie sądu wskazuje, że Bóg jest dokładny. Nic nie jest upiększane. Bóg nie pomija grzechu, ale przez krzyż w pełni go osądza. Jeśli przeoczyłby grzech albo zignorował, wówczas sprawiedliwy sąd nie byłby możliwy. „Bóg ma dokładny zapis każdej niesprawiedliwości i każdego nieczystego postępku. Nie może być oszukany powierzchowną pobożnością. Nie myli się w ocenie charakteru. Ludzie mogą być oszukani przez tych którzy są zdeprawowanego serca, ale Bóg przenika wszystkie rzeczy i zna wewnętrzne życie”[68].

W świetle nauki o świątyni, grzechy w czasie odbywającego się sądu nie są jeszcze definitywnie usuwane. Ci, którzy nie współpracowali z łaską, będą musieli sami dźwigać swoje grzechy (Mat. 18,35; Ezech. 18,24). Ich imiona pozostaną zapisane w księgach win, ale  ostatecznie wykreślone z „księgi żywota”. Ich dobre uczynki, które niegdyś czynili, zostaną wykreślone także z „księgi wspomnień”. Pan rzekł: „Tego, kto zgrzeszył przeciwko mnie, wymażę z księgi mojej” (2Mojż. 32,33) i dalej „A gdy sprawiedliwy odwróci się od swojej sprawiedliwości i popełnia bezprawie, i czyni wszystkie te ohydne rzeczy, których dopuszcza się bezbożny… Nie będzie mu się przypominało tych wszystkich sprawiedliwych czynów, które spełnił; z powodu niewierności, której się dopuścił, i z powodu swojego grzechu, który popełnił, umrze!” (Ezech. 18,24).

Apostoł Jan pisze, że święci wezmą udział w osądzeniu bezbożnych: „Widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu” (Obj. 20,4). Ma to umożliwić im uzyskanie odpowiedzi odnośnie Bożej sprawiedliwości w postępowaniu z grzesznikami. Będzie to również czas, kiedy Jezus dowiedzie, że miał rację, zabierając do nieba tych ludzi, co do których nawet aniołowie mogli mieć wątpliwości.

O tej części sądu autor Księgi Objawienia mówi: „I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach” (Obj. 20,12) Chociaż w ziemskiej świątyni nie przechowywano żadnych ksiąg, mimo to znajdował się tam pełen rejestr grzechów. Każda kropla krwi, którą kropiono ołtarz, stanowiła o nich sprawozdanie. Aby dokończyć dzieła zbawienia, należało usunąć ów rejestr, wymazać grzechy i oczyścić świątynię z jej zanieczyszczenia spowodowanego krwią.

Podczas tej fazy sądu, poza „księgą żywota” mają zostać otwarte i inne „księgi” (Obj. 20,12), aby ci, których imiona nie znalazły się w tej księdze, a którzy nazywani wcześniej „mieszkańcami ziemi” (Obj. 13,8; 17,8), a podczas millenium „umarłymi” (hoi nekroi) [69], mogli zostać osądzeni „na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami  było napisane w księgach” (Obj. 20,12). Wówczas to, ma miejsce trzecie zgromadzenie[70].

W tym czasie Szatan ma zostać „związany” i wrzucony do otchłani (Obj. 20,1 = gr. abyssos). To samo słowo występuje Septuagincie, gdzie mowa jest o świecie jeszcze przed pojawieniem się życia: „…a ciemność była nad otchłanią” (1Mojż. 1,2). Obraz ten związany jest bezpośrednio z odsyłaniem kozła na pustynię w Dniu Pojednania. Wizerunek pustyni, gdzie Azazel miał swoje miejsce, został przedstawiony w ewangeliach jako miejsce przebywania demonów oraz Szatana (Mat. 4,1; 12,43; Łuk. 8,29). Czasami demony prosiły Jezusa, aby ich nie odsyłał do abyssos (Łuk. 8,31), co i tak miało ostatecznie stać się ich przeznaczeniem (Obj. 20,1-3). Objawienie przedstawia okoliczności, które przypominają nam wypędzenie Azazela w Dniu Pojednania. Wiąże się to właśnie z sądem nad bezbożnymi oraz z wypędzeniem jego księcia. Wypędzenie Szatana wydaje się być stopniowe: najpierw z nieba na ziemię (Obj. 12,9; Jan 12,31) a w końcu do abyssos (Obj. 20,1-3)[71].

Przyczyna, dla której termin Azazel nie został ani razu użyty w Nowym Testamencie, wydaje się być związana z tym, że jego użycie mogło sprawiać pewne zamieszanie w chrześcijańskim myśleniu. Łatwiej było posłużyć się diabłem lub Szatanem, imionami dobrze znanymi wszystkim (Hebr. 2,14; Rzym. 16,20), niż używać imienia Azazel, tak mylącego i spornego w owym czasie[72].

Na temat tysiącletniego królestwa Chrystusa istnieje obecnie szereg sprzecznych poglądów, reprezentowanych przez różne kierunki konfesyjne. Jednym z takich kierunków jest chiliazm. Jest to ruch religijny powstały w łonie chrześcijaństwa czasów poapostolskich, głoszący bliskie przyjście Chrystusa na ziemię i założenie tutaj tysiącletniego królestwa z Jerozolimą, jako stolicą świata. Zdaniem chiliastów, po tym okresie miał nastąpić sąd ostateczny i koniec świata. Źródła poapostolskiego chiliazmu upatrywać należy w chiliazmie judaistycznym, a nie w Księdze Objawienia czy Piśmie Świętym. Wbrew poglądom judaistycznym, jak i wbrew niektórym obecnym poglądom chrześcijańskim, Objawienie uczy, iż królestwo to nie będzie miało charakteru doczesnego czy politycznego, ale będzie miało charakter stricte duchowy i będzie istniało nie na ziemi, ale w niebie  (Obj. 20,4-6).

Pod murami Nowego Jeruzalem. Kiedy zakończy się milenium, Jezus, święci oraz Nowe Jeruzalem zstąpią na ziemię. Wówczas bezbożni zostaną przywróceni do życia w takim stanie, w jakim zeszli do grobów. Wówczas Szatan ponownie przystąpi do działania. Przekona ich, aby zaatakowali święte miasto: „I ruszyli na ziemię jak długa i szeroka, i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane” (Obj. 20,7-9).

Wtedy „umarli”, wielcy i mali, stojący przed tronem zostaną osądzeni zgodnie z tym, co zostało zapisane w księgach (Obj. 20,11-12). Największym sukcesem tego sądu będzie uzyskanie przyznania się winnych. Tak wiele oskarżeń kierowanych było przeciwko Bożemu panowaniu, że obecnie koniecznym jest zademonstrować brak obiektywizmu w każdej z tych złych interpretacji. A zatem trybunał milenijny zwołany został także i po to, aby „każdy język wyznał w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i każdy język przyznał, że Jezus jest Panem” (Fil. 2,10-11; patrz Iz. 45,23-25) i „aby każde usta zamilkły i cały świat aby był odpowiedzialny przed Bogiem” (Rzym. 3,19 NIV)[73]. Każda tajemnica i wszelka wątpliwość w odniesieniu do sprawiedliwości Bożej zostanie usunięta[74], a wszechświat zobaczy urzeczywistnienie się tej odwiecznej gwarancji w Bożym planie. Oczyszczenie charakteru Boga jest szczególnie ważne dla bezpieczeństwa całego stworzenia.

W tej końcowej fazie sądu ma miejsce zniszczenie buntowników. Ta „wykonawcza” faza sądu obejmuje całą ludzkość wraz z upadłymi aniołami. W tym czasie wykonane zostaną wyroki wydane w poprzedniej fazie sądu. Niesprawiedliwi zostaną ukarani „drugą śmiercią”, z której nie ma już zmartwychwstania. Ziemia zostanie oczyszczona ogniem (Obj. 20,9) i zwrócona odkupionym, jako ich wieczne miejsce zamieszkania[75].

Boże odkupienie dopełni się, ponieważ On „odda każdemu według jego uczynku” (Obj. 22,12). Wraz z zakończeniem wykonawczej fazy sądu ostatecznego i stworzeniem „nowego nieba i nowej ziemi” (Obj. 21,1-5), jako wiecznego mieszkania odkupionych, Boży plan zbawienia zostanie w pełni zrealizowany. Szatan i upadli aniołowie, zatwardziali grzesznicy oraz wszelkie skutki grzechu przestaną istnieć na wieki. Nastanie dla ludu Bożego taki czas, kiedy będą oni mogli utrzymywać otwartą wspólnotę z Ojcem i Synem. Taki był cel pojednawczej śmierci Chrystusa i Jego służby w obydwu pomieszczeniach świątyni, miejscu świętym i miejscu najświętszym. Ten cel zostanie całkowicie osiągnięty przez zamieszkanie Boga pośród ludzi, „…i będzie mieszkał z nimi. Oni będą Jego ludem, a On, ich Bóg będzie BOGIEM Z NIMI” (Obj. 21,3)[76].

Opis kończy się obrazami zaczerpniętymi z historii stworzenia. Jan widzi „rzekę wody żywota, czystą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka” (Obj. 22,1), przypominającą tę, która wypływała z Edenu i nawadniała ziemię. Jest tam również drzewo życia, takie samo jak to, które znajdowało się w raju Bożym (Obj. 22,2; 1Mojż. 2,9-10). Na uwagę zasługuje fakt, że o ile na określenie drzewa używa się zazwyczaj w języku greckim słowa dendron, to w Księdze Objawienia jednak, pisząc o drzewie życia, autor używa słowa ksylon, tak jak przy opisie krzyża. Mamy tu zatem sugestię, że to krzyż będzie drzewem życia dla mieszkańców nowej ziemi. Woda życia oraz drzewo życia wskazują tutaj na stałą zależność ludzi od Boga. Kiedy problem grzechu zostanie ostatecznie rozwiązany, a zbawieni będą oglądać Bożą chwałę, nie będzie już powodu, dla którego miałaby nadal istnieć świątynia. Nie będzie też już służby pośredniczej i orędowniczej najwyższego kapłana za ludzkie grzechy.


[1] A. Johnson, “Revelation” w The Expositor’s Bible Commentary, s. 402.

[2] A. Palla, Skarby Świątyni, s. 261

[3] Z. Łyko, Nauki Pisma Świętego, s. 290.

[4] Zgodnie z interpretacją R. E. Fridmana, „paroket nie był wiszącą zasłoną, ale sklepieniem (sukka), które osłaniało miejsce, gdzie stała arka wewnątrz świątyni” (2Mojż. 40,3.21; 4Mojż. 4,5; Ps. 27,5; Treny 2,6). Autor ten bazuje na tekstach z 1Kron. 9,23: „ dom namiotu”; 1Kron. 6,16-17: „przybytek namiotu zgromadzenia”; 2Kron. 29, 6-7; Ps. 26,8; 76,2; Treny 2,6-7, etc. Ta interpretacja znajduje także potwierdzenie w późniejszym czasie u Józefa Flawiusza i w źródłach rabinistycznych. Taki sprzęt jak arka pozostał w użyciu tak, jak przedtem (1Król. 8,6; w. 4; 2Kron. 5,7; w. 5). Choć przedstawiony dowód nie jest wyczerpujący, wydaje się on potwierdzać, że przybytek został przeniesiony do Świątyni Salomona na jej inaugurację. (R. E. Fridman, “The Tabernacle in the Temple”, w Bib. Arch. 43, s. 241-247.

[5] Obj. 3,12; 7,15; 11,1.2.19; 14,15.17; 15,5.6.8 (dwa razy); 16,1.17; 21,22.

[6]. Żydowski komentarz do Księgi Kapłańskiej podaje, że „najwyższy kapłan miał dwa zestawy szat używanych podczas służby w świątyni. Pierwszy z nich nosił nazwę złotych szat i składał się z ośmiu części, z których cztery zawierały złoto. Drugi zestaw zwany białymi szatami składał się z czterech lnianych części. Białe szaty najwyższy kapłan zakładał wyłącznie w yom kippur, i to jedynie w czasie sprawowania pewnych części służby wymienionych w 3Mojż. 16. (…) Wszystkie  obrzędy codzienne oraz część służby yom kippur odprawiał najwyższy kapłan w szatach złotych.” (Rabin Sacha Peceric, Tora Pardes Lauder, s. 190).

[7] I. Barchuk, ,,The throne in heaven corresponds to the ark in the tabernacle”. Explicacion, s. 114.

[8] J. Calvin, Institute of the Christian Religion, tom II, s. 619.

[9] J. B. Lightfoot, The Apostolic Fathers, s. 129.

[10] M. H. Brown, Christ Our Advocate, s. 18.

[11] J. A. Seiss, The Apocalypse. Lectures on the Book of Revelation, s. 37; S. Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, s. 123-131.

[12] egenomen en pneumati en te kyriake hemera (Grecko-polski Nowy Testament, s. 1160); Jest to dosłowne tłumaczenie tekstu greckiego. Skoro czasownik określa stan ekstatyczny proroka za sprawą Ducha Bożego, to należałoby się spodziewać, że „dzień Pański” nie odnosi się do czasu otrzymania widzenia, ale do istoty tego, co prorok w swoim widzeniu zobaczył.

[13] R. H. Charles, The Revelation of St. John, s. 23.

[14] Zwolennikami takiego poglądu są min.: E. B. Allo, L’Apocalypse, s. 11; H. B. Swete, Commentary On Revelation, s. 13; I. T. Beckwith, The Apocalypse of John, s. 435; E. Lohmeyer, Die Offenbarung des Johannes, s. 15; T. F. Glasson, The Revelation of John, s. 21; E. A. Dowell, The Meaning of the Book of Revelation, s. 31.

[15] Obszerniejsze dane na temat powyższych interpretacji można przeczytać w dysertacji doktorskiej S. Bacchiocchi, Od soboty do niedzieli, s. 123-136.

[16] Zwolennikami takiego poglądu są m.in.: Fenton J. A. Hort, A. Deissmann, J. B. Lightroot, E. W. Bullinger, P. Carrington, W. Milligan, L. Talbot, J.  F. Walvoord, W. Scott i inni; „Widzenie tronu, siedmiu pieczęci, siedmiu trąb, niewiasty, bestii i Baranka, siedmiu ostatnich plag, wszetecznicy i Babilonu, zniszczenia Szatana i założenia Nowego Jeruzalem – wszystko to przedstawia wydarzenia prowadzące do – lub następujące – po przyjściu Chrystusa. Kontekst całej księgi mocno zatem sugeruje, że „dzień Pański” z Objawienia 1,10 nie wyobraża literalnego 24-godzinnego dnia, ale wielki dzień Pana, do którego Jan został przeniesiony w widzeniu, aby ujrzeć poprzez symbolikę wielu wyobrażeń wydarzenia poprzedzające i następujące po przyjściu Chrystusa.” (S. Bacchiocchi, Od soboty do niedzieli, s. 137).

[17] A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, s. 481.

[18] J. F. Walvoord, The Revelation of Jesus Christ, s. 42

[19] S. Bacchiocchi, Od soboty do niedzieli, s. 136

[20] L. Talbot, The Revelation of Jesus Christ, s. 19.20

[21] Zwolennikami takiej interpretacji są: Samuelle Bacchiocchi, Od soboty do niedzieli, s. 136; J. A. Hort, The Apocalypse of St. John, s. 15; E. W. Bullinger, The Apocalypse, s. 9-14; L. Talbot, The Revelation of Jesus Christ, s. 19.20;  John F. Walvoord, The Revelation of Jesus Christ, s. 42; J. A. Seiss, The Apocalypse. Lectures on the Book of Revelation, s. 37 i inni.

[22] J. Lambrecht, „Estructuration of Revelation 4,1-22,5”, w L’Apocalypse johannique…, s. 79.

[23] W. L. Trucker, Studies in Revelation. An Expositional Commentary, s. 91.

[24] P. Carrington, The Meaning of the Revelation, s. 78

[25] J. Doukhan, Aux portes de l’esperance, s. 89.113; A. R. Traeiyer, The Day of Atonement…, s. 505.

[26] „Wyrażenie sar hatsawa („wódz wojska”) nie występuje w dziesiątym rozdziale Księgi Daniela w bezpośredniej formie, ale oba słowa są użyte w jednolitym kontekście. Słowo tsawa (wojsko) pojawia się we wprowadzeniu do rozdziału (Dan. 10,1), tworząc podstawę i perspektywę opisywanego objawienia. Słowo sar (książę, wódz), oznaczające najwyższego kapłana w ósmym rozdziale księgi, odnosi się tutaj do Michała, który walczy (Dan. 10,13.21). Tak więc tekst z dziesiątego rozdziału Księgi Daniela jest echem Dan. 8,11 i Joz. 5,14.15. „Mąż” z wizji Daniela, nadnaturalny wojownik z wizji Jozuego i niebiański najwyższy kapłan z ósmego rozdziału Księgi Daniela to ta sama osoba. Wizja potwierdza to, co sugeruje słownictwo” (J. B. Doukhan, Wizja przyszłości w starożytnej księdze, s. 179.)

[27] Klucz lub klucze, które Chrystus posiadł w sposób prawy, są Mu dane na sądzie nie po to, aby mógł wejść do miejsca najświętszego, ale aby umożliwić Jego naśladowcom wejście tam wraz z Nim (Obj. 3,8 – „I sprawiłem, że przed tobą drzwi otwarte”). Eliachim był wyznaczony, aby prowadzić dom Dawida i otrzymał do niego klucz (Iz. 22,20-22; patrz 2Król. 18,18). W ten sposób Jezus pokazany jest jako ktoś większy niż najwyższy kapłan (Obj. 1,12-13), który ma władzę nad ludem Bożym. Podobnie jak Dawid, kiedy sprawował sąd na rzecz ludu lub przeciw niemu (Efez. 1,22), także Jezus może określić, kto ma prawo wejść przez otwarte drzwi i pozostać w niebiańskiej świątyni (Obj. 3,12). Innymi słowy, otwarcie drzwi do miejsca najświętszego prowadzi do usprawiedliwienia świętych. Klucz, który otwiera lub zamyka drzwi, jest kluczem sądu, a Jezus otwiera je dla swoich naśladowców.

[28] A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, s. 495.

[29] Może to być zilustrowane graficznie w następujący sposób:

 swiatynia  

a/ inauguracja świątynia

b/ „kontynuacja” służby codziennej

c/ finałowa służba (Dzień Pojednania)

[30] Na przykład, postacie czterech cherubinów (Obj. 4,6-9; 5,6.8-10.14) ukazują się ponownie w Obj. 6,1-8; 7,11; 14,3; 15,7 i 19,4. Starsi (Obj. 4,4.10-11; 5,6.8-10.14) ukazują się ponownie w Obj. 7,11.13-17; 11,16-18; 14,3; 19,4. Uwielbienie Boga i Baranka (Obj. 4,9.11; 5,12-13) jest powtórzone również kilka razy w innych inscenizacjach, w których niekoniecznie ukazane są za każdym razem odniesienia do tronu.

[31] A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, s. 474.

[32] E. S. Fiorenza, The Book of Revelation. Justice and Judgment, s. 55: “Cała księga… osiąga punkt kulminacyjny w opisie sądu oraz eschatologicznego wybawienia. Czytelnik jest przez to stale konfrontowany z czasem końca”; W. L. Tucker, Studies in Revelation. An Expositional Commentary, s. 91-92: „Księga Objawienia jest ‘księgą sądu’, ona jest ‘salą tronową Biblii’, ona otwiera się ‘wraz z tronem’ i zamyka się ‘wraz z tronem’ (Obj. 1,4; 22,3) (…) Tron ten wskazuje godzinę sądu”; G.R. Beasley-Murray, “How Christian is the Book of Revelation?”’ Reconciliation and Hope, New Testament Essays and Eschatology, s. 108: „Te rozdziały (4-5) tworzą oś struktury, która podtrzymuje stale księgę oraz stanowią podstawę wizji w tej samej strukturze…”; R. J. Loenetz, „Plan et division de l’Apocalypse”, Angelicum 18, s. 342; J. Valentine, Theological aspects of the temple motif In the Old Testament and Revelation, s. 332.

[33] Według Helmuta Trauba „w niebie znajduje się świątynia do której otwarto drzwi (Obj. 4,1; patrz 8,1; 11,19; 12,10, 19,1)” (H. Traub, „Ouranos”, TDNT, t. V, s. 530).

[34] I. Barchuk, Explicacion del libro del Apocalipsis,  s. 107.

[35] E. R. Thiele, Outline Studies in Revelation, s. 85-161; V. D. Younberg, The Revelation of Jesus Christ to His People, s. 135; M. Veloso, “The Doctrine of the Sanctuary and the Atonement as Reflected in the Book of Revelation”, S&A, s. 394-419; J. J. Battistone, Present Triumph – Future Glory, s. 43; J. Valentine, Theological aspects of the temple motif in the Old Testament and Revelation, s. 332; R. Dean Davis, “The Heavenly Court Judgment Scene of Revelation 4-5”, DARCOM, s. 1-25.

[36] Fakt ten wydaje się być blisko związany z Dniem Pojednania ponieważ w tym też czasie rozpoczynał się rok jubileuszowy, kiedy to ludzie ponownie otrzymywali dziedzictwo (3Mojż. 25,8-13). Zanim to jednak mogło nastąpić, musieli oni najpierw trapić swoje dusze (3Mojż. 16,29.31; 23,29).

[37] J. Valentine, Theological aspects of the temple motif In the Old Testament and Revelation, s. 335-336.

[38] Słowo „jubileusz” wywodzi się z hebr. yobel – „róg barani”, na którym dęto przy różnych okolicznościach. Eschatologiczną cechę możemy dostrzec podczas Dnia Pojednania, w którym to dęto w róg barani na rozpoczęcie roku jubileuszowego (3Mojż. 25,9). Rozpoczynał się on wieczorem w Dzień Pojednania. Każdego siódmego roku [roku sabatowego – 3Mojż. 25,8] i w roku jubileuszowym [siedem razy po siedem lat] ogłaszano „sabat dla Pana… będzie mieć ziemia sabat całkowity, odpoczynek, sabat dla Pana” (3Mojż. 25,2.4). Szereg cech lat sabatowych miało jasne znaczenie eschatologiczne. Po pierwsze, zagadnienie zniesienia długów, uwolnienia niewolników i własności stwarzały efektywny obraz ilustrujący oczekiwanie na mesjańskie wyzwolenie. Termin wyzwalać – aphesis często używany w Septuagincie służył do wyrażania żydowskich określeń właśnie dla lat sabatowych i jubileuszowych. W Nowym Testamencie używany jest prawie zawsze w znaczeniu „przebaczenie”. W Iz. 61,1-3 zastosowano temat roku jubileuszowego do misji Sługi Pomazańca Jahwe (w. 1), Jego misją było ‘ogłosić miłościwy rok Pana’ (w. 2), jasno nawiązując do ogłoszenia roku jubileuszowego (3Mojż. 25,10). Wskazuje na to użycie hebrajskiego określenia deror – „wyzwolić” (w. 1), które jest technicznym terminem wykorzystywanym do określenia roku jubileuszowego (3Mojż. 25,10; Jer. 34,8,15.17; Ezech. 46,17). Chrystus posłużył się tym obrazem w swoim inauguracyjnym przemówieniu w Nazarecie. Wielki sabat Jubileuszu stał się rzeczywistością dla tych, którzy zostali uwolnieni ze swoich grzechów za sprawą przyjścia Mesjasza i w Nim znaleźli dziedzictwo „Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych” (Łuk. 4,21). (S. Bacchiocchi, Odpoczynek człowieka, s. 184/185).

[39] Rabin S. Pecaric, Tora Pardes Lauder, s. 304.

[40] A. R. Traiyer, The Day of Atonement …, p. 107, s. 476

[41] E. R. Thiele, Outline Studies in Revelation, s. 85-161.

[42] Greckie słowo presbiteroi niekoniecznie musi oznaczać ludzi starych. Mogą nimi być także przywódcy kościoła, a więc i ludzie młodzi (1Tym. 4,12-14). Jan przedstawia starszych w związku z ich funkcją oraz położeniem wokół tronu.

[43]  Słowo “Sanhedryn” w Mat. 5,22 jest często tłumaczone jako „rada”, z zamiarem złagodzenia tego, co wydaje się być tak trudne do przetłumaczenia, a co kryje się pod terminem synhedrion (greckie) [syn = „z” + hedra = „miejsce siedzące”] „miejsce tych, którzy zasiadają razem” (W. J. Moulder, „Sanhedrin”, International Standard Bible Encyclopedia, t. IV, s. 330.)

[44] Liczba 24 zgodnie z pewnymi tradycjami rabinistycznymi, tworzyła podstawę konstytucji sądowniczej „małego Sanhedrynu”, który musiał troszczyć się o potrzebujących w różnych miastach izraelskich, zgodnie z zaleceniami danymi w 5Mojż. 16,18: „We wszystkich twoich miejscowościach, które da ci Pan, Bóg twój, ustanowisz sobie sędziów i nadzorców dla każdego plemienia, aby sprawiedliwie sądzili lud”. W stolicy jednak znajdował się wielki Sanhedryn, składający się z 72 starszych, stanowiących trzy mniejsze sądy „na obszarze świątyni”. Każdy z tych trzech sądów reprezentowany był przez 23 lub 24 członków. Zgodnie z pewnymi tradycjami, w obydwu Sanhedrynach minimalne kworum wynosiło 23, a maksymalne 71 osób. Małe odchylenia pomiędzy liczbą 23 a 24 oraz 70, 71 i 72 są spowodowane pewnymi specyficznymi interpretacjami niektórych fragmentów biblijnych, używanych w celu wyjaśnienia przyczyny, dlaczego ten dwunastkowy charakter cyfr bywał czasami naruszany (J. M. Baumgatren, Hebraisches und Aramaisches Lexikon zum AT, s. 75.

[45] A. R. Treiyer, The Day of the Atonement…, s. 358.

[46] Dokładne studium odnośnie używania koron (stefanoi) zarówno w Nowym Testamencie, jak i w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu pokazuje nam, że jego znaczenie nie było adekwatne do tego triumfu. Mogą one bowiem oznaczać również honor, hierarchię, autorytet, zwierzchność, królewskość (Ps. 21,3; 1Kron. 20,2; PnP. 3,11; Zach. 6,11-14; w. 13; Ezech. 23,42; Ps. 8,5; Hebr. 2,7.9, etc). W niektórych przypadkach stefanos użyte zostało jako synonim diadema (Ezech. 21,26; porównać Obj. 14,14 = stefanou z Obj. 19,21 = diadema; oba odnoszą się do Chrystusa w czasie Jego drugiego przyjścia). Stefanos zostało użyte także w odniesieniu do korony króla Rabby, który został  pokonany przez Dawida (1Kron. 20,2), i do korony cierniowej włożonej na głowę Jezusa (Mat. 27,29; Mar. 15,17; Jan 19,2.5, etc).

Białe szaty (leukos) są symbolem zwycięstwa przyznanego jedynie istotom ludzkim. Jednak w Obj. 19,14 aniołowie Boży, którzy towarzyszą Jezusowi podczas Jego powtórnego przyjścia, także ubrani są w biel (leukos). Inne fragmenty Nowego Testamentu również posługują się leukos, odnosząc to słowo do aniołów i do Jezusa, kiedy został On przemieniony przed Jego uczniami (Dz. Ap. 1,10; Jan 20,12: Mat. 17,2; 28,3; Łuk. 9,29; Mar. 9,3; 16,5). To samo słowo, leukos, pojawia się w Obj. 3,4.5.18; 4,4; 6,11; 7,9.13.

[47] R. H. Charles, A Critical and Exegetical Commentary on the Revelation of ST. John, s. 173.

[48] A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, s. 580.

[49] D. R. Davis, „The relationship between the seals, trumpets, and blows in the Book of Revelation”, JEvThS 16, s. 151.

[50] A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, s. 592.

[51] Zostało to wyraźnie pokazane w siódmej trąbie, która rozpoczyna się potrzebą ponownego prorokowania „przed wieloma ludami, narodami, językami i królami” (Obj. 10,11; w. 6-7; 14,6-7). Sześć poprzednich sądów służyło jako ostrzeżenie dla ostatniego pokolenia, aby przyjrzeli się ostatecznemu sądowi, który ma przyjść na nich.

[52] K. Stand, „Foundational Principles of Interpretation”, DARCOM 7, s. 25, porównuje Obj. 8,7 (pierwsza trąba) z 2Mojż. 9,23-24 (siódma plaga); Obj. 8,8-9 (druga trąba) z 2Mojż. 7,20-21 (pierwsza plaga); Obj. 8,10 (trzecia trąba) z 2Mojż. 9,23-24 (siódma plaga); Obj. 8,12 (czwarta trąba) z 2Mojż. 10,21-23 (dziewiąta plaga); Obj. 9,2 (piąta trąba) z 2Mojż. 10,21-23 (dziewiąta plaga).

[53] K. A. Strand, „An Overlooked Old-Testament to Revelation 11,1”, AUSS 22, s. 317-325.

[54] Słowa metreo „mierzyć”, gdy używane jest w Nowym Testamencie z zastosowaniem do osób, oznacza „oceniać”, „osądzać” (Mat. 7,2; Mar. 4,24; Łuk. 6,38). Fragment ten, charakteryzujący się właśnie takim zastosowaniem tego zwrotu, odnosi się do „sędziowskiej pracy Boga w Dniu Sądu Ostatecznego i do daru łaski przeznaczonego dla nas”. Kiedy zwrot ten zastosowany jest do świątyni, to używany jest w znaczeniu „chronić”. Nakaz ten jest symbolem jej zrozumienia. Kiedy autor Księgi Objawienia otrzymał to polecenie, świątynia w Jerozolimie już nie istniała. Zresztą i tak wraz ze śmiercią Jezusa Chrystusa straciła ona swoje znaczenie. Bóg objawił wówczas inną świątynię w niebie: „I otworzyła się świątynia Boża, która jest w niebie” (Obj. 11,19). (K. Deissner, „Metron, ametros, metreo”, TDNT, IV: 632-4.)

[55] Ch. H. Giblin, „Structural and tematic correlation in the theology of Revelation 16-22”, Biblica 55 (1974), s. 487-504.

[56] C. Goldstein, Naruszona równowaga, s. 96.

[57] A. P. van Schabik uważa, że sam Daniel już przedstawił w swoim poselstwie ten dawny temat Babilonu w odniesieniu do końca świata (Dan. 11,40-12,1). Jan podnosi jedynie ponownie tę typologiczną prezentację i nadaje jej bardziej precyzyjną i wyraźniejszą treść.

[58] Obj. 7 przedstawia okres pieczętowania, podczas którego czterej aniołowie powstrzymują wiatry tak, aby ziemia nie uległa zniszczeniu; ale straszne konsekwencje tego, co miało się wydarzyć po zakończeniu dzieła pieczętowania, kiedy święci aniołowie odejdą, nie zostało opisane. Ten opis został częściowo objawiony w Obj. 16, w plagach, które następują po opieczętowaniu 144 000 (Obj. 14,1-5; 15,2).

[59] Patrz 1Król. 19,11-14; Nah. 1,6-8; Mal. 3,2; 1Sam. 6,20.

[60] R. H. Mounce, The Book of Revelation, s. 290.

[61] Odnośnie przyczyn wylania siedmiu plag możemy przeczytać w 3Mojż. 26,21.24.28, gdzie znajduje się odniesienie do siedmiu plag albo Bożej kary. Plagi spadają, kiedy poprzedzające je częściowe kary trąb nie przyniosły zamierzonego efektu. Obecnie plagi dopełniają kary już zapowiedzianej przez siedem trąb.

[62] Potwierdzenie związku trąb z literalnymi plagami jest widoczne w SDABC, s. 982.

[63] Agg. 2,6-7 jest wstępnym a zarazem częściowym wypełnieniem się gwiezdnych oraz ziemskich manifestacji ukazanych w czasie śmierci Chrystusa (Mat. 27,50-54; Łuk. 23,44-48; Jan 19,30). Te same rzeczy miały miejsce na ziemi, podczas Jego wejścia do świątyni Nowego Przymierza. Ostateczne i całkowite wypełnienie się tego proroctwa miało dokonać się wówczas, gdy Baranek przechodził przez „drzwi”, które prowadziły do miejsca najświętszego, aby sądzić Swój lud oraz otrzymać królestwo (Obj. 4-5). Interesujące jest to, że w czasie rozpoczęcia się sądu opisana została ziemia, która trzęsie się przed głosem: „Wykonało się” (Jan 19,30). Na końcu tego samego dzieła głos, który wychodzi ze świątyni oznajmia ponownie: „Stało się” (Obj. 11,19; 16,17-21).

[64] W. E. Vine, An Expository Dictionary of  New Testament Words, s. 55-56

[65] Ibid.

[66] Na temat „księgi żywota” sprawozdaje prorok Izajasz: „I będzie tak: Ten, kto pozostał żywy na Syjonie, i który się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do [Księgi] Życia w Jeruzalem. Gdy Pan obmyje brud Córy Syjońskiej i krew rozlaną oczyści wewnątrz Jeruzalem tchnieniem sądu i tchnieniem pożogi” (Iz. 4,3-4 BT).

[67] Z. Łyko, Nauki Pisma Świętego, s. 821

[68] E. G. White, Great Controversy, s. 486.

[69] J. Baldina, „The Millenium”, DARCOM 7, s. 245.

[70] Niebiańska rada została zwołana podczas pierwszej koronacji Chrystusa w celu osądzenia, czy ofiara Jezusa może zostać przyjęta i aby ukoronować Go jako Najwyższego Kapłana nad swoim ludem (Hebr. 5,1-10). Drugie zgromadzenie miało na celu osądzenie ludzi, na rzecz których Chrystus sprawował „ustawiczną” służbę zbawczą w miejscu świętym. Trzecie zgromadzenie niebiańskiej rady jest pewnego rodzaju przedłużeniem drugiej, z włączeniem świętych w obrady sądu nad tymi, którzy mają zginąć. E. G. White nazywa tę trzecią koronację Jezusa, „ostateczną koronacją Syna Bożego” E. G. White, The Geat Controversy, s. 667.

[71] A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, 44-46.

[72] Wyraz Azazel pohodzi od słowa azal (oddalać) i oznacza zdaniem wielu rabinów kogoś „zupełnie oddalonego”, a według Baumgartena „odszczepieńca”. W żydowskiej teologii Azazel nie jest tak naprawdę demonem, ale upadłym aniołem, nie jest także antypatyczny w odniesieniu do ludzi. Jest zatem oczywiste, że Nowy Testament nie mógł posługiwać się tym terminem bez uniknięcia ryzyka pomieszania tych pojęć. (Rosen­miiller, Hengstenberg, Księgi Mojżeszowe, s. 166)

[73] „W ostatecznej fazie sądu będzie widoczne, że nie istnieje żaden powód do grzechu. Kiedy Sędzia całej ziemi zapyta szatana: ‘Dlaczego zbuntowałeś się przeciwko Mnie i obrabowałeś Moje królestwo?’ sprawca zła nie będzie mógł znaleźć żadnego wytłumaczenia. Wszelkie usta zostaną zamknięte, a cały tłum buntowników zaniemówi”. E. G. White, The Geat Controversy, s. 503.

[74] Słowa tłumaczone w Biblii jako „usprawiedliwić” to sadaq (hebr.) i dikaioo (gr.), które mają zasadniczo to samo znaczenie, są terminami prawniczymi. Oba należy rozumieć w kontekście orzeczenia sędziowskiego wydawanego w procesie sądowym. Kiedy sędzia orzeka na korzyść oskarżonego, wówczas oskarżony jest „usprawiedliwiony; jeśli sędzia orzeka przeciwko oskarżonemu, wówczas oskarżony jest potępiony. Usprawiedliwienie jest wiec prawną deklaracją. Człowiek jest usprawiedliwiony, kiedy sędzia zadeklaruje jego uniewinnienie (B. D. Jones, Najwspanialszy dar, s. 77).

[75] F. B. Holbrook, Pojednawcze kapłaństwo Jezusa Chrystusa, s. 215-235;  M. L. Andreasen, Służba świątynna, s. 225-233; Z. Łyko, Nauki Pisa Świętego, s. 318-323

[76] Według Interpreter`s Dictionary of the Bible  istniejąca w rozmiarach świątyni liczba 3 wskazuje na Boskość, a doskonały sześcian zrównuje się z doskonałością Bożej obecności. Innymi słowy, słownik powyższy widzi w zjawisku doskonałego sześcianu doskonałość Trójcy. Do tego należy dodać myśl, że najświętszy przedział w świątyni przedstawiał miejsce mieszkania Bożego na ziemi. G. R. H. Wright ma na myśli tę sprawę, gdy wskazuje na kwadrat jako „starą koncepcję” w architekturze świątyni. Następnie dodaje, że „czworobok lub sześcian był związany z architekturą świątynną jako symbol doskonałej przestrzeni”.

Ten kubiczny rozmiar znajduje swoje urzeczywistnienie w Nowej Jerozolimie, której długość, szerokość i wysokość są sobie równe (Obj. 21,16). Oznacza to, że miasto jest doskonałym sześcianem i podobnie jak miejsce najświętsze w świątyni, Nowe Jeruzalem stanie się miejscem zamieszkania Boga i Jego ludu w nowym kosmosie (Obj. 21,1-3.22).

0 Comments