Blog

Ewangelia sądu – Chrystus i Boży tron

8 czerwca 2014 • przez • w Ewangelia sądu

6. Chrystus i Boży tron.

Jan nie spotyka Jezusa na wyspie Patos, ale w niebie, dokąd został on przeniesiony w Duchu (Obj. 1,10). Tam widzi swojego Mistrza, najpierw pośród świeczników w miejscu świętym niebiańskiej świątyni, a „potem”, ponownie przeniesiony w Duchu (Obj. 4,1-2), widzi Jezusa w miejscu najświętszym przed tronem Bożym (Obj. 5). Przejście z jednej wizji do drugiej nie jest zatem przejściem z ziemi do nieba, ale z miejsca świętego do najświętszego niebiańskiej świątyni[1].

Wstęp do siedmiu pieczęci – Obj.4, 1-5,14

Po tych (rzeczach) ujrzałem, a oto drzwi otwarte w niebie, i głos pierwszy, który usłyszałem, jak trąby mówiącej ze mną, rzekł: Wstąp tutaj, a pokażę ci, co ma stać się po tych. I zaraz stałem się w Duchu.

Czwarty rozdział Księgi Objawienia rozpoczyna się obrazem otwartych w niebie drzwi. Nie są to jednak drzwi prowadzące do nieba, ale drzwi w niebie.

Pierwszy raz w Objawieniu mieliśmy do czynienia z drzwiami w poselstwie skierowanym do zboru w Filadelfii. Tam Chrystus przedstawił się jako ten, który jest w posiadaniu „klucza Dawida” (Obj. 3,7). Mówi do tamtejszej społeczności: „Oto dałem przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć” (Obj. 3,8). Wypowiedź ta osadzona została bezpośrednio w kontekście bliskiego powrotu Jezusa: „Przyjdę szybko” (Obj. 3,11).

Przyczyną, dla której w starotestamentowej świątyni otwierano drzwi oraz łączono oba jej pomieszczenia, były dwie szczególne okazje: jej inauguracja oraz jej ostateczne oczyszczenie w Dniu Pojednania. W przeciwieństwie do aktu inauguracyjnego, kiedy to otwierano dwoje drzwi, Jan widzi otwarte tylko jedne drzwi, i to te, które prowadzą bezpośrednio przed Boży tron. A zatem ta szczególna scena świątynna może odnosić się jedynie do końcowego sądu.

Głos, który zachęcał Jana, aby przeszedł przez te drzwi, jest głosem Jezusa (Obj. 1,10.12.13). Jest on zaproszeniem w przyszłość: „wstąp tutaj”, aby zobaczyć to, „co się stanie potem”. Zwrot „potem” nie może odnosić się do inauguracyjnej koronacji Jezusa w niebie, która miała już miejsce 60 lat wcześniej, kiedy to zasiadł On po prawicy Swego Ojca[2], ale do tego, co miało się wydarzyć po Jego służbie w miejscu świętym (Obj. 1-3). Innymi słowy, Jan ujrzał tron „po” służbie Jezusa wśród świeczników, dokąd udał się On nie po to, aby zasiąść po prawicy Ojca, ale aby pozostać tam, stojąc (Obj. 5,6-7). Jedyną osobą zasiadającą na tronie jest Ojciec (Obj. 5,6; 6,16; 7,15.17; 19,4; 20,11; 21,5). Jest to wyraźna aluzja do sądu, który także Szczepan ujrzał w swojej wizji, gdy był kamieniowany. W czasie, gdy ludzki sąd go potępił, widział on swojego Obrońcę, stojącego po prawicy Bożej (Dz. Ap. 7,55-56; także Mat. 10,32-33; Obj.3,5). Wydarzeniem, w którym Jezus ponownie przedstawiony został jako siedzący, jest Jego powtórne przyjście (Mat. 25,31; Obj. 14,14).

A oto tron był na niebie, a na tronie siedzący. Siedzący podobny był wyglądem kamieniowi jaspisowemu i krwawnikowi, i tęcza wokoło tronu, podobna wyglądem szmaragdowi.

Tron jest symbolem sprawowania władzy, panowania. Intencją czwartego rozdziału Księgi Objawienia jest ukazanie Boga na Jego tronie sądu[3]. Opis ten jest rozwinięciem tego, co wcześniej zobaczyli Izajasz (6,1-13) i Ezechiel (1,8-10) w swoich wizjach sądu w odniesieniu do starotestamentowego Izraela. W obydwu przypadkach, wizja sądu poprzedzała wydarzenia, które miały nastąpić później (Iz. 6,8-13; Ezech.2-3). Jednakże w najbliższym związku z wizją Jana pozostaje wizja Daniela dotycząca niebiańskiego sądu[4].

Daniel 7,9-10                                                   Jan 4-5          

„A gdy patrzyłem, postawiono trony i usiadł Sędziwy…” „I zaraz popadłem w zachwycenie. A oto tron stał w niebieA wokoło tronu dwadzieścia cztery trony”

Osią obydwu tych fragmentów są trony, które, jak sprawozdaje prorok Daniel, ustawione zostały w związku z mającym rozpocząć się sądem[5].

„Jego szata biała jak śnieg, a włosy na Jego głowie czyste jak wełna…” „A Ten, który na nim siedział, podobny był z wyglądu do kamienia jaspisowego i karneolowego…”

Mamy tutaj opis zasiadającego na tronie Boga. Jest On przedstawiony w Objawieniu za pomocą kosztownych kamieni. A. Morris ostrzega, iż brakuje naukowej terminologii pozwalającej precyzyjnie zidentyfikować starożytne kosztowności, jak i półszlachetne kamienie, co bywa czasem kłopotliwe w ich uzgodnieniu[6]. Ciekawym jest jednak to, że karneol i jaspis były pierwszym i ostatnim z dwunastu kamieni umieszczonych na napierśniku najwyższego kapłana.

„Jego tron jak płomienie ogniste, a Jego koła, jak ogień płonący” „… a wokoło tronu tęcza, podobna z wyglądu do szmaragdu.”

 

Aby uchwycić analogię pomiędzy tymi wierszami, należy najpierw udać się Księgi Ezechiela, rozdz. 1. Przedstawiona jest tam wizja Boga, przybywającego do Jerozolimy na sąd. Zasiada On na tronie, którego nieodzownymi elementami są: koła (w.15-21), ogień (w.13.), tęcza (w.28) itp. Księga Ezechiela łączy w jeden obraz opisy Daniela i Objawienie. Zarówno Jan, jak i Daniel, różnymi słowami próbują opisać to wyjątkowe zjawisko. Po raz drugi w Piśmie Świętym mamy tak wyraźny opis tronu Bożego w kontekście sądu. U Ezechiela jest to sąd nad Judeą, z kolei w Księdze Objawienia jest to obraz sądu o charakterze globalnym.

„Ognista rzeka wypływała i wychodziła sprzed niego” „Przed tronem także jakby morze szkliste podobne do kryształu”

 

Mamy tutaj obraz czegoś, co jak woda wypływa od tronu Bożego, czegoś, co wygląda jak „rzeka” lub „jakoby morze”. Psalmista sprawozdaje: „Jest rzeka, której nurty rozweselają miasto Boże, Przybytek święty Najwyższego” (Ps. 46,5).

Tysiące tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy stało przed nim” „A gdy spojrzałem, usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu (…) a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy…”

W obydwu fragmentach opisane zostały niezliczone zastępy aniołów zgromadzone wokół Bożego tronu, aby, jak sprawozdaje prorok Daniel, przyglądać się scenom sądu.

„Zasiadł sąd i otworzono księgi „I widziałem… księgę zapisaną wewnątrz i zewnątrz, zapieczętowaną siedmioma pieczęciami.”

W przeciwieństwie do Księgi Daniela, Objawienie sprawozdaje w tym miejscu tylko o jednej księdze. Jest to jednak różnica tylko pozorna, albowiem pozostałe księgi mają zostać otwarte w późniejszym okresie trwania tego sądu (Obj. 20,12).

Podobnie jak prorok Daniel oraz apostoł Jan, również i autor Listu do Hebrajczyków (Hebr. 12,22-29) kieruje uwagę czytelnika na czasy końca, a w szczególności na czas sądu ostatecznego, kiedy to „rzeczy podlegające przemianie ulegną wstrząsowi” (Hebr.12,27). W tekście tym wspomniani zostali:

– „Bóg, sędzia wszystkich” (patrz Obj. 4,2-3),

– „Jezus, pośrednik nowego przymierza” (Obj. 5,5-14),

– „duchy sprawiedliwych uczynione doskonałymi” (Obj. 4,4.10-11; 5,8-10; patrz także Obj. 6,9-11; Hebr. 11, 39-40)[7],

– „niezliczone zastępy aniołów” (Obj. 5,11).

A wokoło tronu tronów dwadzieścia cztery, i na tronach dwudziestu czterech starszych siedzących, odzianych w szaty białe, a na głowach ich wieńce złote.

Bóg, który zasiada na tronie, nie przebywa sam. Wokół Jego tronu ustawione zostały jeszcze dwadzieścia cztery trony, na których zasiadło dwudziestu czterech starszych (gr. – presbiteros)[8]. Zidentyfikowanie ich było jedną z najtrudniejszych zagadek do rozwiązania. Ojcowie Kościoła uważali ich za uwielbionych świętych. Niestety, tekst biblijny nie popiera takiej interpretacji, albowiem nie mogli oni zasiąść ukoronowani na tronach, jeżeli celem zwołania niebiańskiego dworu miało być właśnie ich osądzenie. Sąd ten ma na celu dopiero oczyszczenie świętych. Inni komentatorzy uważają, że starsi reprezentują tutaj wybranych [„zwycięzców”], którzy mają zostać oczyszczeni przez sąd i uczynieni godnymi, aby otrzymać królestwo (Obj. 5,10).

Aby odpowiedzieć precyzyjnie na to pytanie należy najpierw lepiej zapoznać się ze znaczeniem samej nazwy „starsi”. Pośród wielu instytucji, które pojawiły się w starożytnym Izraelu, najważniejsze były trzy: sędziowie, prorocy oraz starsi. Tą, która wydaje się być ustanowiona jako pierwsza, zaraz po śmierci patriarchów, była instytucja starszych (2Mojż. 3,16). Wszystkie inne zostały powołane do istnienia później.

W każdej trudnej sytuacji, starsi stawali przed Bogiem jako pierwsi. Byli odpowiedzialni za posłuszeństwo ludu, a kiedy całe zgromadzenie popełniło grzech „przed Bogiem”, mieli oni również odpowiadać jako pierwsi (2Mojż. 18,12; 3Mojż. 4,13-15). Siedemdziesięciu z nich miało dźwigać ciężar ludu wraz z Mojżeszem, będąc upoważnionymi, za sprawą szczególnego namaszczenia Duchem Bożym, do uczenia oraz sądzenia ludu (4Mojż. 11,16-17, 24-30).

A. R. Treiyer pisze, że ich „sądownicza jak i administracyjna służba ma mocne potwierdzenie w fakcie, że byli oni blisko powiązani z sędziami w postanowieniach sądu (5Mojż. 21,1-9.19-21; 22,13-19 25,5-10; Joz. 20,4; Sędz. 11,11; 21,16; Rut 4,2.9.11, etc). Zajmowali oni uprzywilejowane miejsce przy każdej uroczystej okazji przed Bogiem (2Kron. 5,2.4; 2Król. 23,1-3). Mianowali sędziów (Sędz. 11,5-11), królów izraelskich (1Kron. 11,3) oraz byli ich doradcami (1Król. 12,6-14; Ezech. 7,26: „rada starszych”). Kiedy Izrael powrócił z niewoli, przemawiali oni w imieniu ludu oraz na rzecz ich misji pomiędzy narodami (Ezdr. 6,5; 6,7-8). Mieli szczególny udział w odrestaurowaniu świątyni (Ezdr. 6,14) oraz w wykluczeniu ze społeczności wszystkich tych, którzy nie pojawili się przed Bogiem w jego świątyni (Ezdr. 10,7-8; w. 17)”[9].

Starsi stanowią część uniwersalnego mesjanistycznego proroctwa, w którym czytamy, że „księżyc zasmuci się, a słońce się zawstydzi, gdyż Pan Zastępów będzie królem na górze Syjon i w Jeruzalemie, a przed ich starszymi będzie chwała” (Iz. 24,23).

Z kolei w Nowym Testamencie starsi byli najbliższymi zastępcami apostołów (Tyt. 1,5). Byli Bożymi administratorami i Jego reprezentantami przed Kościołem (Tyt. 1,7). Na przestrzeni wszystkich wieków strzegli ludu Bożego. Jednak nagroda za ich służbę oraz wierność w dziele Bożym nie przyjdzie wcześniej, zanim nie ujrzą oni Syna Człowieczego przychodzącego na obłoku, po tym, jak zakończy On swoją służbę pojednania w miejscu najświętszym. Dopiero wówczas otrzymają oni niezwiędłą koronę chwały (1Piotr 5,1-4).

Jak zatem owych dwudziestu czterech starszych może być świętymi z przeszłych wieków, pokazanymi jako zwycięzcy na sądzie („ubrani w białe szaty” oraz „mający złote wieńce na swoich głowach”), skoro dopiero ten sąd ma zadecydować o ich przeznaczeniu?

Dwudziestu czterech starszych, których Jan zobaczył na niebiańskim dworze, są zatem istotami niebiańskimi i reprezentują tych, którzy nazwani zostali w poselstwie do siedmiu zborów „zwycięzcami”. Ich pozycja (zasiadają wokół głównego tronu) świadczy zdaniem J. B. Doukhana, że pełnią oni rolę sędziów (Obj. 20,4)[10].

Białe szaty (gr. – leukos) są oczywiście symbolem czystości. Jednak w Obj. 19,14 także aniołowie Boży, którzy towarzyszą Jezusowi podczas Jego powtórnego przyjścia, są ubrani w biel (leukos).

Złote wieńce (stefanos), jak czytaliśmy w poselstwie do zboru w Smyrnie, są symbolem zwycięstwa, a ostatecznie nieśmiertelności (2Tym. 4,8; Jak. 1,12; 1Piotr. 5,4; Obj.2,10.11). Dokładne studium odnośnie używania słowa stefanoi, tak w Nowym Testamencie, jak i w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, pokazuje, że może ono oznaczać także: honor, hierarchię, autorytet, zwierzchność, królewskość (Ps. 21,3; 1Kron. 20,2; PnP. 3,11; Zach. 6,11-14; w.13; Ezech. 23,42; Ps. 8,5; Hebr. 2,7.9, etc). Obrazowo może zatem przedstawiać także autorytet, który starsi otrzymali w celu osądzenia ludu Bożego[11].

A z tronu wychodzą błyskawice i głosy, i grzmoty. I siedem pochodni ognistych płonęło przed tronem, które są siedmioma duchami Boga. Przed tronem także jakby morze szklane podobne kryształowi;

Widok tronu oraz tego, co się z nim wiąże, jest imponujący. Przed tronem znajdowało się siedem duchów Bożych przedstawionych w symbolu „ognistych pochodni” (gr. – lujnias]). Owe pochodnie, wydają się odnosić bezpośrednio do wizji z Ezech. 1,13 i nie muszą mieć żadnego związku ze świecznikami. Jest to symbol Ducha Świętego, który jest Bożym przedstawicielem na ziemi, przez którego Ojciec i Syn utrzymują osobistą więź ze wszelkim stworzeniem we wszechświecie (Ps. 139,7-18: Efez. 2,18)[12].

Jeżeli chodzi o szklane morze, wielu autorów widzi tutaj podobieństwo do wizji opisanych przez Mojżesza i Ezechiela. Ezechiel widział „coś jakby firmament, błyszczący jak kryształ” (Ezech. 1,22) pod czymś, co wyglądało „jakby tron, z wyglądu jakby szafir” (Ezech. 1,26). Siedemdziesięciu starszych, którzy ujrzeli „Boga Izraela”, podobnie jak 24 starszych z wizji Jana, widziało także „pod jego stopami coś, co wyglądało na płytę szafirową, błękitną jak samo niebo” (2Mojż. 24,10)[13]. Często niebo oraz morze są ze sobą mylone w związku z ich niemal identycznym kolorem, a Jan porównuje krystaliczną i czystą powierzchnię niebiańskiej świątyni z „morzem szklanym jak kryształ” (Job 37,18).

A pośrodku, wokoło tronu cztery istoty żywe pełne oczu z przodu i z tyłu. Istota pierwsza podobna lwu, a druga istota podobna cielęciu, a trzecia istota mająca twarz jak człowieka, a czwarta istota podobna orłu lecącemu. A wszystkie cztery istoty miały po sześć skrzydeł, naokoło i od wewnątrz były pełne oczu. I nie odpoczywają dniem i nocą mówiąc: Święty, święty, święty jest Pan, Bóg Wszechwładca, który był i jest, i przychodzący,

Wokół tronu, pomiędzy tronem Bożym a dwudziestoma czterema tronami starszych, ukazane zostały cztery żywe istoty. Nie mają one koron ani nie zasiadają na tronach tak, jak starsi. Ich opis podobny jest do tego, który Ezechiel oraz Izajasz przedstawili w swoich wizjach tronu Bożego (Ezech. 1; Iz. 6,1-7). Sugerują one, że owe cztery żywe istoty są w bardzo bliskim związku z tronem Bożym.

Tak jak Baranek z Obj. 5,6 reprezentuje w wizji konkretną osobę (żywą istotę), mianowicie Chrystusa, tak owe cztery postacie są rzeczywistymi niebiańskimi istotami, nawet jeśli w tej wizji ukazani zostali przy pomocy symbolicznych stworzeń. Dlaczego przedstawione zostały w taki sposób?

Starodawne trony przyozdabiane były figurami zwierząt i wskazywały na moc panującego. Żaden król pragnący władzy nie chciał być reprezentowany przez słabe i bezbronne zwierzę. W ten sposób postacie, które były rzeźbione lub grawerowane w taki sposób, że swoimi zadami, służyły za oparcie dla rąk króla, otaczały tron i były zazwyczaj dzikimi oraz silnymi zwierzętami (2Kron. 9,18). W tym kontekście, istoty otaczające Boży tron były najlepszymi i najbardziej reprezentacyjnymi zwierzęcymi stworzeniami.

„Żydowscy rabini wyjaśniają tajemnicę czterech istot przy tronie Bożym następująco: najwznioślejszą ze stworzonych istot jest człowiek, z ptaków – orzeł, z bydła – wół, z dzikich zwierząt – lew. Wszystkie otrzymały królewski status i wielkość, więc są przy Bożym rydwanie”[14].

Owe cztery istoty są także analogią do serafów z Księgi Izajasza: „W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię. Jego orszak stanowiły serafy, z których każdy miał po sześć skrzydeł, dwoma zakrywał swoją twarz, dwoma zakrywał swoje nogi i na dwóch latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały jego” (Iz. 6,1-3). Ich wygląd podobny jest również do cherubinów opisanych przez Ezechiela, tyle że u Ezechiela mają oni cztery skrzydła i cztery twarze (Ezech. 10,14), podczas gdy u Jana serafini mają po jednej twarzy i sześć skrzydeł[15].

Istoty te są pełne oczu „dookoła” i „od wewnątrz”, co symbolizuje ich mądrość: „mądry jak anioł Boży i wie o wszystkim, co się dzieje na ziemi” (2Sam. 14,20).

Pieśń, którą śpiewają, sugeruje, że świętość Boga manifestuje się w trzech składnikach czasowych, to jest w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości[16].

A kiedy postacie oddadzą chwalę i cześć, i dziękczynienie siedzącemu na tronie, żyjącemu na wieki wieków, upada dwudziestu czterech starszych przed siedzącym na tronie i oddają pokłon żyjącemu na wieki wieków, i rzucają swoje wieńce przed tronem mówiąc: Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, wziąć chwałę i cześć, i moc, bo Ty stworzyłeś wszystko, i z powodu woli twojej zaistniało i zostało stworzone.

Bóg jest godzien zaufania i czci stworzonych przez siebie istot, ponieważ jest ich Stworzycielem. Gdyby tak nie było, wówczas cześć oddawana Mu byłaby bałwochwalstwem.

I ujrzałem po prawicy siedzącego na tronie zwój zapisany wewnątrz i zewnątrz zapieczętowany pieczęciami siedmioma. I ujrzałem anioła potężnego ogłaszającego głosem donośnym: Kto jest godny otworzyć zwój i zerwać jego pieczęcie? I nikt nie mógł w niebie ani na ziemi, ani pod ziemią otworzyć zwoju ani wejrzeć do niego.

Innym bardzo trudnym przedmiotem do zinterpretowania jest zapieczętowany zwój (gr. – biblion). Niektórzy interpretatorzy sugerują, że jest on testamentem, poświadczającym ważność ostatniej woli sporządzającego go (Hebr. 9,15), jest symbolem dziedzictwa, zapowiadanego przez proroków i apostołów, które Jezus nabył z chwilą swojej śmierci[17]. Dziedzictwo to, zgodnie z tą interpretacją, nie może jednak zostać przyznane spadkobiercom, dopóki Baranek nie otworzy testamentu i nie powróci, aby ich odszukać[18].

Inni uważają z kolei, że ten zwój zawiera plan zbawienia lub proroctwa dotyczące ostatnich wydarzeń, włącznie ze zbawieniem ludu Bożego oraz sądem nad bezbożnymi. Jednak uważne studium wizji sądu w świetle wszystkich tych interpretacji prowadzi do wniosku, że nie są one w pełni kompletne. Jeżeli weźmie się bowiem pod uwagę fakt, że wizja ta jest wizją sądu i jako taka ma swój ziemski odpowiednik w historii oraz liturgii Izraela, wówczas oczywistym staje się, że jedyną księgą, która mogła znajdować się w miejscu najświętszym izraelskiej świątyni, tuż obok arki, nad którą zamieszkiwał Bóg, zasiadając na swoim tronie, była Księga Prawa lub Przymierza (5Mojż. 31,26)[19]. W księdze tej błogosławieństwem przyznanym zwycięzcom była ziemia obiecana. Warunki wymagane do uzyskania tego obiecanego dziedzictwa, jak i zachowania go, zostały w niej wyraźnie określone[20]. Z jednej strony, zapowiedziane było rozproszenie i niewola, z drugiej zaś powrót oraz wielkie ostateczne spotkanie w ojczyźnie, którą Bóg przygotował tym, którym to obiecał (5Mojż. 30,1-10; 32,36-43; 33,28-29).

Odpis Księgi Prawa przekazywany był każdemu kolejnemu królowi w Izraelu, kiedy wstępował na tron (5Mojż. 17,18-20). Świadczy to, że oryginał był stale w powszechnym użyciu. Był on „trzymany w rezerwie” w miejscu najświętszym, obok tronu Bożego, „zapieczętowany” w Jego skarbach na dzień sądu Jego ludu (5Mojż. 31,26). Kapłani i starsi Izraela sądzili lud na podstawie kopi sporządzonej z oryginału (5Mojż. 17,8-13.18; patrz także 5Mojż. 16,18-20; 2Kron. 19,5-11). Można przypuszczać, że oryginał ten był wyjmowany w Dniu Pojednania, jednego dnia w roku, kiedy to najwyższy kapłan ukazywał się w miejscu najświętszym, gdzie leżała Księga Prawa (3Mojż. 16,2.34).

Chociaż biblijne świadectwo nie daje zbyt wielu dowodów odnośnie pieczętowania Księgi Przymierza w starożytnym świecie, archeologia poświadcza, że zwyczaj pieczętowania dokumentów prawnych był wówczas w powszechnym użyciu. Jygiel Jadin odkrył zwój na Pustyni Judzkiej, zapieczętowany na zewnątrz siedmioma pieczęciami, a każda z pieczęci zawierała godło świadka. Dokument ten nie mógł być otwarty przed złamaniem wszystkich pieczęci[21].

Pierwowzór Księgi Prawa, jak w przypadku każdej niebiańskiej rzeczywistości, jest większy niż jego ziemska kopia[22]. Daniel nazywa ją „Księgą Prawdy”. Ów wielki oryginał ma zostać obecnie odpieczętowywany w niebie. Żadna inna księga, poza „Księgą Żywota”, nie jest wspominana w Objawieniu z imienia. Jej związek z zapieczętowaną księgą jest bardzo prawdopodobny, ponieważ jest ona nazwana „Księgą Żywota Baranka” (Obj. 13,8; 21,27)[23].

„W Jego otwartej dłoni leży księga, zwój historii Bożych postanowień, historia prorocza narodów i Kościoła. W niej wyrażony został autorytet Boga, Jego przykazań, Jego praw, całego symbolu Odwiecznej Rady oraz historii wszystkich rządzących mocy w narodach. W języku symbolicznym został pokazany w tych rządach wpływ wszystkich narodów, języków i ludów od początku ziemskiej historii aż do jej zakończenia”[24].

I płakałem bardzo, bo nie znalazł się nikt godny otworzyć zwój ani do niego wejrzeć.

Fakt, że Jan płacze, ponieważ nie znalazł się nikt godny tego, aby otworzyć Księgę Żywota, o wiele łatwiej jest powiązać z Dniem Pojednania niż z inauguracją świątyni. W tym dniu rozpoczynał się bowiem rok Jubileuszu, kiedy ludzie otrzymywali dziedzictwo (3Mojż. 25,8-13). Zanim to jednak miało nastąpić, musieli oni najpierw trapić swoje dusze (3Mojż. 16,29.31; 23,29). Było to równoznaczne z tym, co Jan czynił obecnie.

Jeśli wizja ta miałaby odnosić się do uroczystości inauguracyjnej, jak uważają niektórzy komentatorzy, wówczas płacz Jana z powodu niepojawienia się Baranka wydawałby się niezrozumiały. Jan wiedział bowiem, że Chrystus zwyciężył i zasiadł wraz ze swoim Ojcem na Jego tronie (Obj. 1,18; 3,21), ponieważ wydarzenie to miało miejsce już ponad sześćdziesiąt lat wcześniej. Sam Jan otrzymał jeden z darów, jako dowód jego akceptacji przez Ojca (Dz. Ap. 2,33; Efez. 4,7-13), co było świadectwem pojawienia się Jezusa przed radą niebiańską oraz przed Ojcem.

Jan płacze także z innego powodu. Znajduje się on przed niebiańskim sądem, który ma za zadanie oczyścić „zwycięzców” z siedmiu zborów, a Jedyny, który jest zdolny otworzyć zwój dziedzictwa, stale jest jeszcze przed nim ukryty.

A jeden ze starszych mówi mi: Nie płacz! Zwyciężył lew z plemienia Judy, korzeń Dawidowy, by otworzyć zwój i siedem jego pieczęci. I widziałem pośrodku tronu i czterech istot żywych i pośród starszych Baranka stojącego jakby zarżniętego, mającego siedem rogów i siedem oczu, które są siedmioma duchami Boga wysłanych na całą ziemię.

Określeniem wybranym przez Boga na przedstawienie w Księdze Objawienia Jezusa jest Baranek. Jest tak, ponieważ to dzięki swojej ofierze Jezus został uzdolniony do pełnienia całej służby kapłańskiej w niebiańskiej świątyni. Baranek był istotnym elementem wszystkich żydowskich świąt, włącznie z Dniem Pojednania (4Mojż. 28-29; także 29,8).

Jan dożył takiego czasu, w którym instytucja kapłańska i królewska obejmowane były przez jedną osobę, mianowicie obiecanego Mesjasza. Podczas gdy List do Hebrajczyków świadczył o tym, iż Jezus był wypełnieniem symbolu kapłaństwa Lewickiego (nawet będąc Synem Dawida), Księga Objawienia próbuje podkreślić Jego Dawidowy charakter (Obj. 5,5 = „Lew z plemienia Judy”, „korzeń Dawidowy”)[25].

Skoro ziemska świątynia była oczyszczana na końcu roku krwią ofiary (3Mojż. 16,15-16), nic dziwnego, że w Objawieniu 5 ofiara oraz krew Baranka zostały tak mocno wyeksponowane. To właśnie krew Jezusa odkupiła osądzonych (Obj. 5,9). Jego ofiara czyni Go godnym, aby osądzić Jego lud, jak i świat, a także otrzymać panowanie na wieki (Obj. 5,12-13; 11,15-17; 14,14; 17,14; 19,11-16; Dan. 7,13-14). Chrystus pojawia się, aby zostać publicznie ogłoszony Królem nad swoim ludem oraz nad światem. Jest to szczególny cel tej fazy sądu, która poprzedza przejęcie królestwa oraz ogłoszenie Jubileuszu roku sabatowego, kiedy to wszyscy zbawieni stawią się – zgodnie z tym, co zostało przyobiecane – ze wszystkich plemion i narodów ziemi, aby oddać cześć i służyć Bogu „dniem i nocą w Jego świątyni” (Obj. 7,14). Wówczas będą oni w pełni uczyć się z otwartej Księgi Prawa w siódmym tysiącleciu sabatowym, tego czego być może nigdy by nie zrozumieli patrząc na tajemnice i głębię planu zbawienia (Rzym. 11,33-36).

We fragmencie tym Jezus przedstawiony został jako wszechmocny Baranek z siedmioma rogami. Róg w Starym Testamencie jest bowiem symbolem politycznej i militarnej mocy (5Mojż. 33,17; Dan. 7,24). Obraz Baranka z siedmioma rogami zapewnia lud Boży, że przedstawiony tu zwycięski „Baranek Boży” posiada absolutną władzę sądu i wybawienia (Mat. 28,18). Także i siedmioro oczu ma swoje znaczenie symboliczne. Owe siedem oczu lub inaczej „siedem duchów Bożych” (Obj. 5,6; patrz Zach. 4,10) są symbolem Ducha Świętego, zesłanego na ziemię w Dniu Pięćdziesiątnicy. To za Jego sprawą Chrystus w pełni kontroluje wydarzenia na ziemi.

I przyszedł i wziął z prawej ręki siedzącego na tronie. A gdy wziął zwój, cztery istoty żywe i dwudziestu czterech starszych upadli przed Barankiem, a każdy miał harfę i złotą czaszę pełną kadzideł, które są modlitwami świętych.

Jezus przez swoją śmierć uzyskał prawo do zwoju dziedzictwa (Obj. 5,9) – podczas inauguracji niebiańskiej świątyni – ale wówczas był on jednak jeszcze zapieczętowany. Scena otwierania zapieczętowanego zwoju ma miejsce w sytuacji, która także wymaga interwencji trybunału. Zapieczętowany zwój był otwierany z okazji sądu, kiedy to otwierany dokument mógł podlegać zakwestionowaniu (Jer. 32).  Faktycznie, dokumenty dziedzictwa były pieczętowane dopiero wówczas, gdy własność była spłacana lub nabywana (Jer. 32,9-10). Jezus zapłacił okup za swoje dziedzictwo swoim życiem (Mar. 10,45). Trudno jest zatem zaakceptować obraz Jezusa otwierającego zwój podczas inauguracji świątyni, kiedy to zwój ten był właśnie pieczętowany.

Każdy z dwudziestu czterech starszych trzymał w swoich dłoniach harfę oraz złotą czaszę pełną wonności, symbolizujących modlitwy świętych. W Objawieniu 8 Jan ujrzy Jezusa z kadzielnicą w ręce, któremu dano kadzidło, aby je ofiarował „wraz z modlitwami wszystkich świętych na złotym ołtarzu przed tronem” (Obj. 8,3). Modlitwy te są prawdopodobnie błaganiami, jakie zanosili zamęczeni święci „pod ołtarzem” (Obj. 6,9-10). Ich intencją było to, aby Bóg pomścił ich śmierć oraz wspomniał na przymierze, jakie z nimi zawarł. Proszą więc Boga, aby je wreszcie urzeczywistnił.

I śpiewali pieśń nową mówiąc: Godzien jesteś wziąć zwój i otworzyć pieczęcie jego, bo zarżnięty zostałeś i odkupiłeś Bogu krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu; i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, i królować będą nad ziemią.

Chrystus wziął na siebie człowieczeństwo, aby stać się naszym Sędzią. To, że uwaga Jana skierowana została szczególnie na jedną z niebiańskich ksiąg, miało miejsce dlatego, że jest ona jedyną księgą, którą tylko Baranek mógł otworzyć w tym czasie. A zatem, księga ta jest ważniejsza od pozostałych ksiąg i zasługuje na szczególną uwagę.

Fakt, że zwycięzcy z niecierpliwością pragną jej otwarcia (Obj. 5,8-10), pokazuje, że oni nie obawiają się zapowiedzianych w niej przekleństw przeciwko tym wszystkim, którzy naruszają Boże prawo (5Mojż. 31,26; Jan 5,45). Chrystus przyjął bowiem na siebie każde przekleństwo, ponosząc na swoim własnym ciele żądaną karę za naruszenie przymierza, przybijając je do krzyża (Kol. 2,14-15). Zwyciężając nad śmiercią, zwyciężył także moce i zwierzchności nie tylko tego świata, ale również ciemności. W ten sposób uzyskał On na wieki błogosławieństwa Księgi Przymierza (Obj. 22,14). „Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa” (Jan 1,17 BT).

I ujrzałem i usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i istot żywych i starszych, i była liczba ich miriady [27] miriad i tysiące tysięcy mówiące głosem donośnym: Godzien jest Baranek zarżnięty wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo.

Tysiące tysięcy aniołów, które wielbią Boga, także otaczało Jego tron, a nie tylko tron, ale również cztery żywe istoty oraz dwudziestu czterech starszych (Obj. 7,11-12). Te niezliczone rzesze aniołów są świadkami odkupicielskiego sądu i oglądają ostateczny triumf nad mocami ciemności.

Aniołowie, których Jan zobaczył, nie są jedynie obserwatorami, ale są stale aktywni w dziele zbawienia. W kilku wizjach Jana są oni ukazani jako pełniący misję, powierzoną im w świątyni. Niektórzy wydają rozkazy, które pochodzą ze świątyni, aniołom, którzy są na ziemi (Obj. 7,1-3). Inni przekazują poselstwa niebiańskie do ludu Bożego oraz do mieszkańców ziemi.

I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i w nich wszystkie, mówiące: Siedzącemu na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A cztery istoty żywe mówiły: Amen. A starsi upadli i oddali pokłon.

W tym momencie całe stworzenie przyłącza się do hymnu uwielbienia śpiewanego na cześć Boga oraz Baranka.

W ten sposób potwierdziliśmy, że otwarte drzwi miały umożliwić Janowi wejście do centrum wszechświata, aby przyjrzeć się Bożej Radzie, która zbiera się co pewien czas, by przeanalizować bardzo ważne sprawy (o dwóch takich zgromadzeniach możemy przeczytać w Księdze Joba). I oto mamy jedno z takich zgromadzeń, na które wezwany został Jan, aby odnotować to wszystko, co będzie tam się działo. To zgromadzenie niebiańskiej rady dotyczyło przyszłości, co wynika z Obj. 4,1: „Pokażę ci to, co się stanie potem”.

Taka niebiańska rada została zwołana podczas pierwszej koronacji Jezusa w celu osądzenia, czy Jego ofiara może zostać przyjęta, następnie, aby ukoronować Go na Najwyższego Kapłana i wprowadzić Go w duchową służbę zbawienia (Hebr. 5,1-10).

Kolejne zgromadzenie ma na celu osądzić wszystkich tych, na rzecz których Chrystus sprawował zbawienną służbę w miejscu świętym oraz oczyścić charakter Boga Ojca (Rzym. 3.4; Obj. 5,9-14).

Trzecie zgromadzenie niebiańskiej rady jest pewnego rodzaju przedłużeniem drugiego, z włączeniem świętych w proces sądu, aby uczestniczyli w osądzeniu tych, którzy mają zginąć. E.G. White nazywa tę trzecią koronację Jezusa „ostateczną koronacją Syna Bożego”[28].

Siedem pieczęci – Obj. 6,1-17

Wielu interpretatorów postrzega pieczęci jako Boże sądy nad ziemią, ale taka interpretacja pomija kontekst oraz cel całej wizji. Pieczęci strzegą bowiem zwoju, a ich zerwanie ma na celu jego otwarcie i objawienie tego, co sam zwój wydaje się zawierać. Jednak prorokowi nie zostało dane ujrzeć jego zawartości, a jedynie samo zrywanie pieczęci. I choć Jan, wraz z każdą zerwaną pieczęcią oglądał dramatyczne sceny oraz słyszał głosy tak niebiańskie, jak i ziemskie (Obj. 6,5.10.16-17), nic jednak nie sprawozdaje odnośnie tego, kiedy sam zwój miał zostać otwarty.

Zerwanie pierwszej pieczęci: I ujrzałem, gdy otworzył Baranek jedną z siedmiu pieczęci, i usłyszałem jedną z czterech istot żywych mówiącą jak głos grzmotu: Przychodź! I ujrzałem, a oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk, a dano mu wieniec, i wyruszył zwyciężając, i aby zwyciężył.

W starożytności konie stanowiły najniebezpieczniejszą broń. Powszechnie uważano, że kto posiadał konie i rydwany, ten szalę zwycięstwa przechylał na swoją stronę (Sędz. 4,1-3; 2Król. 18,23-24). W Starym Testamencie koń to synonim siły (Ps. 33,17).

W Objawieniu koń symbolizuje Kościół: „Gdyż Pan Zastępów ujmie się za swoją trzodą, za domem Judy, i uczyni z nich wspaniałego rumaka bojowego” (Zach. 10,3). Biel to symbol czystości (Iz. 1,18), a ten który dosiada białego konia, to oczywiście Jezus: „a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy” (Obj. 19,11). Cały obraz uzupełnia prorok Habakuk pisząc: „Siadasz na swoje rumaki, na swoje wozy zbawienia. Wydobyłeś swój łuk, na swoją cięciwę położyłeś strzałę” (Hab. 3,8.9).

Łuk i wieniec są symbolami Jego zwycięstwa: „Nie płacz! Zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawidowy” (Obj. 5,5). Jezus pragnie, aby owoce Jego zwycięstwa stały się osiągalne również dla tych, którzy w Niego uwierzą (Obj. 3,21). Dlatego jak wojownik wyrusza, aby kontynuować pochód zwycięstw na przestrzeni wszystkich wieków. Ten wymarsz białego konia ma na celu zapieczętować zwycięzców ze wszystkich siedmiu zborów.

Księga Objawienia przedstawia Jezusa jako jedynego, który zwyciężył w takim znaczeniu, że wytrwał aż do końca w swoim cierpieniu. To dało mu prawo, aby „otworzyć księgę, i zerwać siedem jej pieczęci” (Obj. 5,5).

Poselstwo pierwszej pieczęci rozpoczyna się ustanowieniem Kościoła nowotestamentowego. Jeździec właśnie wyruszył, a zatem w tym miejscu historia się rozpoczyna. Biały koń symbolizuje triumf głoszenia ewangelii. Apostoł Paweł sprawozdaje, że w jego czasach ewangelia była „zwiastowana wszelkiemu stworzeniu pod niebem” (Kol. 1,23). W znaczeniu symbolicznym pierwsza pieczęć obejmuje swoim zasięgiem zbór w Efezie (31-100), a także zbór w Smyrnie (100-314), ponieważ dopiero, gdy naśladowcy Chrystusa połączyli się z pogaństwem, Kościół chrześcijański począł się rozkładać, tracąc powoli swoją czystość i moc. Wcześniej, jeszcze w okresie prześladowań, Kościół był „stosunkowo czysty”.

Zerwanie drugiej pieczęci: A gdy otworzył pieczęć drugą, usłyszałem drugą istotę żywą mówiącą: Przychodź! I wyszedł inny koń ognisty, a siedzącemu na nim dano wziąć pokój z ziemi, aby jedni drugich zarzynali, i dano mu wielki miecz.

Kolejny koń jest koloru ognistej czerwieni (gr. – pyrros). Ze słowem pyrros, użytym na określenie koloru konia, spotykamy się jeszcze tylko raz w Piśmie Świętym, w Księdze Zachariasza. Tam koń o takiej barwie dosiadany jest przez Anioła Pańskiego – dowódcę zastępów anielskich – co, jak wynika z kontekstu samej księgi, jednoznacznie wskazuje na osobę Jezusa Chrystusa: „Widziałem w nocy, a oto mąż jechał na koniu rydzym (pyrron), który stał między mirtami, które były w nizinie, a za nim konie rydze, czarne i białe (…) I odpowiedzieli Aniołowi Pańskiemu stojącemu między mirtami, i rzekli: Przeszliśmy ziemię, a oto wszystka ziemia bezpieczna i pokoju używa. (Zach. 1,8.11 BG)[29].

Jednak czasy pokoju minęły bezpowrotnie, a ten, którego Izajasz nazywa „Księciem pokoju” (Iz. 9,6), otrzymał obecnie miecz, aby ten pokój zakłócić. Chrystus wypowiadając się o swojej misji powiedział: „Nie mniemajcie że przyszedłem przynieść pokój światu; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz” (Mat. 10,34). Mieczem, którym posługuje się Chrystus, jest oczywiście Słowo Boże (Efez. 6,17).

„Ewangelia jest poselstwem pokoju, przyjęta do serca daje pokój, radość i szczęście. Jednak świat w większości znajduje się pod wpływem szatana. Jego mieszkańcy mają inne pragnienia i zasady, dlatego z nią walczą oraz niszczą wszystkich tych, którzy żyją według zasad ewangelii. W tym znaczeniu ewangelia nazwana jest mieczem”[30].

Kolor konia symbolizuje misję Kościoła: „zakłócić pokój na ziemi”. W Ewangelii Łukasza Jezus mówi: „Ogień przyszedłem rzucić na ziemię i jakżebym pragnął, aby już płonął… Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam raczej rozdwojenie” (Łuk. 12,49-51).

Ponieważ czerwony kolor utożsamiany jest z krwią (2Król. 3,22), wielu komentatorów wiąże tę część wizji z okresem prześladowań Kościoła ze strony cesarstwa rzymskiego. Inni uważają jednak, że kolor ten oznacza rozłam, spory i walki w samym Kościele Bożym, gdyż „kontekst nie mówi o prześladowaniach, ale o wzajemnej rzezi”[31]. Tekst biblijny wyraźnie bowiem stwierdza, że ludzie „zabijali się nawzajem”.

Podkreśla to również A. Bullon w swej książce Trzecie tysiąclecie, gdzie pisze: „Czerwień jest kolorem krwi, więc wielu biblistów utożsamia tę część wizji Księgi Objawienia z okresem straszliwych prześladowań Kościoła ze strony cesarstwa, trwających do końca trzeciego wieku. Jednak tekst biblijny wyraźnie stwierdza, że ludzie ‘zabijali się nawzajem”, a więc dotyczy to wewnętrznej walki. Chrześcijanie cierpieli nie tylko prześladowania na zewnątrz, ale byli wrogami dla siebie nawzajem” (Mat.10,21; 24,10)[32].

Poselstwo drugiej pieczęci informuje, że Kościół chrześcijański wplątał się w sprawy polityczne w świecie. Pociągnął za sobą miliony istnień, wikłając je we własne intrygi, co zaowocowało wzajemnymi konfliktami i doprowadziło do rozlewu krwi. Najlepszym przykładem są konflikty, jakie wówczas miały miejsce pomiędzy państwami o orientacji katolickiej a państwami o ortodoksji ariańskiej. Widać tam wyraźne zaangażowanie się Kościoła w walki polityczne.

Okres panowania czerwonego konia przypada na IV-V w. n.e., czyli od zakończenia prześladowań Kościoła ze strony imperium rzymskiego do wyniszczenia wszystkich jego wrogów w roku 538. W trwających w tym czasie wojnach domowych chrześcijanie zabijali się przede wszystkim z powodów teologicznych (Dz. Ap. 20,28-30). W ten sposób miecz Słowa Bożego skąpany został we krwi (Efez. 6,17; Hebr. 4,12)[33].

Poselstwo to odpowiada okresowi pergamońskiemu (331-538). Za potwierdzeniem takiej tezy przemawia fakt, że zarówno w drugiej pieczęci, jak i w poselstwie do zboru w Pergamie, mowa jest o mieczu: „I dano mu wielki miecz”, „To mówi Ten, który ma miecz obosieczny ostry” (Obj. 2,12). Poza tym, gdy Jezus wspominał, że nie przyszedł przynieść pokoju światu, ale miecz (Mat. 10,34), stwierdził, że to doprowadzi min. do poróżnienia „człowieka z jego ojcem” (Mat. 10,35). Właśnie w liście do zboru w Pergamie znajdujemy wypełnienie tej przepowiedni. Mowa tam jest o śmierci Antypasa, którego imię dosłownie oznacza „przeciwko ojcu”.

Zerwanie trzeciej pieczęci: A gdy otworzył pieczęć trzecią, usłyszałem trzecią istotę żywą mówiącą: Przychodź! I ujrzałem a oto koń czarny, a siedzący na nim miał wagę w ręce swojej. I usłyszałem jak głos z pomiędzy czterech istot żywych mówił: Kwarta pszenicy za denara i trzy kwarty jęczmienia za denara; a oliwy i wina nie krzywdź.

Koń czarny jest całkowitym przeciwieństwem konia białego i przedstawia charakter religijny zupełnie przeciwny do tego, który prezentowali Jezus i jego apostołowie. Pomimo to w Bożym orszaku znajdują się, poza końmi białymi i czerwonymi, także konie czarne (Zach. 1,8). Każdy z nich wykonuje dla Boga określoną misję. Nawet jeżeli nie prezentuje sobą pożądanej czystości.

Jeździec, jak czytamy, trzyma w swojej ręce wagę do ważenia żywności. Głos, który Jan słyszy, pochodzi z miejsca najświętszego, w którym Baranek otwiera pieczęci (Obj. 5,6). To krótkie oświadczenie jest informacją, mającą wyjaśnić znaczenie wagi w ręku jeźdźca.

Księga Powtórzonego Prawa wskazuje, że pszenica, jęczmień, wino i oliwa były składane w ofierze Bogu, w świątyni, i były owocem Jego błogosławieństwa (5Mojż. 7,13; 11,14; 14,23; 18,4). Słowo Boże ostrzega jednak, że jeżeli lud Boży zbuntuje się i okaże nieposłuszeństwo Stwórcy, wówczas będzie „odbierał swój chleb pod wagą” (3Mojż. 26,26; patrz Ezech. 4,16)[34]. Określenie „jeść chleb pod wagą” oznaczało w Starym Testamencie wielki niedostatek, który zgodnie z Księgą Prawa, był rozumiany jako przekleństwo Boże spowodowane nieposłuszeństwem wobec Jego praw, szczególnie w odniesieniu do bałwochwalstwa (5Mojż. 11,13-17; 28,51; patrz Joel 2,10; Agg. 1,9-11).

Kwarta (gr. – choinix) jest miarą masy, którą posługiwano się w czasach powstania Księgi Objawienia. Podana cena pszenicy jest szesnastokrotnie wyższa od tej, jaka była znana w pierwszym stuleciu. Również cena jęczmienia jest ośmiokrotnie wyższa od tej, jaką znamy z tamtego okresu[35].

W normalnych warunkach za jednego denara można było kupić nawet 24 miarki jęczmienia, teraz jedynie trzy, a więc ilość przysługującą niewolnikowi. Jęczmień był spożywany tylko przez najbiedniejszych i przez zwierzęta. Był on znacznie tańszy od pszenicy.

Brak ograniczeń co do oliwy i wina świadczy, że jest tu raczej mowa o niedostatku niż o zupełnym głodzie. Wypowiedź, że wino i oliwa „nie mają być naruszone” pozwala na wyciągnięcie wniosku, że przekleństwo to nie było całkowite.

Koń czarny podąża za koniem barwy ognia, tak jak głód podąża za wojną. Głód dotyka jedynie Słowa Bożego. Jest to czas, w którym Kościół zaniechał studiowania Pisma Świętego, co w konsekwencji doprowadziło do wypaczenia prawdy. W ten sposób drzwi prowadzące do nietolerancji i prześladowań otworzone zostały całkowicie.

Wydarzenia, kryjące się pod trzecią pieczęcią, odpowiadają okresowi supremacji papieskiej, kiedy to Słowo Boże zastąpione zostało przez tradycję. Przestrzeń czasowa obejmuje okres Średniowiecza, od 538 roku do 1517, czyli do początku Wielkiej Reformacji.

Wielki niedostatek, który zgodnie z Księgą Prawa rozumiano jako przekleństwo Boże spowodowane nieposłuszeństwem wobec Jego praw, miał być w szczególności karą za bałwochwalstwo. To odpowiada zborowi w Tiatyrze, kiedy odstępstwo było największe. Zbór ten oskarżany został właśnie o bałwochwalstwo (spożywanie „ofiar składanych wizerunkom bożków”) oraz o duchowy nierząd. Jednak jeszcze w okresie Tiatyry poselstwo do odstępczej Jezabel brzmiało: „I dałem jej czas, aby się upamiętała” (Obj. 2,20-21).

Zerwanie czwartej pieczęci: A gdy otworzył pieczęć czwartą, usłyszałem głos czwartej żywej istoty mówiącej: Przychodź! I ujrzałem a oto koń siny, a siedzącemu na nim było imię Śmierć, a grób towarzyszy z nim. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez zwierzęta ziemi.

Czwarta pieczęć opisuje jeźdźca na trupiobladym (gr. – hloros) koniu. Koń ten symbolizuje śmierć (martwy Kościół), a jego jeździec potwierdza tę ideę. Za nim z kolei podąża grób [gr. – hades], symbol panowania i mocy szatana.

Władza, jaką otrzymały „śmierć” oraz „grób” w okresie czwartej pieczęci, została ograniczona do czwartej części ziemi. Jest to typowy dla Objawienia sposób literacki, wykorzystany, aby pokazać, że władza ta nie jest absolutna. Poselstwo to wydaje się być podsumowaniem degradujących charakterystyk dwóch poprzednich pieczęci. Można by powiedzieć, że jest to charakterystyka tego, co pozostało po tych pieczęciach, poszerzona o personifikację śmierci: Miecz (druga pieczęć), głód (trzecia pieczęć) i śmierć (czwarta pieczęć).

Miecz, głód, mór (śmierć), a także zwierzęta zostały nazwane w Księdze Ezechiela „czterema nieszczęsnymi sędziami” (Ezech. 14,21), których Bóg używał przeciwko Izraelowi. Są oni narzędziami sądu w Jego ręku: „I staniesz się przedmiotem hańby i szyderstwa, przestrogą i postrachem dla sąsiednich narodów, gdy dokonam nad tobą sądów w gniewie i zapalczywości, i w srogich karach – Ja, Pan, powiedziałem… I ześlę na was głód i dzikie zwierzęta, aby uczyniły was bezdzietnymi, zaraza i przelew krwi przejdą pośród ciebie i sprowadzę na ciebie miecz” (Ezech. 5,15-17).

Wizja pierwszych czterech pieczęci rozpoczyna się kolorem białym, symbolem czystości, i przechodzi kolejno poprzez kolor czerwony i czarny ostatecznie w kolor trupio-blady. Kościół, poza podziałami, które tworzył, a także poza wysiłkami, które czynił w ograniczaniu dostępu do znajomości Słowa Bożego, staje się ostatecznie nosicielem śmierci.

Po upadku Wielkiej Reformacji chrześcijaństwo pogrążyło się w całkowitym skostnieniu, nie posiadając niczego, co mógłby zaoferować pogrążonemu w ciemnościach światu. Czwarta pieczęć odpowiada zborowi w Sardes, o którym Jezus powiedział: „Masz imię, że żyjesz, a jesteś martwy” (Obj. 3,1).

Rewolucja Francuska zneutralizowała ostatecznie zagrożenie płynące ze strony upadłego Kościoła, jednak nie sprawiła, że koń trupioblady przestał w ogóle istnieć. Faktycznie dzikie zwierzęta ziemi symbolizują w Starym Testamencie demony, które włóczyły się po ruinach miast i wyludnionych miejscach (Iz. 13,21; 34,11-15; Jer. 50,39-40; Obj. 18,2).

Przy końcu historii świata, kiedy to wszystkie narody upadną przed mocą „kobiety” – upadłego Kościoła – która zasiada na bestii, a którą Jan rozpoznał jako powracającą – gdyż udała się ona na pustynię – stanie się ona ponownie „domem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego, i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego” (Obj. 18,2-3).

Zerwanie piątej pieczęci: A gdy otworzył piątą pieczęć, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych (na ofiarę) z powodu Słowa Bożego i z powodu świadectwa, które mieli. I krzyknęli donośnym głosem: Kiedy Władco święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz[36] krew naszą od zamieszkujących na ziemi? I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby odpoczęli jeszcze czas mały, aż dopełnią się (czas) i współsłudzy i bracia ich, którzy mieli być zabici jak i oni.

Do tego momentu historia Kościoła chrześcijańskiego przedstawiona została w symbolach następujących kolejno po sobie koni. Ich kolor ulegał zmianie podczas kolejnych odsłon. W czasie tej swoistej „ewolucji” wielu oddanych Bogu ludzi przypłaciło swoją przynależność do Chrystusa życiem. Ginęli oni z powodu swojej wierności „Słowu Bożemu” oraz „świadectwu, które mieli”.

Aby prawidłowo zrozumieć tę niewątpliwie symboliczną wizję, musimy ponownie odwołać się do Starego Testamentu oraz zapisanej tam historii Kaina i Abla. Po zabójstwie Abla, Bóg zwrócił się do Kaina z następującymi słowami: „Cóżeś to uczynił? Głos krwi brata twego woła do mnie z ziemi. Bądź więc teraz przeklęty na ziemi, która rozwarła paszczę swoją, aby przyjąć z ręki twojej krew brata twego” (1Mojż. 4,10-11). W obrazie tym mamy do czynienia z kolejną personifikacją. Podobnie jak ziemia nie ma paszczy, tak i krew nie może wołać. Krew jest tutaj symbolem odebranego życia (3Mojż. 17,11), które domaga się sprawiedliwości oraz zadośćuczynienia, a więc i sądu.

Zgodnie z 1Mojż. 9,4-6, Bóg będzie żądał krwi od każdego człowieka („to jest dusz waszych”). W tym fragmencie krew nazwana została duszą. Tak jak krew ofiar starotestamentowych była wylewana u podstawy ołtarza[37], tak dusze zabitych znalazły się pod ołtarzem w postaci ich przelanej krwi[38]. Prześladowani za wiarę chrześcijanie uważali siebie za owce ofiarne, gotowe w każdej chwili dolać swą krew do ofiar i obrzędu ofiarniczego (Rzym. 8,35-37).

Wizja piątej pieczęci koncentruje się na wołaniu zabitych: „Kiedyż, Panie święty i prawdziwy rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą?”. Ich krew [życie] została zachowana aż do dnia, kiedy „przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane świętym Najwyższego” (Dan. 7,22). Na tej podstawie każdemu z wierzących przyznano białą szatę. Oznacza to dla nich wyrok uniewinniający przyznany im w wyniku już rozpoczętego w niebie postępowania sądowego.

Osobom tym kazano jednak jeszcze przez pewien czas poczekać z powodu resztki, która miała się jeszcze pojawić na arenie dziejów w ostatnich dniach historii tej ziemi. Będą to ci, którzy przyjmując sprawiedliwość od Boga, staną się sami zwycięzcami: „Gdyż tak mówi Wszechmocny Pan: Choćbym nawet zesłał na Jeruzalem moich czterech nieszczęsnych sędziów: miecz, głód, dzikie zwierzęta i zarazę, aby wytępić z niego ludzi i bydło, to jednak pozostanie w nim grono wyratowanych, którzy wyprowadzą synów i córki. A gdy oni wyjdą tutaj do was i wy zobaczycie ich postępowanie i ich czyny, będziecie się cieszyć z nieszczęścia, które zesłałem na Jeruzalem, po tym wszystkim, co na nie sprowadziłem. I będą was pocieszać, gdyż zobaczycie ich postępowanie i ich czyny, i poznacie, że nie daremnie uczyniłem to wszystko, co w nim uczyniłem – mówi Wszechmocny Pan” (Ezech. 14,21-23).

Pieczęć ta otwiera scenę sądu, który odbywa się w niebie. Sprawiedliwym świętym przyznawane zostają białe szaty, o których wspominało poselstwo do zboru w Sardes, jako o wydarzeniu należącym do niedalekiej przyszłości. To wydarzenie stało się rzeczywistością dla zboru w Filadelfii, do którego Chrystus kieruje swoje poselstwo, że przed nimi „otwarte drzwi”. Na uwagę zasługują tutaj dwie rzeczy: (1.) męczennicy wołają do tego, który jest „święty i prawdziwy” (Obj. 6,10). Z takim samym wyrażeniem mamy do czynienia właśnie w poselstwie do zboru w Filadelfii (Obj. 3,7). (2.) W obydwu wizjach mamy także do czynienia z tematem „braci” (adelfoi).

Zerwanie szóstej pieczęci: I ujrzałem, gdy otworzył pieczęć szóstą, że trzęsienie wielkie powstało i słońce stało się czarne jak wór, i cały księżyc stał się jak krew, i gwiazdy nieba spadły na ziemię, jak drzewo figowe zrzuca swoje figi, gdy wiatr gwałtowny nim wstrząśnie. I niebo oddzielone zostało jak zwój, który się zwija, i wszystkie góry i wyspy poruszone zostały. A królowie ziemi i możnowładcy, i tysięcznicy, i bogacze, i silni, i wszyscy niewolnicy, i wolni ukryli się w jaskiniach i w skałach gór. I mówili górom i skałom: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem siedzącego na tronie, i od gniewu Baranka, bo nastał dzień wielki gniewu ich, i kto może się ostać?

Dzień ostatecznego wyzwolenia i oswobodzenia Kościoła Bożego jest jednocześnie dniem gniewu Bożego na Jego nieprzyjaciołach. Wydarzenie to obejmuje cały świat. Gniew Boży zwraca się przeciwko całej ziemi i nawiedza ją w sposób totalny.

Mamy tutaj opisane trzęsienie ziemi, zaćmienie słońca, księżyc przyjmuje barwę krwi, spadają gwiazdy, góry przewracają się, a wyspy znikają (Iz. 13,9-13). Zmienia się język poselstwa z symbolicznego na dosłowny. Wszystko to, co zostało opisane w szóstej pieczęci, zwiastuje POWRÓT CHRYSTUSA. Nadnaturalne zjawiska szóstej pieczęci przypominają nam mozaikę starotestamentowych proroctw: „Kto się ostoi przed Jego srogością?… skały rozpadają się przed Nim. Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku; on zna tych, którzy mu ufają (Nah. 1,6-7; Mal. 3,2-3). Jest to odpowiedź na wołanie męczenników, aby Bóg „osądził mieszkańców ziemi i pomścił ich śmierć”.

Szósta pieczęć zwiastuje powrót Chrystusa i odpowiada siódmemu i ostatniemu zborowi – Laodycei. Stan tego zboru nie jest jednak zadowalający, bowiem jego wyznawcy nie wydają się być gotowymi na spotkanie ze swoim Panem. Ziemski okrzyk bezbożnych związany jest z ustaleniem tożsamości tych, którzy będą mogli jednak się ostać przed tronem oraz przed gniewem Baranka. Panujący i poddani, wielcy i mali, prości i wykształceni, wszyscy próbują ukryć się przed Jego obliczem. Wszyscy, którzy wzgardzili łaską Boga, odczuwają przerażenie. To przerażenie rodzi właśnie pytanie: „Kto może się ostać” przed Jego gniewem? Odpowiedzią na to pytanie jest kolejny rozdział Księgi Objawienia.

Pieczętowanie – Obj. 7,1-17

Po tym ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi, trzymających cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo.

W wierszu tym mamy do czynienia z potrójnym zastosowaniem cyfry 4 (czterech aniołów, cztery narożniki ziemi i cztery wiatry). Obraz ten przedstawia ziemię jako płaską powierzchnię z czterema jej narożnikami, tak jak to sobie wyobrażali starożytni[39]. Na każdym z narożników stoi anioł powstrzymujący wiatr nieszczęścia. Wiatry symbolizują w Piśmie Świętym wojny, zawieruchy i niepokoje (Dan. 7,2; Jer. 25,31-34; 51,1.2.11). Starożytni wierzyli, że aniołowie kierują siłami natury (Obj. 14,18). Nieszczęście, pojawiające się ze wszystkich czterech stron jednocześnie, oznaczało zagrożenie dla całego świata.

Ziemia i morze to bez trudu rozumiana metafora określająca cały zamieszkały świat (Obj. 10,1-2). Z kolei drzewa symbolizują ludzi wierzących (Ps. 1,3; Łuk. 23,31; zob. Rzym 11,17-24)[40].

Ujrzałem też innego anioła wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego i krzyknął głosem donośnym czterem aniołom, którym zezwolono uczynić szkodę ziemi i morzu, mówiąc: Nie czyńcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy sługi Boga naszego na czołach ich.

Aniołom tym „zezwolono uczynić szkodę ziemi i morzu”, co oznacza, iż przygotowywali się oni do uwolnienia czterech wiatrów ziemi. Kiedy jednak wiatry te oddane zostały do ich dyspozycji, wówczas pojawił się inny anioł „wstępujący od wschodu”, który był w posiadaniu pieczęci Bożej, i który wołał do owych czterech aniołów, by nie zezwolili, aby jakikolwiek sąd spadł na ziemię, dopóki dzieło pieczętowania ludu Bożego nie zostanie zakończone.

Obraz ten zaczerpnięty został z Księgi Ezechiela. Pieczętowanie miało tam bezpośredni związek z sądem nad Izraelem. Ponieważ wydanie wyroku wymagało rozpatrzenia każdego przypadku indywidualnie na sesji sądowej, Bóg rozpoczął dochodzenie, zasiadając na tronie sędziego w jerozolimskiej świątyni (Ezech. 8,1-11,23). W czasie tego sądu anioł, wyposażony w przybory do pisania, czynił za ich pomocą znak na czołach ludzi, oddzielając w ten sposób prawych od niegodziwych (Ezech. 9,4). Po przebadaniu każdego przypadku (Ezech. 10,4.19; 11,22-25), Bóg opuścił miasto, czyniąc je obiektem swojego gniewu.

Pieczęć opisana przez Jana również ma zidentyfikować tych, którzy należą do Boga. Ona czyni ich Jego nabytą własnością (1Kor. 6,20). W tym przypadku pieczęć ta oznacza życie i przynależność. Komentując te wiersze H. K. LaRondelle ostrzega, abyśmy nigdy nie zapomnieli, że pieczętowanie w Piśmie Świętym odnosi się do dwóch doświadczeń: „Istnieje realne niebezpieczeństwo pomieszania apokaliptycznej pieczęci Bożej czasu końca z pieczęcią ewangelii, którą wszyscy chrześcijanie otrzymują, gdy zaczynają wierzyć Chrystusowi i dochodzą do zjednoczenia z Nim w chrzcie”[41]. W rzeczywistości tylko ci, którzy otrzymali pieczęć ewangelii z wiary, otrzymają ochronną apokaliptyczną pieczęć na końcowy czas gniewu. W tym przypadku pieczęć odciskana jest na czole. Jest ona znakiem przynależności do Boga. „Z pewnością jest to duchowy fakt a nie widoczne cielesne zjawisko”[42]. Takie zrozumienie miał także apostoł Paweł, pisząc: „Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma tę pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są Jego” (2Tym. 2,19).

I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych z każdego plemienia synów Izraela:

  • – z plemienia Judy dwanaście tysięcy opieczętowanych,
  • – z plemienia Rubena dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Gada dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Asera dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Naftalego dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Manassesa dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Symeona dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Lewiego dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Issachara dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Zebulona dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Józefa dwanaście tysięcy,
  • – z plemienia Beniamina dwanaście tysięcy opieczętowanych.

 

Jedynie 144 000 otrzyma tę szczególną apokaliptyczną pieczęć Bożą, daną im na czas gniewu. Lista wymienionych pokoleń świadczy o tym, że liczba ta jest liczbą symboliczną. Nie wszystkie bowiem pokolenia Izraela zostały na niej wymienione. Dan, który należał bez wątpienia do dwunastu pokoleń Izraela, został jednak pominięty. W rabinicznym nauczaniu Dan popadł w bałwochwalstwo i taki jest prawdopodobnie powód jego wyłączenia. Brakuje również pokolenia Efraima, który stał się symbolem odstępstwa i również został pominięty. Wymienione z kolei zostało pokolenie Józefa, który nie zaliczał się do dwunastu pokoleń Izraela. Czy w takiej sytuacji może chodzić jedynie o literalny Izrael? Wiemy już przecież, że „nie ten jest Żydem, który jest nim na zewnątrz (…), ale ten jest Żydem, który jest nim wewnętrznie” (Rzym. 3,28-29).

Ponieważ owe 144 000 są odpowiedzią na pytanie: „Któż może się ostać?”, niewątpliwie muszą tworzyć grupę ludzi, stanowiących ostatnie pokolenie żyjących na ziemi, które zostanie zachowane przy życiu w czasie ostatecznego jej zniszczenia (Ezech. 9,6). Nie wiemy obecnie, kto stanowić będzie tę grupę.

„Nie jest wolą Jego [Boga], aby lud Boży wdawał się w polemikę odnośnie zagadnień, które w żaden sposób nie pomogą mu do duchowego wzrostu, takich na przykład jak, kto stanowi grupę 144 000. Ci, którzy stanowią wybranych Bożych niedługo dowiedzą się tego bez dociekania”[43].

Chociaż nie wiemy, kto należeć będzie do grona 144 000, możemy jednak bliżej określić to, jakimi będą ci ludzie. Odpowiedź na to pytanie zapisana została w Obj. 14,1-5: „I widziałem, a oto Baranek stał na górze Syjon, a wraz z nim sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy mieli wypisane Jego imię na czole i imię jego Ojca. I usłyszałem głos z nieba jakby szum wielu wód i jakby łoskot potężnego grzmotu; a głos, który usłyszałem, brzmiał jak dźwięki harfiarzy, grających na swoich harfach. I śpiewali nową pieśń przed tronem i przed czterema postaciami i przed starszymi; i nikt się tej pieśni nie mógł nauczyć, jak tylko owe sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy zostali wykupieni z ziemi. Są to ci, którzy się nie skalali z kobietami; są bowiem czyści. Podążają oni za Barankiem, dokądkolwiek idzie. Zostali oni wykupieni spomiędzy ludzi jako pierwociny dla Boga i dla Baranka. I w ustach ich nie znaleziono kłamstwa; są bez skazy.”

Jak wynika z powyższego fragmentu, zbawieni znajdujący się w grupie 144 000 są już zapieczętowani. Pieczęcią tą jest imię Baranka oraz imię Jego Ojca wypisane na ich czołach (patrz poselstwo do zboru w Filadelfii – Obj. 3,12). Imię w Piśmie Świętym symbolizuje charakter (2Mojż. 33,18-19; 34,5-7). Za sprawą Ducha Świętego, ci ludzie wejdą w posiadanie takiego charakteru, jaki posiada Bóg Ojciec oraz Jezus Chrystus. To sprawi, że będą „bez skazy”.

Stwierdzenie, że w ich „ustach nie znaleziono kłamstwa” sugeruje, że przegląd dokonany na sądzie Bożym potwierdził cechy ich charakteru. Greckie słowo amomos, przetłumaczone jako „bez skazy”, określa także ich czystość w sensie moralnym oraz w sensie religijnym (Efez. 5,25-27).

Zostali oni „nabyci” (gr. – agorazo) przez Baranka, co symbolizuje wykupienie ich z grzechu. Grupa ta stoi nieskazitelna, bez winy, jak czysta panna przed Chrystusem. Pismo Święte nazywa ich także greckim słowem aparche, które pochodzi od słowa apo, oznaczającego coś oddzielonego, i arche, „pierwsze miejsce” albo „zaszczytne”[44]. W większości tłumaczeń oddane jest ono jako pierwociny i odnosi się do tych, którzy mają udział w głównych żniwach w czasie powrotu Chrystusa. Ponieważ zostali oni jako żywi przeniesieni do nieba, uważani są za pierwociny dla Boga i dla Baranka. R. H. Chaeles zauważa, że słowo to ma ofiarniczy charakter i może być tłumaczone jako „dar”, albo „ofiara”.

Ich pieśń jest niewątpliwie wyrazem przeżytych wcześniej doświadczeń.

Po tym ujrzałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i plemion, i ludów, i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w rękach ich. I wołali głosem wielkim, mówiąc: Wybawienie nasze u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka. A wszyscy aniołowie, którzy stali wokoło tronu i starszych, i czterech istot żywych upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali pokłon Bogu, mówiąc: Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen.

Po zapoznaniu się z grupą 144 000, Jan opisuje wielki tłum stojący przed tronem Bożym. Niektórzy uważają, że ten nieprzeliczony tłum stanowią wszyscy wierzący z każdego wieku, którzy będą zbawieni. Ich zdaniem są oni ową niepełną grupą z piątej pieczęci, która ostatecznie ma zostać uzupełniona o 144 000 i w ten sposób utworzyć pełną liczbę zbawionych. Inni są zdania, że wielki tłum to inna nazwa 144 000. Jeszcze inni uważają, że wielki tłum stanowią ci, którzy zostaną nawróceni za sprawą 144 000.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że kontekst siódmego rozdziału Księgi Objawienia związany jest bezpośrednio z pieczętowaniem i z grupą 144 000. Poza tym Obj. 7,14 oświadcza, że wielki tłum to ci, którzy wyszli z wielkiego ucisku, nie mogą zatem stanowić grupy zbawionych ze wszystkich wieków. Oni doświadczyli zwycięstwa w Chrystusie w ostatnich dniach historii ziemi. Pochodzą z „każdego narodu i plemion, i ludów, i języków”, co może wskazywać, że są to ci, którzy odpowiedzieli na poselstwo trzeciego anioła, zwiastowane przecież „wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom” (Obj. 14,6; patrz Obj. 10,10-11).

Wszyscy oni odziani są w „białe szaty”, a więc w sprawiedliwość Chrystusa. Tylko Jego sprawiedliwość pozwala im znaleźć się przed tronem Bożym. Po drugie, trzymane przez nich gałęzie palmowe, wskazują na Święto Namiotów, najradośniejsze święto w rocznym cyklu świąt izraelskich.

I odezwał się jeden ze starszych mówiąc mi: Kim są ci odziani w szaty białe i skąd przyszli? I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. I powiedział mi: To są ci, którzy przychodzą z ucisku wielkiego i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka. Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni [45] jego, a siedzący na tronie, rozbije namiot nad nimi. Nie będą głodować już, ani nie będą pragnąć już, i nie padnie na nich słońce ani żaden upał, ponieważ Baranek, który jest pośrodku tronu, będzie ich pasł i prowadził ich do źródeł żywych wód. I otrze Bóg każdą łzę z oczu ich.

Jeden ze starszych zadaje Janowi pytanie: „Skąd pochodzą ci ludzie?”. Na odpowiedź Jana: „Panie, ty wiesz”, kontynuuje on: „To są ci, którzy przyszli z ucisku wielkiego; wyprali szaty swoje i wybielili je we krwi Baranka”. Ich grzechy zostały wymazane z niebiańskich sprawozdań podczas sądu. W ten sposób oni „wyprali swoje szaty… we krwi Baranka”. W związku z tym ich otwarte świadectwo doskonale zgadza się z tym, znajdującym się w niebie.

W tym końcowym okresie, ostatek Boga musi mieć pieczęć na swoich czołach (Obj. 7,1-4). Muszą być zapieczętowani tak, aby ich autentyczność nie była już dłużej kwestionowana. Świadectwo tej grupy ludzi zostanie w ostateczności uznane i orzeczone za zgodne z Księgą Prawa. Kiedy dzieło to zostanie dopełnione, oni nigdy więcej nie „opuszczą” Bożej świątyni. Już nigdy nie będą przechodzić przez podobne doświadczenie. Są od niego wybawieni, a Baranek stanie się ich Pasterzem, który będzie ich chronił.

Zerwanie siódmej pieczęci: I kiedy otworzył pieczęć siódmą, nastało milczenie w niebie na około pół godziny.

Pierwsze sześć pieczęci odnosiło się do wydarzeń, mających miejsce na ziemi, jednak siódma pieczęć przenosi nas z powrotem do nieba. Po wojnach, ryku dzikich zwierząt, krzyku ludzi i szaleństwie żywiołów nagle zapada zupełna cisza.

Wraz z otwarciem siódmej pieczęci, służba Baranka w miejscu najświętszym dobiegła końca. Jezus posiada obecnie otwartą księgę, która uznaje Go za Króla i daje Mu prawo do nagrodzenia swego ludu nieśmiertelnością. Nadszedł także czas pomsty męczenników Jezusa.

Kiedy Jan przedstawia zawartość każdej z pieczęci, mówi: „widziałem”, „zobaczyłem” i „słyszałem”. W kilku przypadkach mówi to w odpowiedzi na zaproszenie jednej z żywych istot, aby podszedł i zobaczył. Można stąd wywnioskować, że kiedy Chrystus otwiera siódmą pieczęć, cisza w niebie nie stanowi zawartości pieczęci, ale jedynie objawia uczucie powagi, które w tym momencie cechuje niebiański trybunał. Tak jak zaproszenie czterech żywych istot, aby podejść i zobaczyć sceny przedstawione w pieczęciach, nie stanowi zawartości pieczęci (Obj. 6,1.3.5.7), tak cisza cechująca trybunał nie jest częścią samej pieczęci.

Zdjęcie siódmej pieczęci ujawnia wreszcie treść zwoju. Wielki oryginał prawa nie jest już dłużej trzymany opieczętowanym w tajemnicy (5Mojż. 32,34), oczekując dnia uwierzytelnienia, gdyż dzień ten właśnie nadszedł. Nikt nie może obecnie zaprzeczyć prawu Chrystusa do oddania zapłaty dziedzicom Jego królestwa, ani autentyczności werdyktu, który trybunał orzekł na korzyść świętych (Dan. 7,22), ani Jego prawu do zniszczenia buntowników, ani nawet Jego prawu do panowania. To uroczyste wydarzenie opisane jest przez krótką, ale znaczącą ciszę. Cisza ta zostanie przerwana dźwiękiem siedmiu trąb.

Cisza jest często odnotowywana w Starym Testamencie jako wstęp do Bożego sądu nad wrogami Jego ludu: „Ucisz się przed obliczem panującego Pana, gdyż bliski jest dzień Pański” (Sof. 1,7; także Iz. 41,1). Douglas Ezell uważa, że jest to czas, kiedy lud Boży oczekiwał kapłana aż wyjdzie ze świątyni po złożeniu ofiary z kadzidła, gdzie wchodził poprzedzony dęciem w trąby przez kapłanów.

Jak należy rozumieć określenie „około pół godziny”? W proroczym języku, w którym dzień oznacza rzeczywisty rok, byłby to jeden tydzień. Historia tego świata zakończy się tak, jak się rozpoczęła, w ciągu jednego tygodnia.

SCHEMAT GRAFICZNY SIEDMIU ZBORÓW I PIECZĘCI

siedem_zborow_i_pieczeci

 

[1] Pierwsza wizja postrzegana jest bowiem, jako mająca miejsce na ziemi, a druga, jako mająca miejsce w niebie, bez czasowego ich następstwa.

[2] W Objawieniu inauguracyjna intronizacja Jezusa w niebiańskiej świątyni pojawia się jedynie w poselstwie do Laodycei (Obj. 3,21). Jezus obwieszcza tam, że „zasiadł” wraz ze swoim „Ojcem na Jego tronie” (Obj. 3,21).

[3] Tron jest kluczowym słowem czwartego rozdziału. Pojawia się ono w tym rozdziale aż 14 razy.

[4] Dan. 7,9-10.13-14.18.22.26-27; G. K. Beale, The use of Daniel In Jewish Apocalyptic Literature and In the Revelation of ST. John, s. 181-185, przedstawia, że struktura niebiańskiej wizji dworu sędziowskiego z Obj. 4-5 oparta jest na strukturze niebiańskiej wizji sądu z Dan. 7.

[5] W. L. Tucker, Studies in Revelation. An Expositional Commentary, s. 91-92: „Księga Objawienia jest ‘księgą sądu’, ona jest ‘salą tronową Biblii’, ona otwiera się ‘z tronem’ i zamyka się ‘z tronem’ (Obj. 1,4: 22,3). Tron ten wskazuje na godzinę sądu”.

[6] A. Morris, The Revelation of St. John, s. 87.

[7] Starsi, o których mowa będzie poniżej, nie są duchami sprawiedliwych uczynione doskonałymi, ale są zidentyfikowani z nimi i ich reprezentują. Duchy sprawiedliwych są zapisane w księdze, która jest przedmiotem analizy niebiańskiego sądu, a ich świadectwo zostało przedstawione w żywy sposób w piątej pieczęci (Obj. 6,9-11).

[8] Słowo presbitero, „starszy”, nie tyle wskazuje tutaj na wiek, ile raczej na funkcję. Prezbiterami we wczesnym Kościele byli również ludzie młodzi (1Tym. 4,12.14).

[9] A. R. Treiyer , The Day of atonement…, s. 529-530.

[10] J. B. Doukhan, Kod Apokalipsy, s. 53.

[11] Jon Paulien łączy stefanoi ze zwycięstwem a diademos interpretuje jako symbol królestwa lub sądu. Jednak w niektórych przypadkach, stefanos użyte zostało jako synonim diadema (Ezech. 21,26; porównać z Obj. 14,14 = stefanou z 19,21 = diadema; oba odnoszą się do Chrystusa podczas Jego drugiego przyjścia). Stefanos jest także użyte w odniesieniu do korony króla Rabby, który został pokonany przez Dawida (1Kron. 20,2) i do korony cierniowej włożonej na głowę Jezusa (Mat. 27,29; Mar. 15,17; Jan 19,2.5, etc).

[12] Patrz Mat. 18,10; Jan 15,26; 16,13-14; 14,16-17.26; 1Jan 5,6-12, etc.

[13] Niektórzy uważają, że podobne do opisanego przez Jana szafirowe chodniki ozdabiały w starożytności miejsca, gdzie stały trony królów.

[14] A. Bullón, Trzecie tysiąclecie, s. 110.

[15] G. E. Ladd, A Commentary on the Revelation of John, s. 77.

[16] Postacie czterech serafów z Obj. 4,6-9; 5,6.8-10.14 ukazują się ponownie w Obj. 6,1-8; 7,11; 14,3; 15,7 i 19,4.

[17] K. A. Strand, Interpreting the Book of Revelation. Hermeneutical Guidelines, with brief Introduction to Literary Analysis, s. 55.

[18] Idea dziedzictwa ma biblijne podstawy (Jer. 32). C. M. Maxwell, God Cares, The Message of Revelation for boy and your Family, s. 211-212,.

[19] Zwój Pięcioksięgu, zapisany po obu stronach, można zobaczyć w książce F. B. Hueya, The Zondervan Pictoral Encyklopedia of the Bible, vol. V, s. 314-315. Litery na zewnątrz są większe niż te, które są wewnątrz.

[20] Temat dziedzictwa ma swoje szczególne miejsce w Pięcioksięgu, jak również w pozostałej części Biblii.

[21] M. Ford, Revelation, s. 92.

[22] Patrz Hebr. 7,22; 8,8; 9,23; 10,28-29; 12,18.22-27, etc.

[23] J. Valentine, Theological aspects of the temple motif In the Old testament and Revelation, s. 335-336.

[24] E. G. White, List 65, 1898.

[25] T. F. Glasson, Revelation of John, s. 40; „Podczas gdy Paweł w Liście do Hebrajczyków próbował udowadniać, że Jezus, pomimo tego że był Synem Dawida, był wypełnieniem kapłańskich typów synów Aarona (Hebr. 7), Jan widzi w Jezusie wypełnienie typu instytucji królestwa Dawidowego, co nie przeszkadza Mu, aby wchodzić do świątyni, do Miejsca Najświętszego, jak to czynił najwyższy kapłan każdego roku w ziemskiej świątyni.” [A. R. Treiyer, The Day of Atonement…, s. 473-474].

[26] E. G. White, Desire of Ages, 739-740.

[27] Miriada – dziesięć tysięcy.

[28] E. G. White, Wielki Bój, s. 667.

[29] Objawienie 12,3 jest jedynym miejscem w Objawieniu, poza drugą pieczęcią, gdzie jeszcze raz użyto słowa pyrros na określenie koloru zwierzęcia – bestii, którą opisano smoka. On ma właśnie kolor pyrros. Kościół na przestrzeni wieków ulega degradacji. Z czystości Chrystusowej przechodzi w kolorystkę smoka.

[30] E. G. White, Wielki Bój, s. 34.

[31] J. B Doukhan, Kod Apokalipsy, s. 61.

[32] A. Bullón, Trzecie tysiąclecie, s. 40.

[33] „Prawdopodobnie więcej chrześcijan zostało wymordowanych przez chrześcijan w tych dwóch latach (342-343) niż w czasie wszystkich prześladowań chrześcijan przez pogan na przestrzeni historii Rzymu” [W. Duran, The Age of Faith, s. 8].

[34] W. Barcley, The Revelation of John, vol. I, s. 8.

[35] P. Prigent, L’Apocalypse de Saint Jean, s. 111.

[36] „Wymierzysz słuszną karę”, albo „weźmiesz w obronę”.

[37] J. Paulien, Decoding Revelation’s Trumpets, 315-318, uważa, że ołtarz przedstawiony w piątej pieczęci jest ołtarzem całopalnym, ponieważ krew ofiar była wylewana u podstawy tego ołtarza w ziemskiej świątyni. R. H Charles zauważa jednak, że w piątej pieczęci nie występuje słowo ekceho, które umożliwiałoby połączenie męczenników z zewnętrznym ołtarzem. Oni płaczą „przed (hupokato) ołtarzem”, a nie „na powierzchni (basin) ołtarza”. Oba te greckie terminy różnią się od siebie. Jego zdaniem żydowski zwrot „przed ołtarzem” musi mieć do czynienia z niebiańskim ołtarzem, co jest równoznaczne z podobnym wyrażeniem: „przed tronem chwały”. „Dusze sprawiedliwych są zachowane przed tronem chwały” Shabb. 152b. „Ten który został pogrzebany w Ziemi Izraela, jest jak gdyby pogrzebany przed (niebiańskim) ołtarzem, a ten który jest pogrzebany przed (niebiańskim) ołtarzem, jest jak gdyby pogrzebany przed (niebiańskim) tronem chwały”, Abboth R. Natan 26. [R. H. Charles, A Critical and Exegetical Commentary on the Revelation of ST. John, s. 173.

[38] R. H. Charles, A Critical and Exegetical Commentary on the Revelation of ST. John, s. 173.

[39] Według starożytnych babilońskich wierzeń udokumentowanych w zaratusztrańskim komentarzu Awesty wielki bóg umieścił czterech niebiańskich strażników na czterech narożnikach nieba, ponad wszystkimi ciałami niebieskimi [A. Barnes, Notes on the Book of Daniel, s. 213].

[40] R. C. Nadem, The Lamb among the Beasts, s. 125.

[41] H. K. LaRondelle, Chariots of Salvation, s. 169.

[42] A. Laad, Commentary on the Revelation of John, s. 12.

[43] E. G. White, Suplement Material Obj. 14,1-4 – cyt. A. Godek, Apokalipsa, s. 93.

[44] G. V. Wigram, Analytical Greek Lexicon, s. 39.

[45] Naos

0 Comments