Blog

Ewangelia sądu – Chrystus i złota kadzielnica

19 czerwca 2014 • przez • w Ewangelia sądu

7. Chrystus i złota kadzielnica

Wizja wstępna, będącą zarówno początkiem jak, i osią poselstwa siedmiu trąb, opisuje wstawienniczą służbę kapłańską Chrystusa przed złotym ołtarzem, aż do jej zakończenia. Dowiedziono bowiem, że rzucenie kadzielnicy (Obj.8,5) przedstawia zamknięcie czasu łaski. Scena przedstawiająca tron niebiański występuje tu w podobny sposób, jak w przypadku wizji wstępnej do poselstwa siedmiu pieczęci z Obj.4-5.

Wstęp do siedmiu trąb – Obj. 8,2-6

Każda wizja wstępna stanowi inscenizację dla dalszych wydarzeń i pozostaje czynna w tle aż do ich zakończenia. Ponieważ jest to tak oczywiste w przypadku poprzednich wizji, dlatego Objawienie 8,2-6 nie powinno stanowić tutaj wyjątku. Jan pragnie, aby czytelnik ujrzał, że  wstawiennictwo przy złotym ołtarzu jest dostępne aż do chwili, gdy zabrzmi siódma trąba, prowadząca do dokonania się „tajemnicy Bożej” (Obj. 10,7), która zamyka głoszenie ewangelii (Rzym. 16,25-27; Efez. 3,2-7; 6,19).

I ujrzałem siedmiu aniołów, którzy stali przed Bogiem, i dano im siedem trąb. I przyszedł inny anioł i stanął przy ołtarzu, mając kadzielnicę złotą, i dano mu wiele kadzideł, aby je dał z modlitwami wszystkich świętych na ołtarz złoty przed tronem. I wstąpił dym kadzideł z modlitwami świętych z ręki anioła przed Bogiem.

Tak jak wcześniej to dwudziestu czterech starszych trzymało „złote czasze pełne kadzidła, a były to modlitwy świętych” (Obj. 5,8), tak teraz Jan widzi anioła, „który miał złotą kadzielnicę” i stanął przy ołtarzu: „I dano mu kadzidło, aby je ofiarować wraz z modlitwami wszystkich świętych na złotym ołtarzu przed tronem”. Błagania zanoszone przez zamęczonych „pod ołtarzem” świętych zostały przedstawione w piątej pieczęci (Obj. 6,9-10). Ich wołania o Bożą pomstę z powodu wyrządzonej im niesprawiedliwości są błaganiem o to, aby Bóg wspomniał na przymierze, jakie zawarł ze swoim Kościołem i prośbą o jego urzeczywistnienie.

Chociaż modlitwy wszystkich świętych wznoszą się bezpośrednio do Boga, to niezbędnie potrzebują „kadzidła” z Bożego ołtarza. To kadzidło reprezentuje Bożą łaskę dla naszych grzechów. Jan mówi o Chrystusie: „On jest hilasmos [przebłaganiem, ofiarą zadośćuczynienia] za nasze grzechy” (1Jan 2,2 oraz 4,10).

A anioł wziął kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza, i rzucił na ziemię. I stały się grzmoty i głosy, i błyskawice, i trzęsienie. A siedmiu aniołów, mających siedem trąb, przygotowali się, aby zatrąbić.

Wstępna wizja kończy się sceną, która przedstawia wygaśnięcie służby przymierza, z następującą po niej karą ognia, spadającego z ołtarza na ziemię przy udziale grzmotów, błyskawic i trzęsienia ziemi. Głównym przesłaniem tej wizji jest zapewnienie, że służba miłosierdzia w pewnym momencie dobiegnie końca.

W końcowej scenie anioł nie używa już bowiem dłużej kadzielnicy dla celów wstawienniczych, lecz do sądu. Uderzające podobieństwo odnaleźć możemy w Księdze Ezechiela, gdzie prorok opisuje przekleństwo, spadające na niepokutującą Jerozolimę: „I rzekł Bóg do męża, odzianego w lnianą szatę, tak: Wejdź między koła pod cherubami i napełnij swoje garście rozżarzonymi węglami spod cherubów, i rozrzuć po mieście” (Ezech. 10,2).

Siedem trąb – Obj.8,7-12

Chociaż trąb używano przy różnych okazjach, to jednak najczęściej były one kojarzone z dniem Pana (Joel 2,1.15; Zach. 9,14). W księdze Sofoniasza „wielki dzień Pański” nazwano „dniem trąby i okrzyku wojennego” (Sof. 1,14-16). W liturgii starotestamentowej czas ten symbolizowany był przez Dzień Pojednania, najważniejsze święto w Izraelu[1].

Święto Trąbienia przygotowywało lud Boży na ten dzień i było uroczystym wezwaniem dla całego Izraela, aby przygotowali się na spotkanie ze swoim Bogiem.

Podobnie jak w przypadku pieczęci, także i w poselstwie siedmiu trąb pierwsze cztery trąby są jedynie przedstawieniem wydarzeń w krótkim ich zarysie. W pieczęciach, pierwsze cztery idą w naturalny sposób razem, dlatego każda z nich posługuje się symbolem konia. Ostatnie trzy mają już zupełnie inny symbolizm. Podobnie i trąby, pierwsze cztery postępują razem, podczas gdy ostatnie trzy nazwane zostały biadami. Staje się to wskazówką interpretacyjną dla tych rozdziałów.

Pierwsza trąba: I pierwszy zatrąbił. I powstał grad i ogień zmieszane z krwią, i rzucone zostały na ziemię. I jedna trzecia ziemi spalona została, i jedna trzecia drzew spalona została, i cała trawa zielona spalona została.

Grad w Piśmie Świętym symbolizuje zniszczenie (2Mojż. 9,18-19; Joz. 10,11 Iz. 28.17), a w powiązaniu z ogniem oznacza jeszcze jego spotęgowanie (2Mojż. 9,23-24; 2Sam. 22,9; Iz. 30,30; Ezech. 13,11.13; 38,22; etc). W języku symbolicznym są to często określenia wykorzystywane w celu zobrazowania militarnych mocy, którymi Bóg posługuje się podczas sprawowania swoich sądów. Jan wykorzystał w tym fragmencie obraz zaczerpnięty z plag egipskich (2Mojż. 9,22-25), albowiem skutki działania tych mocy przypominają często taki właśnie krajobraz (Iz. 30; Ezech. 38).

Krew jest symbolem życia, „gdyż życie ciała jest we krwi” (3Mojż. 17,11). Czyja krew została zmieszana wraz z gradem i ogniem? Na to pytanie odpowiemy po zinterpretowaniu pozostałych symboli przedstawionych w pierwszej trąbie.

W jedenastym rozdziale Księgi Daniela odnaleźć możemy obraz świata [ziemi] podzielonego na trzy części:

  • a/  Król południa (w.5) – będący symbolem Egiptu  (w.8).
  • b/  Król północy (w.6)  – reprezentowany w różnych okresach historii przez różne mocarstwa: Asyrię[2], Babilon, Persję, Grecję i Rzym (Jer. 1,15).
  • c/ Prześliczna ziemia (w.16) – oznaczająca Izrael (Ezech. 5,5).

Drzewo jest w Piśmie Świętym symbolem Kościoła Bożego. W liczbie pojedynczej symbolizowało ono naród izraelski(Jer. 11,16; 17,7; patrz także Łuk. 13,6-9), z kolei w liczbie mnogiej – poszczególnych wierzących. Drzewa zielone są symbolem ludzi żywych duchowo (Łuk. 23.31; 1Piotr 4.17), natomiast drzewa suche lub uschłe, to symbol ludzi duchowo martwych: „A już i siekiera do korzenia drzew jest przyłożona; wszelkie wiec drzewo, które nie wydaje owocu dobrego, zostanie wycięte i w ogień wrzucone” (Mat. 3,7-10; patrz Iz. 56.3).

Trawa symbolizuje występowanie życia, jak również jego znikomość (1Piotr. 1,24; Ps. 90,5.7; Iz. 40,6.7). Zarówno trawa, jak i drzewa w poselstwie pierwszej trąby symbolizują życie, które uległo zniszczeniu na skutek spadającego ognia i gradu. O ile trawa uległa całkowitemu zniszczeniu, to drzewa „jedynie” w trzeciej ich części.

Bóg w Księdze Ezechiela zapowiedział dokonanie sądu nad Izraelem oraz zniszczenie Jerozolimy, dzieląc jej mieszkańców na trzy części:

  • 1/3  spłonie w ogniu
  • 1/3  zginie od miecza
  • 1/3  pójdzie na wygnanie

Obraz ten, zapożyczony przez Jana w poselstwie pierwszej trąby, stał się zapowiedzią ostatecznego upadku Izraela. Wszyscy ci, którzy „nie przynosili owocu”, podobnie jak owe uschłe drzewa mieli zginąć (Mat. 3,10; 7,19;  Jan 15,6; Iz. 10,16-19; Jer. 11,15-17; Ezech. 15,6-8; patrz także Sędz. 9,7-15 i Jer. 4,26). Także Jerozolima miała ulec całkowitemu zniszczeniu tak,  jak zielona trawa.

Zapowiedź ta stała się rzeczywistością w 70 r. n.e., kiedy to na skutek wojny prowadzonej z Rzymianami, zniszczone zostało miasto oraz świątynia, a życie straciło ok. 600 000 Żydów. Ostateczne jednak wypełnienie proroctwo to znalazło w 135 r. w powstaniu, pod wodzą Bar-Kokby, kiedy to zabitych zostało w walce kolejnych 580 000 ludzi, nie licząc niezliczonej liczby tych, którzy umarli z głodu lub choroby. Cała Judea stała się wówczas pustynią[3].

Była to zapłata za przelaną krew wszystkich pomordowanych sług Bożych na przestrzeni całej historii, od krwi sprawiedliwego Abla aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza (Mat. 23,35.36). Była to także zapłata za krew Jezusa Chrystusa: „krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mat. 27,4.6.8.24.25; Dz. Ap. 5,28). Okrzyk ten dotarł bowiem do tronu Bożego, a wyrok został zapisany w niebie. Jednak była to także zapłata za krew pierwszych chrześcijan, tak bardzo znienawidzonych przez Żydów, o których apostoł Paweł, widząc tę ich zapalczywość, którą się kierowali, prześladując na każdym miejscu chrześcijan, jak i nieszczęścia, spadające na ten naród, napisał: „A żeby dopełnić miary grzechów swoich, przeszkadzają nam w zwiastowaniu poganom zbawiennej wieści. Ale gniew Boży spadł na nich na dobre(1Tes. 2,16).

Ramy czasowe poselstwa pierwszej trąby odpowiadają okresowi zboru w Efezie oraz początkowi zboru w Smyrnie, kiedy to Kościół Boży prześladowany był za sprawą synagogi żydowskiej, którą Chrystus w poselstwie do zboru w Smyrnie nazywa „synagogą szatana” (Obj. 2,10). Pierwsza trąba stała się ostrzeżeniem skierowanym do Kościoła, aby ten nie uzależniał się od judaizmu oraz od jego praktyk religijnych, które obecnie nie miały już jakichkolwiek wartości zbawczych. Nadszedł czas, aby je ostatecznie usunąć: „Rzekł jej Jezus: (…) nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu (…) Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie” (Jan 4,21-24).

Druga trąba: I drugi anioł zatrąbił. I jakby góra wielka ogniem ziejąca rzucona została w morze. I stała się jedna trzecia morza krwią, i umarła jedna trzecia stworzeń mających życie w morzu, i jedna trzecia okrętów uległa zniszczeniu.

Góra jest w Piśmie Świętym symbolem królestwa, jego władzy i panowania. Księga Izajasza opisuje Boga zasiadającego „na Górze Obrad” (Iz. 14,13 BT). Również szatan był do pewnego czasu mieszkańcem tej góry: „byłeś na świętej górze Bożej” (Ezech. 28,3-16). Kiedy jednak „wybuchła walka w niebie” (Obj. 12,-9) został ostatecznie z niej wypędzony (Ezech. 28,16). Jako buntownik i banita trafił na ziemię, gdzie udało mu się przez podstęp założyć podwaliny pod własne królestwo. Z czasem roztoczył on panowanie nad światem, a nawet stał się „bogiem tego świata” (2Kor. 4,4), panem swojej własnej „wysokiej góry” (Mat. 4,8.9).

Pismo Święte przedstawia konflikt, jaki panuje pomiędzy Bogiem i szatanem, jako walkę dwóch „gór”. Kiedy starożytny Izrael opuścił Egipt, Bóg zapowiedział przez Mojżesza, że gdy wejdą do ziemi obiecanej, cały Izrael zgromadzi się w dolinie pomiędzy dwoma górami Garizim i Ebal (5Mojż. 27,11.12). Tam miano odczytać wszystkie słowa zakonu Mojżesza, błogosławieństwa z góry Garizim, zaś przekleństwa z góry Ebal (Joz. 8.33-35).

Góra Garizim była symbolem Bożego królestwa, skąd pochodzi wszelkie błogosławieństwo (Iz. 2,2.3), z kolei góra Ebal to symbol królestwa szatana, skąd bierze początek wszelkie przekleństwo, jakie nawiedza ludzkość. Z tej góry miano bowiem przeklinać Izraela (5Mojż. 27,13).

Kiedy apostoł Jan w drugiej trąbie opisuje górę ziejącą ogniem, zapożycza ten obraz z Księgi Jeremiasza: „Oto Ja wystąpię przeciwko tobie, góro zniszczenia – mówi Pan – która zniszczyłaś całą ziemię; i wyciągnę moją rękę przeciwko tobie i strącę cię ze skał, i zamienię cię w górę płonącą” (Jer. 51,25). Słowa te w swoim pierwotnym znaczeniu odnosiły się do starożytnego Babilonu (w. 24), który jest tutaj symbolem królestwa szatana.

W czasach zburzenia Jerozolimy ową „górą ziejącą ogniem” (Obj. 8,8), „tronem szatana” (Obj. 2,13), niechlubną spuścizną Babilonu lub inaczej duchowym Babilonem (1Piotr 5,13)[4], było imperium rzymskie. „Po siedemdziesiątym roku, tak Żydzi jak i chrześcijanie widzieli w imperium rzymskim nowy ‘Babilon’, ponieważ Rzym, podobnie jak Babilon, zniszczył świątynię w Jerozolimie”[5]. Apostoł Piotr w swoim liście używa zwrotu Babilon jako krytycznej nazwy dla Rzymu. „Trudno spodziewać się, by Piotr mógł pisać swój list rzeczywiście z Babilonu, stolicy dawnego imperium Chaldejczyków. ‘Babilon’ miał w zamyśle Piotra posłużyć jako alegoryczne określenie Rzymu, ciemiężcy nowego Izraela”[6].

Morze w języku proroczym symbolizuje znany wówczas zamieszkały świat (Obj. 17,15; Iz. 57,20), który w rozumieniu ludzi z tamtego okresu utożsamiany był z imperium rzymskim (Kol. 1,4-6). To morze istnień, jakie wchodziło w jego skład, zamieszkiwało trzy kontynenty: Europę, Azję i Afrykę. Jan sprawozdaje, że trzecia część tego imperium zamieniła się w krew, tzn. uległa zniszczeniu.

Okręty przenoszą nas w czasy Starego Testamentu, gdzie w języku symbolicznym oznaczały najczęściej najeźdźców przybyłych morzem, pochodzących spoza znanego wówczas świata. Ich symbolika w Objawieniu zaczerpnięta została przede wszystkim z Księgi Daniela 11,30, gdzie mowa jest o okrętach kittyjskich (patrz także 4Mojż. 24,24). Tymi najeźdźcami okazali się być w odniesieniu do imperium rzymskiego barbarzyńcy, którzy przybyli ze wschodu[7]. Cesarstwo Zachodnio-Rzymskie zostało wówczas dosłownie „zalane” przez plemiona pogańskie i zginęło w strasznej pożodze wojen i zniszczenia.

Na skutek zawirowań wojennych także trzecia część owych „okrętów” uległa zniszczeniu. Były to plemiona Herulów, Wandalów i Ostrogotów.

Szatanowi nie udało się zniszczyć Kościoła za pomocą prześladowań, najpierw ze strony Żydów, a następnie pogańskiego Rzymu. Jezus ostrzegał zbór w Smyrnie: „Nie bój się tego, co masz cierpieć. Oto diabeł zamierza wtrącić niektórych z was do więzienia, abyście zostali wypróbowani, i mieć będziecie ucisk przez ‘dziesięć’ dni”. Wielu chrześcijan przypieczętowało wówczas swoją wiarę śmiercią. Jednak nadszedł czas, kiedy to imperium rzymskie miało zejść ze sceny historii, a poselstwo drugiej trąby mówi właśnie o tym wydarzeniu.

Trzecia trąba: I trzeci anioł zatrąbił. I spadła z nieba gwiazda wielka płonąca jak pochodnia, i spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy brzmi Piołun. I stała się trzecia część wód piołunem, a wielu z ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie.

Gwiazdy są w Piśmie Świętym przede wszystkim symbolem aniołów (Iz. 14,13; Obj. 1,20; 12,4). Tak nazwani zostali: (1.) szatan: „O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki (lucyfer)” (Iz. 14,12); (2.) aniołowie, którzy pozostali wierni Bogu: „A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże” (Iz. 14,13); a także (3.) ci aniołowie, którzy wzięli udział w buncie szatana: „A ogon jego zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię” (Obj. 12,4).

Prorok Izajasz widział w widzeniu „gwiazdę”, która spadła z nieba (Iz. 14,12), a Chrystus zinterpretował to następująco: „Widziałem jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba” (Łuk. 10,18). Szatan nie jest zwykłą „gwiazdą”, ale największą z gwiazd. Jedynie jemu Pismo Święte mogło nadać tak wymowny tytuł jak „wielka gwiazda”.

Pochodnia symbolizuje Słowo Boże (Ps. 119,105). Piotr pisze: „Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach” (2Piotr 1,19-21). Ta „wielka gwiazda” płonęła niczym pochodnia. Jak wynika z tej wypowiedzi, jest ona także źródłem światła, podobnie jak Boże Słowo, tyle że, jak dowiemy się z dalszej części poselstwa, jest ona źródłem fałszywym.

Imię tej gwiazdy brzmi bowiem Piołun. Jest to symbol goryczy, trucizny i fałszu (5Mojż. 29,17; Jer. 9,14; 23,15). Jej upadek na wody i ich źródła sprawił, że zostały one zatrute tak, iż „wielu z ludzi pomarło od tych wód, dlatego że zgorzkniały” (Obj. 8,11).

Źródła wód występują w liczbie mnogiej, ponieważ każdy wierzący, przyjmując Ducha Świętego do serca, staje się uczestnikiem Bożej łaski, a w ten sposób także „źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu” (Jan 4,14; Iz. 58,11). Salomon wyraża to następującymi słowami: „Usta sprawiedliwego są źródłem żywota” (Przyp. Sal. 10,11 BG).

Kiedy prześladowania dobiegły końca, a ostatecznie, gdy upadło imperium rzymskie, chrześcijaństwo wkroczyło na dwory i pałace królów, zamieniając prostotę Chrystusa i Jego apostołów na okazałość i pychę pogańskich kapłanów i władców. W miejsce wymagań Bożych postawiono nauki i tradycje ludzkie. Niepostrzeżenie wkradły się do Kościoła chrześcijańskiego pogańskie zwyczaje.

Trzecia trąba przedstawia szatana, źródło goryczy, fałszu i trucizny, który, aby utwierdzić swój autorytet w Kościele i w ten sposób uzyskać panowanie nad człowiekiem, doprowadził do braku znajomości Pisma Świętego, a ostatecznie do tego, że przestało ono być podstawą wiary chrześcijańskiej. Kiedy usunięto Pismo Święte, a człowiek stał się jedynym autorytetem, nastał czas fałszu, zwiedzenia i niesprawiedliwości. Jest to czas, który swym zasięgiem obejmuje poselstwo do zboru w Pergamie.

Czwarta trąba: I czwarty anioł zatrąbił. I ugodzona została jedna trzecia słońca, i jedna trzecia księżyca, i jedna trzecia gwiazd, aby zaciemniona była jedna trzecia ich, i dzień się nie ukazał przez jedną trzecią część swoją i noc podobnie.

Słońce, księżyc i gwiazdy, występujące razem w słowie proroczym, były od zawsze symbolem Kościoła Bożego. Tak było już w czasach patriarchy Jakuba (1Mojż. 37,9.10), w czasach króla Salomona (PnP. 6,10), i tak przedstawił też Kościół Boży apostoł Jan w Księdze Objawienia (Obj. 12,1; patrz także Mat. 5,14; Fil. 2,15; 1Mojż. 1,16-18). Chociaż oddzielnie każdy z tych trzech symboli oznacza coś innego[8], to jednak, kiedy mamy do czynienia w Piśmie Świętym z ich połączeniem, wówczas na pewno ma to związek z Kościołem: „Zbudowani na fundamencie apostołów (gwiazdy) i proroków (księżyc), którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus (słońce)” (Efez. 2,20).

W historii Kościoła nowotestamentowego zapowiedziany został czas, w którym to ugodzony miał on zostać w trzeciej swojej części. Na skutek tego miała zapanować ciemność. Chrystus przewidział to i ostrzegł swój Kościół słowami: „Musimy wykonywać dzieła tego, który mnie posłał, dopóki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać” (Jan 9,4), a następnie dodał: „Póki jestem na świecie, jestem światłością świata” (Jan 9,5). Obecność Chrystusa w Kościele za sprawą Ducha Świętego była jego światłością. Kiedy jednak utracił on z oczu Jezusa, wówczas zapanowała wielowiekowa ciemność. W tym czasie, jak gdyby utracił on również możliwość oddziaływania na otaczającą go rzeczywistość, a w konsekwencji wydawało się wręcz, iż przestał być w ogóle użyteczny dla świata[9].

Obraz „Kościoła na pustyni” przedstawia sytuację, w której pozbawiony on został możliwości pełnienia „wielkiego pełnomocnictwa” przekazanego mu bezpośrednio przez Chrystusa tuż przed Jego wniebowstąpieniem (Mat. 28,18-20). Taki stan rzeczy trwał przez 1260 proroczych dni. Historia odnotowuje, że okres ten przypadał na lata 538-1798 r. n.e. (dokładnie 1260 lat). Jednak po tym czasie świat ponownie miał zajaśnieć blaskiem pełnego poznania Chrystusa.

Wydawać by się mogło, że szesnastowieczna Reformacja zapoczątkowała nastanie „dnia” dla świata, ale to, co nazwane zostało „zwiastunem jutrzenki” przygasło. O tym okresie historii Kościoła prorok Izajasz napisał: „Nadszedł poranek, lecz także noc” (Iz. 21,12). Niestety duchowa gorliwość i religijna aktywność, tak charakterystyczne dla wczesnego okresu Reformacji, szybko zanikły. To pozostawiło ją nieukończoną. Co więcej, wśród kościołów protestanckich pojawił się duch nietolerancji podobny do tego, jakim charakteryzował się kościół rzymski w stosunku do tych, którzy nie chcieli pogodzić się z jego panowaniem.

Nie taki jednak koniec przewidział Bóg dla tego wszystkiego, co zapoczątkowała Reformacja, Izajasz bowiem mówi dalej: „Twoje słońce już nie będzie zachodziło, a twój księżyc znikał, gdyż Pan będzie twoją wieczną światłością i skończą się dni twojej żałoby” (Iz. 60,20).

Przez wiele stuleci Słowo Boże, nie tłumaczone na języki narodów europejskich, dostępne było jedynie nielicznym. Pośród wielowiekowej ciemności, jaka spowiła wówczas ziemię, światło prawdy nie mogło pozostać zupełnie zgaszone. Szesnastowieczna Reformacja rozpoczęła epokę, kiedy to Pismo Święte zaczęto tłumaczyć i podawać ludziom z różnych krajów w ich własnym języku.

Czwarta trąba, która językiem symboli powiązana została bezpośrednio z dwunastym rozdziałem Księgi Objawienia, przedstawia czas, kiedy to Boży Kościół zdominowany został  przez kościół odstępczy nazywany w poselstwie do zboru w Tiatyrze „niewiastą Jezabel”. Jest to okres duchowej ciemności, która miała zakończyć się wraz z końcem 1260 lat jej dominacji w 1798 r.

Trzykrotne biada – Obj. 8,13

I spojrzałem, i usłyszałem jednego orła lecącego środkiem nieba wołającego głosem donośnym: Biada, biada, biada zamieszkującym na ziemi od pozostałych głosów trąb trzech aniołów, którzy mają trąbić.

Fragment ten wydaje się rozdzielać pierwsze cztery trąby od trzech pozostałych, nazwanych w Księdze Objawienia „trzema biadami”. Poselstwo to ma skierować uwagę czytelnika na wydarzenia mające mieć miejsce po pierwszych czterech trąbach.

Orzeł w Piśmie Świętym jest symbolem szybkości (Treny 4,19; 2Sam. 1,23). Objawienie 8,13 nie definiuje tej postaci. Fragment ten koncentruje się jedynie na treści poselstwa, które ona obwieszcza, a nie na niej samej. Jedynym miejscem w Objawieniu, gdzie możemy znaleźć bliższą charakterystykę istoty „podobnej do orła w locie”, jest Obj. 4,7. Została tam opisana jedna z czterech żywych istot, stojących przed tronem Bożym, którą zdefiniowaliśmy jako serafa, odpowiedzialnego za otwarcie czwartej pieczęci. Postać ta oraz „orzeł lecący środkiem nieba” (Obj. 8,13) mogą być jedną i tą samą osobą. Jej pojawienie się wydaje się być wypełnieniem już dawno przepowiedzianego przez proroka Ozeasza proroctwa:  „Przyłóż trąbę do ust twoich, a rzecz: Oto leci na dom Pański (ktoś) jako orzeł, przeto, że przestąpili przymierze moje, a przeciwko zakonowi mojemu wykroczyli” (Oz. 8,1 BG).

Mieszkający na ziemi to zwrot, który w Księdze Objawienia występuje jedenaście razy. Nazywani są tak przede wszystkim ci, którzy nie należą do Kościoła Bożego (Obj. 13,8; 17,8). Stoją oni w bezpośredniej opozycji do Boga i Jego ludu (Obj. 3,10; 6,10). Jednak przed końcem czasu łaski to właśnie do nich kieruje Bóg swoje poselstwo zbawienia (Obj. 14,6).

Piąta trąba: I piąty anioł zatrąbił. I ujrzałem gwiazdę z nieba upadłą na ziemię; i dany jej został klucz od studni otchłani. I otwarła studnię otchłani. I wzbił się ze studni dym jakby dym z wielkiego pieca i zaciemnione zostało słońce i powietrze od dymu ze studni. A z dymu wyszły szarańcze na ziemię, którym dana została moc, jaką mają skorpiony ziemi. I powiedziano im, aby nie wyrządzały niesprawiedliwości trawie ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach. I nakazano im, aby nie zabijały ich, lecz aby męczyły ich pięć miesięcy. A męczarnia ich jak męczarnia od skorpiona, gdy ukłuje człowieka. A w dniach owych będą ludzie szukać śmierci, lecz jej nie znajdą, i będą pragnęli umrzeć, a śmierć od nich ucieknie. Z wyglądu szarańcze podobne były koniom przygotowanym do wojny. Na głowach ich jakby wieńce podobne do złota, a twarze ich jak twarze ludzkie. A włosy miały jak włosy kobiet, a zęby ich były jak zęby lwów. Miały też napierśniki jak żelazne, a odgłos ich skrzydeł jak turkot rydwanów koni licznych pędzących do boju. Miały też ogony podobne skorpionom i żądła, a w ogonach ich moc wyrządzania niesprawiedliwości ludziom pięć miesięcy, I miały nad sobą króla, anioła otchłani, którego imię po hebrajsku Abaddon, a po grecku imię ma Apollyon [Niszczyciel].

Szatan ponownie przedstawiony został w symbolu upadłej gwiazdy (Iz. 14,12; Łuk. 10,18). Na skutek jego zwiedzeń trzecia część aniołów opuściła „własne mieszkania” i „nie zachowali określonego dla nich okręgu” (Judy 6). Miejscem, do którego zostali strąceni, była otchłań (gr. – abyssos), gdzie też związani zostali „łańcuchami ciemności” (2Piotra 2,4; Łuk. 8,30.31).

Słowo abyssos jest tłumaczeniem hebrajskiego terminu tehom (otchłań, odmęt), określającego między innymi ziemię przed stworzeniem na niej życia: „a ciemność była nad otchłanią” (1Mojż. 1,2). Takim samym obrazem posłużył się także prorok Jeremiasz, kiedy opisywał przyszłość Ziemi (Jer. 4,23-28).

Klucz to symbol władzy. Wszystkie klucze są własnością Boga. Jednak na pewien czas klucz do otchłani przekazany został w ręce upadłej gwiazdy. Szatan otrzymał prawo uwolnienia demonów z abyssos, aby na ich czele stanąć do ostatniej potyczki z Bogiem. Jan nazywa go w Objawieniu królem, aniołem otchłani i niszczycielem. Opanował on bowiem umysły upadłych aniołów.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich wróg jest potężnym wodzem, który włada umysłami złych aniołów, a obecnie dąży także do opanowania umysłów ludzkich. Apostoł Paweł pisze: „Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz (…) z władcami tego świata ciemności – złymi duchami w okręgach niebieskich” (Efez. 6,12).

Dym, który wzbił się w powietrze z otchłani, spowodował bardzo gęstą ciemność. Napełnił ziemię (powietrze), tak iż słońce nie mogło się przebić (Obj. 9,2; patrz także 1Mojż. 19,28; 2Mojż. 19,18; Mat. 8,12). Dym ten pochodzi od szatana i jest manifestacją jego obecności, jest symbolem niewiary (ateizmu), która stworzyła sprzyjające warunki pod rozwój współczesnego spirytyzmu, a która zamanifestowała się tak potężnie podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Doprowadziła ona do eskalacji takiej ciemności, jakiej nigdy wcześniej nie było na świecie. Otworzyła nowy rozdział w dziejach całego nowożytnego świata, erę powszechnego ateizmu i otwartego buntu przeciwko Bogu.

Pojawienie się szarańczy jest wyraźną zapowiedzią zbliżającego się końca. „Szarańcza rzeczywiście pojawia się na terenie Syrii i Palestyny rokrocznie i to z końcem marca, a więc tuż przed żniwami, zapoczątkowując dzieło zniszczenia[10]. Nazywana jest ona w Piśmie Świętym narodem, z powodu swej organizacji, oraz mocą, ze względu na swą ilość (Sędz. 6,5), jak i zdolność niszczenia (Joel 2,1-10). Prorok Joel przedstawia ją jako „lud wielki i mocny” (Joel 2,2). Podobnie Księga Objawienia w symbolu szarańczy przedstawia obraz dobrze zorganizowanej i przygotowanej do boju armii (Obj. 9,7.9).

Opis ten doskonale i trafnie przedstawia demony w znaczeniu ich organizacji, ilości i siły. Mają oni nad sobą króla, „anioła otchłani, którego imię brzmi po hebrajsku Abaddon, po grecku zaś imię jego brzmi Apollyon [Niszczyciel]”. Świat przygotowuje się obecnie na objawienie tego króla.

Szarańcza posługuje się mocą, jaką mają skorpiony. W Piśmie Świętym skorpiony symbolizują buntowników i odstępców (Ezech. 2,2-6). Demony posługują się tymi zbuntowanymi przeciwko Bogu ludźmi. J. Ellul sugeruje, że „zło, które one wyrządzają, czynią tyłem, tak jak to czynią skorpiony, co oznacza, że czynią to mocą kłamstw”[11]. Jezus nazywa skorpiony potęgą nieprzyjacielską (Łuk. 10,19) i posługuje się tym symbolem jako czymś, co stoi w opozycji do tego, co dobre (Łuk. 11,12). Szarańcza posiada „ogony podobne do skorpionowych oraz żądła, a w ogonach ich moc wyrządzania ludziom szkody” (Obj. 9,10). Ogon jest symbolem fałszywego proroka (Iz. 9,13-14; Jer. 23,25-31), żądło symbolizuje grzech (1Kor. 15,55.56), a jad utratę zbawienia – innymi słowy „szkodę” (Mat. 16,26).

Demony (szarańcza) wykorzystują zdeklarowanych buntowników, „fałszywych proroków” (skorpiony) przeciwko „mieszkańcom ziemi”, dręcząc ich i utwierdzając w grzechu (żądlą), aby doprowadzić ich w ostateczności do utraty zbawienia (jad). Swą moc roztaczają nad wszystkimi, którzy „nie mają pieczęci Bożej na czołach” (Obj. 9,4). Szatan nie ma mocy panowania nad wolą lub zmuszania do grzechu. Może jednak dręczyć człowieka, spowodować śmiertelną walkę. Podczas tego okresu ludzie mieli przejść przez podobne doświadczenie, które wcześniej przeżył Job: „Na to rzekł Pan do szatana: Oto jest w twojej mocy, tylko jego życie zachowaj” (Job 2,6).

Jeśli chodzi o znaczenie okresu pięciu miesięcy, to zdania w tej materii są podzielone. Niektórzy uważają, że pięć miesięcy odpowiada cyklowi życiowemu skorpionów, od ich narodzin aż do śmierci. Inni przyjmują tutaj zasadę liczenia proroczego czasu dzień za rok, a zatem pięć miesięcy oznacza 150 lat. Jan informuje, że okres ten związany jest z działalnością szarańczy.

Pieczęć Boża symbolizuje z kolei ochronę Ducha Świętego (Jan 6,27). Jednak w znaczeniu eschatologicznym odnosi się ona także do soboty, będącej znakiem przynależności do grona dzieci Bożych (Ezech. 20,20). Bóg wzywa wszystkich mieszkańców ziemi do przyjęcia Jego pieczęci. Szatan z kolei czyni wszystko, aby się temu przeciwstawić. Podczas piątej trąby mamy przedstawioną szarańczę, która posiada ogony podobne do skorpiona i nimi wyrządza szkodę. Chodzi tu o duchowe cierpienie ludzi, którzy dostali się pod jego wpływ. Jest to taki rodzaj cierpienia, które prowadzi nawet do chęci popełnienia samobójstwa. Ludzie szukają śmierci, ale ona ucieka od nich. W ten sposób Objawienie mówi, jaki wpływ na psychikę człowieka ma zwodnicza nauka.

Piąta trąba obejmuje okres pieczętowania ludu Bożego. Jej treść zaczerpnięta została w dużej mierze z poetyckiego opisu plagi szarańczy z Księgi Joela, która w Piśmie Świętym wielokrotnie wykorzystywana jest w celu przedstawienia nastania dnia sądu, który w ostateczności stanie się dniem „ciemności i trwogi, dniem gęstych chmur” (Joel 1-2). Jest to czas „otwartych drzwi”, o którym mówi poselstwo do zboru w Filadelfii, a także poselstwo sądu z piątej pieczęci. Krok za krokiem szatan przygotowuje drogę dla swego mistrzowskiego zwiedzenia. Nie zrealizował jeszcze całkowicie swych zamiarów, ale wkrótce to nastąpi. Za wyjątkiem tych, którzy są strzeżeni mocą Bożą przez wiarę w Jego Słowo, cały świat ulegnie temu zwiedzeniu.

Szósta trąba: I szósty anioł zatrąbił; i usłyszałem głos jeden z czterech rogów złotego ołtarza przed Bogiem mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Rozwiąż czterech aniołów spętanych nad wielką rzeką Eufrat. I rozwiązani zostali czterej aniołowie, przygotowani na (tę) godzinę i dzień i miesiąc i rok, aby zabili trzecią część ludzi. A liczba wojsk konnych dwie miriady miriad; taką ich liczbę usłyszałem. A tak widziałem konie w widzeniu i siedzących na nich: mieli napierśniki czerwone jak ogień i hiacyntowe i siarkowe; a łby koni jak łby lwów, a z pysków ich wychodził ogień i dym, i siarka. Od tych trzech plag – ognia, dymu i siarki, wychodzących z ich pysków – zginęła trzecia część ludzi, albowiem moc tych koni w pyskach ich i w ogonach ich; ogony ich bowiem są podobne do wężów mających głowy i nimi wyrządzają niesprawiedliwość. A pozostali z ludzi, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od dzieł rąk swoich, aby przestali kłaniać się demonom i wizerunkom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić, i nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa ich, ani od kradzieży ich.

Złoty ołtarz jest tym samym ołtarzem, o którym czytamy we wstępie do siedmiu trąb. Jest to wyraźne odniesienie do Obj. 8,3.4, gdzie opisana została wstawiennicza służba Chrystusa. Jeżeli zatem spomiędzy rogów tego ołtarza dobiega głos skierowany do szóstego anioła, oznacza to, że wydarzenia opisywane podczas szóstej trąby rozgrywają się jeszcze w czasie trwania łaski.

Rzeka Eufrat nawiązuje do starożytnego Babilonu. Była to główna rzeka na Wschodzie. W czasach starożytnych przepływała przez miasto Babilon. W Obj. 17, anioł mający czaszę gniewu Bożego, udaje się, aby dokonać sądu nad „wielką wszetecznicą, która rozsiadła się nad wielu wodami” (w.1). Jej imię to „Wielki Babilon”, a wody to rzeka Eufrat. Wody, nad którymi rozsiadła się owa wszetecznica, to ludy i tłumy, i narody, i języki (Obj. 17,15). Jest to symbol wszystkich mocy politycznych i ekonomicznych, jakie są na ziemi (Obj. 16,12). W Księdze Jeremiasza rzeka Eufrat symbolizuje także wszystkie skarby Babilonu, jego mędrców, możnych, fałszywych proroków, wojowników oraz wozy. Wysuszenie Eufratu jest równoznaczne z wysuszeniem Babilonu (Jer. 50,33-38). Zanim to jednak nastąpi, duchowy Babilon zapanuje nad całym światem.

Czterej aniołowie, którzy mają zostać uwolnieni, są tymi samymi aniołami, których Jan ujrzał „spętanych” w Obj. 7,1-3. Ich spętanie związane jest z rozkazem, jaki wówczas otrzymali od anioła wstępującego od wschodu słońca: „Nie wyrządzajcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich” (Obj. 7,3). Zostały tutaj wymienione te same symbole, którymi posługuje się także piąta trąba: ziemia, drzewa oraz pieczęć. W obu tych fragmentach jest również mowa o przeliczaniu. W siódmym rozdziale Objawienia przeliczany jest lud Boży, z kolei w dziewiątym rozdziale ich demoniczne duplikaty. Są to jedyne dwa miejsca w Objawieniu, zawierające tajemnicze słowa: „i usłyszałem ich liczbę”. Zarówno piąta, jak i szósta trąba są historycznymi odpowiednikami  Obj. 7,1-8[12].

Na szczególną uwagę zasługuje czas, kiedy mają oni zostać uwolnieni: „na godzinę, dzień, miesiąc i rok”. W oryginale tekst posiada przed całym wyrażeniem rodzajnik [ten], jednoczący wszystkie człony składnikowe, bez konieczności rozpatrywania każdego z nich oddzielnie[13]. A zatem tradycyjna idea, że Obj. 9,15 wskazuje na sumę owych czterech oddzielnie wymienionych okresów czasu, nie może być uznana za jedyną słuszną ideę biblijną, ponieważ równie dobrze tekst ten może odnosić się do wyznaczonego momentu w czasie.

Opis armii, składającej się z około 200 milionów koni, przedstawia wręcz gigantyczną ich ilość. Niewiele możemy powiedzieć na temat tego, kim są owi jeźdźcy dosiadający tych koni. Wiemy jedynie, że mają pancerze w trzech kolorach, czerwieni (ognia), hiacyntu (dymu) i żółci (siarki), będących w Słowie Bożym zawsze narzędziem Bożego sądu (1Mojż. 19,24.28; Ps. 11,6; Ezech. 38,22; Obj. 14,9-11).

Te trzy moce, ogień, dym i siarka, nazwane zostały tutaj trzema plagami. Wychodzą one z pysków koni, których łby są jak łby lwów (lew jest tutaj symbolem mocy). Zabójcza moc tych koni znajduje się bowiem w ich pyskach. To z nich wychodzą plagi, które zabijają trzecią część rodzaju ludzkiego. Plagi te nie należą do ostatnich siedmiu plag i wylane zostały na ziemię jeszcze przed zakończeniem czasu łaski, jednak nie osiągnęły one zamierzonego celu, to znaczy nie spowodowały, iż mieszkańcy ziemi zaprzestali oddawania czci demonom.

Głowa symbolizuje w Piśmie Świętym przywódcę, z kolei ogon przedstawia zwodziciela – „proroka nauczającego kłamstwa” (Iz. 9,13-15; Oz. 2.2). Poza pyskami, moc tych koni mieści się także w ich ogonach. Jednak w szóstej trąbie ogony końskie nie przypominają już ogonów skorpiona, ale są podobne do wężów. Tym razem konie te atakują zarówno swoimi głowami, jak i ogonami. Jednakże, to jedynie ich głowy przyczyniają się bezpośrednio do śmierci trzeciej części ludzi.

Głowy lwów symbolizują moce polityczne, z kolei węże są symbolem mocy religijnych. Obie te moce sprzymierzą się z mocami ciemności (konie) w walce przeciwko Bogu i Jego Kościołowi. Przemocą będzie się teraz starał szatan opanować ludzkie umysły i zdobyć je dla siebie. W tym celu posłuży się zarówno władzami duchowymi jak i świeckimi, aby wymusić posłuszeństwo wobec nakazów ustanowionych przez człowieka.

Zadaniem szóstej trąby było odwiedzenie ludzi od służenia demonom i bałwanom, do czego w dużej mierze przyczyniła się piąta trąba, kiedy to uwolnieni zostali upadli aniołowie. Paweł opisuje ten czas w następujących słowach: „A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich” (1Tym. 4,1). Jan z kolei opisuje moc, która ma objawić się w dniach ostatecznych, jako czyniącą „wielkie cuda, tak że i ogień spuszcza na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, jakie dano mu czynić” (Obj. 13,13-14). Dalej ostrzega tych wszystkich, którzy odrzucają ostatnie Boże poselstwo i przyłączają się do owej mocy, że będą „męczeni w ogniu i siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka, a  dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków”. Widzimy tutaj wyraźną analogię pomiędzy szóstą trąbą a poselstwem trzeciego anioła.

Szósta trąba opisuje czas, w którym moce polityczne, religijne i spirytystyczne połączą się, aby prześladować Kościół, głoszący Boże poselstwo: „Protestanci Stanów Zjednoczonych będą pierwszymi, którzy wyciągną rękę nad przepaścią, aby uchwycić dłoń spirytyzmu. Oni również podadzą rękę mocy papieskiej. Pod wpływem tego potrójnego przymierza pójdą śladami Rzymu, depcząc prawa sumienia[14]. Wówczas wydany zostanie Dekret Niedzielny:  „Wejrzyjcie w się, wejrzyjcie w się, mówię, o narody przemierzłe! Pierwej, niżeli wyjdzie dekret, i niż dzień jako plewa przeminie; pierwej niż przyjdzie na was gniew zapalczywości Pańskiej, pierwej niż przyjdzie na was dzień gniewu Pańskiego” (Sof. 2,1-2 BG); i ujrzymy w pełni wypełnienie się słów proroka: „Zawrzał smok gniewem na niewiastę i odszedł, aby podjąć walkę z resztą potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie” (Obj. 12,17).

Anioł z otwartym zwojem – Obj. 10,1-11,14

I ujrzałem innego potężnego anioła schodzącego z nieba, odzianego w obłok, a tęcza wokoło głowy jego, a twarz jego jak słońce, a nogi jego jak kolumny ognia, a w ręku jego zwój otwarty. I postawił prawą nogę swoją na morzu, zaś lewą na ziemi. I krzyknął głosem donośnym jak ryk lwa. A gdy krzyknął odezwało się siedem grzmotów swoimi głosami. A gdy przebrzmiało siedem grzmotów, chciałem pisać; lecz usłyszałem głos z nieba mówiący: Zapieczętuj to, co powiedziało siedem grzmotów, a nie spisuj tego, A anioł, którego widziałem stojącego na morzu i na ziemi, podniósł prawą rękę swoją ku niebu i przysiągł na żyjącego na wieki wieków, który stworzył niebo i to, co w nim, i ziemię, i to, co na niej, i morze, i to, co w nim, że czas już nie ma, ale w dniach, kiedy siódmy anioł się odezwie i zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boga, jaką zwiastował sługom swoim, prorokom.

Podczas gdy świat przygotowywany jest na przyjęcie ostatniego i zarazem największego zwiedzenia w historii ziemi, opartego na spirytyzmie, lud Boży przygotowywany jest do wytrwania w tej godzinie próby oraz ogłoszenia ostatniego poselstwa światu. Pozycja anioła, stojącego jedną nogą na morzu a drugą na ziemi, przedstawia rozległy zasięg głoszenia tego poselstwa. Zostanie ono ogłoszone na całym świecie.

Aniołem zstępującym z nieba jest oczywiście Chrystus (Ezech. 1,26-28; Dan. 10,5-6; Mat. 17,2; Obj. 1,13-16). Stanąwszy prawą nogą na morzu a lewą na ziemi, pokazał wyraźnie, jaką rolę odegra w końcowych scenach wielkiego boju z szatanem. Zajęcie takiej pozycji wskazuje na Jego najwyższą moc i władzę na ziemi.

Kiedy na Jego okrzyk odpowiedziało siedem grzmotów, Jan zamierzał spisać ich treść, ale głos z nieba oznajmił mu: „zapieczętuj to, co powiedziało owych siedem grzmotów” (Obj. 10,4). Koniec czasu, który zapowiada anioł, to nie koniec historii świata ani też koniec czasu łaski, lecz koniec proroczego czasu, który miał poprzedzać powtórne przyjście Jezusa. To najdłuższe wyliczenie sięga jesieni 1844 roku.

Prawda odnośnie czasu przyjścia Chrystusa nazwana została w Objawieniu tajemnicą Bożą. Apostoł Paweł mówi, że jest ona związana z końcem świata, ale także z objawieniem się Chrystusa w Jego ludzie (Kol. 1,27). To także jest tajemnicą Bożą (Kol. 2,2).

A głos, który słyszałem z nieba znów się do mnie odezwał: Idź, weź zwój otwarty, który ma w ręce anioł stojący na morzu i na ziemi. I poszedłem do anioła i rzekłem mu, by mi dał mały zwój. A on mówi mi: Weź i zjedz go, i gorzkim uczyni twój brzuch, ale w ustach twoich będzie słodki jak miód. I wziąłem mały zwój z ręki anioła i zjadłem go, i był w ustach moich słodki jak miód, a gdy zjadłem go, brzuch mój stał się gorzki, i powiedziano mi: Trzeba ci znowu zacząć prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach.

Ów otwarty mały zwój to najprawdopodobniej odpieczętowana Księga Daniela. Na kilka wieków przed pierwszym przyjściem Jezusa, prorok Daniel otrzymał następujące polecenie: „zamknij te słowa i zapieczętuj księgę, aż do czasu ostatecznego” (Dan. 12,4). Wiele proroctw w niej zapisanych odnosi się właśnie do tego czasu. Poselstwo tego „potężnego anioła” wiąże się z wydarzeniami czasów końca, kiedy księga ta miała zostać odpieczętowana. O widzeniach, które miały być odpieczętowane w ostatnich dniach, powiedziano: „Mądrzy zrozumieją”.

Podobnie jak prorok Ezechiel (Ezech. 2,9-3,3), Jan również miał zjeść otwarty zwój. Jego treść napełniła jego usta słodyczą, ale po jej zjedzeniu w jego wnętrznościach pojawiła się gorycz. Ponieważ jej treść odnosiła się do czasu ostatecznego, Jan był przekonany, że jest to związane z POWROTEM CHRYSTUSA. To było słodyczą w Jego ustach. Jednak wkrótce po tym okazało się, że czas Jego powrotu jeszcze nie nadszedł. Było jeszcze pewne dzieło do wykonania: „Trzeba ci znowu zacząć prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach”.

I dano mi trzcinę podobną lasce [mierniczej] mówiąc: Wstań i zmierz świątynię Boga i ołtarz, i kłaniających się w niej, lecz dziedziniec zewnętrzny świątyni porzuć i nie mierz go, bo oddany został narodom [pogańskim], i miasto święte tratować będą  czterdzieści dwa miesiące. I dam dwom moim świadkom, i odziani w wory prorokować będą tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. Oni są dwie oliwki i dwa świeczniki przed Panem ziemi stojące. A jeżeli ktoś chce im uczynić niesprawiedliwość, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów; tak ma zostać zabity każdy, kto by chciał im uczynić niesprawiedliwość. Oni mają moc zamknąć niebo, aby nie padał deszcz za dni ich prorokowania; i mają też moc nad wodami, by je obracać w krew i porazić ziemię każdą plagą, ilekroć zechcą.

Poselstwo skierowane do Jana było bezpośrednio związane z niebiańską świątynią. Jej mierzenie jest symbolem badania, studiowania, poznawania wartości przedmiotu oraz jego zrozumienie. Tuż przed powrotem Jezusa świat miał dowiedzieć się o istnieniu w niebie rzeczywistej świątyni (Obj. 11,19) oraz o służbie, jaka jest w niej pełniona. Do tego czasu nie zwracano w ogóle uwagi na pojednawczą służbę Chrystusa, a jest to służba związana przede wszystkim ze złotym ołtarzem, o którym Objawienie wspomina wielokrotnie (Obj. 8,3; 9,13; 14,18; 16,7; i inne). Ołtarz ten miał informować, że czas łaski trwać będzie tak długo, jak długo trwać będzie służba pojednawcza Chrystusa przy tym ołtarzu.

Słowo tłumaczone jako świątynia pojawia się 70 razy w Nowym Testamencie jako greckie hieron. Jest to najczęściej używane słowo na opisanie świątyni jako całości. Rzadziej używa się słowa naos, które z kolei często odnosi się do części wewnętrznej świątyni lub do samego miejsca najświętszego. Na przykład, w czasie śmierci Jezusa, zasłona w naos rozdarła się. To samo słowo naos użyte zostało w Obj. 11,1.

Jan miał zmierzyć również tych, którzy w tej świątyni oddają cześć Bogu. Wyrażenie to dotyczy wszystkich, którzy w duchu znajdują się w tym miejscu, to znaczy tych, którzy zrozumieli niebiańska służbę Jezusa i przez wiarę wstąpili do najświętszego. Do tego właśnie zachęcał apostoł Paweł w Liście do Hebrajczyków: „Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze” (Hebr. 4,16).

Dziedziniec miał pozostać niezmierzony i pozostawiony poganom. W Starym Testamencie było to miejsce, gdzie przelewano krew zwierząt ofiarnych. Symbolizuje on naszą ziemię, gdzie Chrystus, jako „prawdziwy Baranek Boży”, złożył swoje życie w ofierze. Ponieważ ofiara Chrystusa była doskonale rozumiana, nie było potrzeby, aby nadal badać to zagadnienie. Dzieło zbawienia przeniesione zostało obecnie do nieba.

Poganie są tutaj przeciwieństwem tych wszystkich, którzy modlą się w niebiańskiej świątyni, a zatem symbolizują tych, którzy nie należą do Kościoła Bożego, reprezentowanego w tym fragmencie także przez Święte Miasto.

Wymienione tutaj „czterdzieści dwa miesiące” i „tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni” oznaczają ten sam okres czasu, kiedy to Kościół Chrystusowy poddany był prześladowaniu. Tyle samo czasu trwało przebywanie Kościoła na pustyni opisane w Objawieniu 12. Ten sam okres opisany został także w czwartej trąbie. Wówczas to działali dwaj świadkowie.

Dwaj świadkowie mieli prorokować przez 1260 lat. Reprezentują oni Stary i Nowy Testament. Słowo Boże jest bowiem największym świadectwem na rzecz Boga. Świadkowie ci przyrównani zostali do dwóch drzew oliwnych. Symbol ten zaczerpnięty został z Księgi Zachariasza, który prorok zinterpretował następująco: „to są dwaj pomazańcy, którzy stoją przed Panem całej ziemi” (Zach. 4,14).

To, że świadkowie ci są odziani w wory, oznacza ograniczony zasięg ich oddziaływania, albowiem przez większość czasu pozostawali oni w zapomnieniu. „Kiedy Pismo Święte zostało zakazane przez władze kościelne i świeckie, kiedy fałszowano jego świadectwo i podejmowano najrozmaitsze próby, jakie ludzie i demony mogli wymyślić, aby odwrócić od niego umysły ludu, kiedy ci, którzy odważyli się głosić jego święte prawdy, byli ścigani, zdradzani, męczeni i torturowani w celach więziennych, zabijani z powodu wiary, a także zmuszani do ucieczki w wysokie góry albo krycia się w pieczarach ziemi – wtedy wierni świadkowie prorokowali, odziani w wory, przez całe 1260 lat”[15].

Walka ze Słowem Bożym oraz tymi, którzy je zachowali, była długa i krwawa. Słowo to posiadało jednak moc, która utrzymywała je stale przy życiu. Ona również umożliwiła mu zamknięcie niebios tak, jak miało to miejsce w czasach proroka Eliasza, na trzy i pół proroczego roku. W tym czasie mieszkańców ziemi (symbolizowanych tutaj przez wody) dotykały wojny, jak i inne przekleństwa, stosownie do woli dwóch świadków. Ich moc nie była całkowicie ograniczona, co udowodniła między innymi szesnastowieczna Reformacja.

A gdy dokończą swoje świadectwo, zwierzę wychodzące z otchłani stoczy z nimi wojnę, i zwycięży ich, i zabije ich, a zwłoki ich na placu miasta wielkiego [leżeć będą], które nazywa się duchowo Sodoma i Egipt, gdzie i Pan ich został ukrzyżowany. I widzą ludzie ze wszystkich ludów i plemion, i języków, i narodów na ich zwłoki przez trzy i pół dnia, i nie pozwolą złożyć ich zwłok do grobu. A zamieszkujący na ziemi radują się nad nimi i cieszą się, i dary sobie posyłać będą, bo ci dwaj prorocy udręczyli zamieszkujących na ziemi. A po trzech i pół dniach wstąpił w nich duch życia od Boga i stanęli na nogi swoje, i strach wielki padł oglądających ich. I usłyszeli głos donośny z nieba, mówiący im: Wstąpcie tutaj! I wstąpili do nieba w obłoku, i zobaczyli ich wrogowie ich. I w tej godzinie powstało wielkie trzęsienie ziemi, i dziesiąta część miasta upadła, i zginęło w tym trzęsieniu siedem tysięcy ludzi, a pozostali przerazili się i oddali cześć Bogu nieba.

Okres, w którym dwaj świadkowie odziani w wory mieli prorokować, zakończył się w 1798 roku. Zauważyliśmy już, że Objawienie 11 posługuje się językiem z trzeciej i czwartej trąby. Teraz pojawia się również symbolika z trąby piątej. Czytamy, że z otchłani, z której wcześniej wydobył się gęsty dym oraz wyszła szarańcza, obecnie wyłania się moc, przedstawiona jako „zwierzę wychodzące z otchłani”, która miała wypowiedzieć otwartą walkę Słowu Bożemu. Proroctwo wyraźnie nawiązuje do Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Dym symbolizował idee, które bezpośrednio przyczyniły się do jej wybuchu. Zwierzę, które wówczas się pojawiło, doprowadziło w ostateczności do uśmiercenia dwóch Bożych świadków.

To we Francji, podczas Rewolucji, po raz pierwszy doszło do jawnego odrzucenia wiary w Boga oraz Jego kultu. Z tego też powodu Francja nazwana została w Objawieniu Sodomą, bowiem nastąpiło wówczas takie wyuzdanie i rozpusta, jakiego nie zanotowano nigdy wcześniej w „chrześcijańskiej” Europie. Istnieją wiarygodne dokumenty wskazujące, że Francja jest jedynym narodem w Europie, który w otwartym buncie wystąpił przeciwko Bogu. Z tego samego powodu została ona nazwana również duchowym Egiptem, gdyż postąpiła podobnie jak faraon w czasach starożytnych, który powiedział do Mojżesza: „Któż to jest Jahwe, bym miał słuchać głosu Jego (…) Nie znam Jahwe” (2Mojż. 5,2).

W 1793 roku Zgromadzenie Narodowe wydało oficjalny dekret o usunięciu Biblii, zniesiono kult Boga, usunięto przykazania, podważono instytucję małżeństwa oraz zniesiono tygodniowy dzień odpoczynku, zastępując go dziesięciodniowym. Jawnie okazywano wrogość wobec Chrystusa oraz prześladowano jego naśladowców. Chrystus został ponownie ukrzyżowany, a wraz z Nim Jego prawda, czystość i miłość.

W czasach Reformacji Pismu Świętemu towarzyszył duch wolności. Ci, którzy przyjmowali ewangelię, zrzucali z siebie zniewalające więzy niewiedzy, grzechu i zabobonu, działając i myśląc jak wolni ludzie. Jednak podczas Wielkiej Rewolucji Słowo Boże leżało martwe na ulicach Francji. Bezbożność okrzyknięto wolnością, a rozumowi nadano największą wartość, składając hołd Bogini Rozumu w osobie nierządnej kobiety. Fatalnym błędem, który sprowadził na mieszkańców Francji tak wielkie nieszczęście, było wzgardzenie ideą, iż prawdziwa wolność leży w granicach przykazań Bożych (Iz. 48,18.22; Przyp. 1,33).

Powszechnie uważa się, iż wprowadzanemu nowemu ustrojowi towarzyszyło hasło: „Wolność, Równość, Braterstwo”. Rewolucja Francuska uważana jest za przyczynę wolności w świecie. Mieszkańcy ziemi odczuwali wdzięczność i zobowiązanie wobec Francji, albowiem Słowo Boże, które niepokoiło ich przez wieki, zostało w końcu uśmiercone. Obecnie poczuli oni ulgę. Ale chociaż Zgromadzenie Narodowe wydało w 1793 roku dekret usuwający Pismo Święte, to jednak trzy i pół roku później te same władze postanowiły go odwołać, wprowadzając jednocześnie kolejnym dekretem tolerancję dla Pisma Świętego. Wówczas to zmartwychwstali dwaj świadkowie i napełnili lękiem wszystkich tych, którzy mieli nadzieję na ich wieczny zgon.

Po Rewolucji Francuskiej Pismo Święte zaczęło być czczone tak, jak nigdy przedtem. Za sprawą różnego rodzaju towarzystw biblijnych przetłumaczono je i wydrukowano w prawie dwóch tysiącach języków. Tak zaciekle zwalczane przez wieki, okazało się być niezniszczalne, albowiem zatroszczył się o nie Ten, który był jego autorem.

Kiedy dwaj świadkowie wstąpią ostatecznie do nieba, kontakt ze słowem Bożym przestanie być już możliwy. Prorok Amos pisze, że wówczas nastaną dni, kiedy Wszechmogący „ześle głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana. I wlec się będą od morza do morza, i tułać się z północy na wschód, szukając słowa Pana, lecz nie znajdą” (Am. 8,11-12).

W Objawieniu 9,20-21 czytamy, że ci, którzy przeżyli doświadczenie plag opisanych w szóstej trąbie, nie chcieli pokutować, ale pewna grupa ludzi przedstawiona w Objawieniu 11,13 jako „resztka” lub „pozostali” (hoi loipoi – jest tym samym słowem, które zostało zastosowane do resztki w Obj. 12,17), ci „przerazili się i oddali cześć Bogu niebieskiemu”. Bez względu na to, do jakiego momentu odnosi się ten fragment, ukazana została w nim właściwa reakcja tej grupy osób na poselstwo ewangelii, przedstawione przez pierwszego anioła z Objawienia: „Bójcie się Boga i oddajcie Mu chwałę” (Obj. 14,6-7).

Siódma Trąba – Obj. 11,15-19

I siódmy anioł zatrąbił; i odezwały się w niebie głosy potężne mówiące: Panowanie nad światem przypadło Panu i Pomazańcowi jego, i królować będzie na wieki wieków. A dwudziestu czterech starszych, którzy siedzieli na tronach swoich przed Bogiem, upadło na twarze swoje i oddało pokłon Bogu, mówiąc: Dziękujemy ci, Panie, Boże Wszechmogący, który jesteś i byłeś, że wziąłeś moc Twoją wielką i zacząłeś panować; I rozgniewały się narody, i przyszedł gniew Twój, i czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i bojącym się imienia Twego, małym i wielkim, oraz wyniszczenia niszczących ziemię. I otworzyła się świątynia Boża w niebie, i ukazała się Skrzynia Przymierza jego w świątyni jego; i stały się błyskawice i grzmoty, i trzęsienie, i grad wielki.

Kiedy głoszenie poselstwa trzeciego anioła dobiegnie końca, a święci zostaną opieczętowani, zakończy się czas łaski dla grzesznych i nienawróconych mieszkańców ziemi. W tym też czasie Chrystus zakończy swoje dzieło pośrednictwa w niebiańskiej świątyni. Wówczas głos Boży oznajmi od tronu „Wykonało się”. Los każdego człowieka zostanie na zawsze rozstrzygnięty. Nastaną „błyskawice i donośne grzmoty, i trzęsienia ziemi” i spadną z nieba na ludzi „w ogromnej burzy gradowej ogromne centnarowe kawały gradu” (Obj. 16,17.18.21).

Ponieważ końcowy opis z Obj. 11,19, przedstawiający siódmą trąbę, zawiera takie samo zakończenie co siódma plaga, dlatego też ostatnie siedem plag postrzegane są jako uzupełnienie trąb. Zarówno trąby, jak i plagi, zostały utwierdzone w wizji tronu z Obj. 8,2-5. Poselstwo siódmej trąby obejmuje zatem siedem plag ostatecznych, kiedy to aniołowie wyleją Boży gniew ze swoich czasz na ziemię.

Kiedy liczba zbawionych zostanie dopełniona, a bezbożni, bez względu na ilość i wielkość Bożych objawień, odrzucą ostatecznie końcowe poselstwo do świata, wówczas nie będzie już dłużej potrzeby, aby nadal zwlekać z wypełnieniem obietnicy POWROTU CHRYSTUSA. Jezus złoży swoje arcykapłańskie szaty i wdzieje szaty królewskie, przejmując panowanie nad całym Wszechświatem.

Apostoł Paweł pisze na ten temat: „Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni, w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatniej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!” (1Kor. 15,51-55). Oto tajemnica, którą przedstawił Janowi anioł z książeczką. Jest to natchniona przez Boga wypowiedź o radosnym dniu, kiedy Pan zstąpi z nieba i wraz z głosem trąby wywoła zmarłych z ich pokrytych pyłem grobów, w których tak długo oczekiwali jej spełnienia. Dalej Paweł sprawozdaje: „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem” (1Tes. 4,16-18).

Kiedy dzieło to dobiegnie końca, wówczas dwudziestu czterech starszych odda cześć Bogu za to, że objął panowanie. Oni wielbią Go, nazywając Bogiem, „który jest i który był”, pomijając w ten sposób wypowiedź o Bogu, „który ma przyjść” z Obj. 1,4.8; 4,8. Oznacza to, że procedury związane z powtórnym przyjściem Chrystusa już się rozpoczęły.

Popadły w gniew narody. Kiedy świat zupełnie odrzuci łaskę Bożą, wówczas szatan zgotuje mieszkańcom ziemi prawdziwe piekło: „Gdy aniołowie Boży nie będą już powstrzymywali okrutnych zapędów  ludzkich namiętności, puszczone zostaną cugle wszelkich mocy zła. Cały świat pogrąży się w zniszczeniu straszniejszym od tego, jakie kiedyś nawiedziło Jerozolimę”[16]. Wówczas szatan obarczy winą za to wszystko tych, którzy pozostaną nadal wierni Bogu, a wykorzystując gniew narodów przeciwko Bogu i jego wiernemu ludowi, zgromadzi je wszystkie do walki z ludem Bożym. Zostało to jasno opisane w Obj. 12-14.

Twój gniew rozgorzał. Jest to wyraźne odniesienie do siedmiu plag, które wylane mają być na niepokutujący świat tuż przed powtórnym przyjściem Chrystusa. Opis tego mamy w Obj. 15-18.

Czas sądu nad umarłymi. Jest to obraz sądu ostatecznego w czasie milenium. Po nim dokona się ostateczne zniszczenie mieszkańców ziemi, nazwanych tutaj „umarłymi”. To z kolei jest opisane w Obj. 20.

Oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym, i tym, którzy się boją imienia twego, małym i wielkim. Słowa te odnoszą się do ostatecznej nagrody, o której mówiły wszystkie obietnice skierowane do zwycięzców w pierwszych rozdziałach Objawienia. Nagroda ta jest też pięknie zobrazowana w rozdziałach kończących tę księgę. Jest to nagroda życia wiecznego w obecności Boga. Na ten temat wypowiada się Obj. 21-22.

Wytracenia tych, którzy niszczą ziemię.Ci, którzy na przestrzeni wszystkich wieków wiernie stali po stronie Boga, otrzymali nagrodę w postaci życia wiecznego, z kolei ci, którzy odrzucili Bożą ofertę zbawienia, zostaną z ziemi wytraceni. Ostateczne zniszczenie grzeszników jest związane z drugą śmiercią (Obj. 20,15; 21,8). Ci, którzy buntowali się przeciwko Bogu i przez sześć tysięcy lat hamowali rozwój Jego planu odnośnie tej ziemi, zostaną wzbudzeni, by na własne oczy zobaczyć, że plan Boży został w końcu zrealizowany.

Siódma trąba odpowiada szóstej pieczęci, gdzie również jest mowa o dniu gniewu Boga i Baranka (Obj. 6,17). Trąba ta jest echem szóstej pieczęci.

SCHEMAT GRAFICZNY SIEDMIU ZBORÓW, PIECZĘCI I TRĄB

Siedem zborow pieczęci i trąb

 

[1] Z. Łyko, Nauki Pisma Świętego,  s. 266.

[2] „W owym dniu będzie Izrael jako trzeci razem z Egiptem i Asyrią błogosławieństwem na ziemi” (Iz. 19,24). Asyria jest tutaj określeniem symbolicznym, oznaczającym króla północy w czasach, kiedy żył Izajasz. W czasach Jeremiasza królem północy był już Babilon (Porównaj Ezdr. 4,24 z Ezdr. 6,22).

[3] S. Bacchiocchi, Od soboty do niedzieli,  s. 186 -188.

[4] Dla apostoła Piotra Rzym był kontynuacją Babilonu.

[5] La Rondelle, End-Time Prophecies, s. 181.

[6] J. H. Hart, The Expositor’s Greek Testament, s. 38.

[7] K. Bulli, Księga Daniela,  s. 417.

[8] Słońce symbolizuje Chrystusa i jego sprawiedliwość (Mal. 3,20; Rzym. 13,14; Gal. 3,27), księżyccienie i symbole Starego Testamentu (Hebr. 10,1; Piotr 1,10-12), gwiazdy  aniołów, apostołów i Nowy Testament (Efez. 2,20).

[9] Objawienie sprawozdaje, że kiedy szatan został ostatecznie strącony na ziemię, począł on prześladować niewiastę, tak iż zmuszona ona została do ucieczki „na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni (…) z dala od węża” (Obj. 12,6.14).

[10] Biblia Tysiąclecia, wyd. II,  s. 1064.

[11] J. Ellul, Apocalypse, s. 75.

[12] Symposium on Revelation, s. 196.

[13] H. K. LaRondelle, End-Time Prophecies, s. 192.

[14] E. G. White, Wielki Bój, s. 403.407.

[15] Tamże, s. 183.

[16] Tamże, s. 425-426.

1 Comments

Adwentyści w Poznaniu Ewangelia sądu | Adwentyści w Poznaniu says:

[…] 7. Chrystus i złota kadzielnica […]

July 3, 2014 • 10:46am