Blog

Uświęcone życie – część 4

28 czerwca 2013 • przez • w Artykuły

PANOWANIE NAD APETYTEM I NAMIĘTNOŚCIAMI

„Umiłowani, napominam was, abyście… wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciw duszy”. Oto wypowiedź apostoła Piotra (1 Piotra 2, 11). Wielu widzi w tym tekście jedynie ostrzeżenie przed rozwiązłością, lecz ma on szersze znaczenie. Zabrania nieograniczonego zaspokajania apetytów i namiętności. Niech żaden uznający się za pobożnego nie traktuje spraw zdrowia obojętnie. Niech nie myśli, że nieumiarkowanie nie jest grzechem, że nie splami swej duchowości. Między fizyczną i moralną naturą istnieje ścisły związek. Jakiekolwiek zwyczaj nie sprzyjający zdrowiu degraduje wyższe i szlachetniejsze uzdolnienia. Złe zwyczaje w jedzeniu i piciu prowadzą do błędów w myśleniu i działaniu. Pobłażanie apetytom wzmacnia w nas zwierzęce skłonności, dając im przewagę nad umysłowymi i duchowymi siłami.

Jest rzeczą niemożliwą, aby samolubny i łakomy człowiek cieszył się błogosławieństwem uświęcenia. Wielu jęczy pod brzemieniem dolegliwości spowodowanymi złymi zwyczajami w jedzeniu i piciu, które zadają gwałt prawom życia i zdrowia. Osłabiają organy trawienne, ulegając zepsutym apetytom. Zdolność ludzkiego organizmu do obrony przed nieodpowiednim odżywianiem się jest wspaniała, lecz stałe dostarczanie organizmowi nadmiernych ilości pokarmów i napojów osłabi w końcu każdą funkcję ciała. W wyniku zaspokajania wypaczonego apetytu i pobłażania upodobaniom nawet gorliwi chrześcijanie osłabiają swój charakter oraz pomniejszają fizyczne, umysłowe i moralne siły. Niech wszyscy ci rozważą, kim mogliby być, gdyby żyli wstrzemięźliwie i dbali o dobre zdrowie, zamiast go niszczyć.

Apostoł Paweł pisząc: „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci” (1 Tes. 5, 23), nie nawoływał swych braci, by dążyli do standardów niemożliwych do osiągnięcia. Nie modlił się o błogosławieństwa, których Bóg nie chciał zesłać na nich. Wiedział, że wszyscy, którzy by chcieli spotkać Chrystusa muszą posiąść czysty i święty charakter. „A każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy. Ja tedy tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę na pięści, nie jakbym w próżnię uderzał; ale umartwiam ciało moje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony” (1 Kor. 9, 25-27). „Albowiem czy nie wiecie, że ciało jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym” (1 Kor. 6, 19.20).

Opracowanie na podstawie książki E. White „Uświęcone życie”

0 Comments