Blog

Społeczność z Jezusem

2 czerwca 2012 • przez • w Artykuły

TEZY NA TEMAT SPRAWIEDLIWOŚCI Z WIARY – część XI – SPOŁECZNOŚĆ Z JEZUSEM

„Sprawiedliwość przez wiarę jest doświadczeniem, nie tylko teorią”.

Porozmawiajmy o trzech namacalnych elementach chrześcijańskiego życia, które tworzą naszą społeczność z Jezusem. Mówiąc o niej, mamy na myśli studiowanie Pisma Świętego, modlitwę i chrześcijańskie świadczenie. Zamierzamy zająć się „receptą” na nasze chrześcijańskie życie religijne. Ale przede wszystkim musimy jasno zrozumieć jedną sprawę: Teoria oddzielona od doświadczenia ma niewielkie znaczenie. Aby odnieść korzyści z „recepty” musimy skorzystać z niej osobiście.

Jest ogromna różnica pomiędzy znaniem kogoś osobiście, a poznaniem tylko pewnych faktów z czyjegoś życia. Możemy czytać biografie Abrahama Lincolna,. ale nie możemy mieć osobistej społeczności z nim. Wielu chrześcijan jest zadowolonych, że zna fakty o Bogu. Zebrali o Nim informacje z Pisma Świętego. Są w stanie każdego tygodnia dyskutować o Stwórcy w klasie Szkoły Sobotniej. Są przekonani, że Bóg jest Bogiem miłującym, sprawiedliwym i łaskawym. Podziwiają Go z daleka, lecz nigdy nie został On przez nich poznany przez osobisty kontakt dla samych siebie. Nie wystarczy jednak uwierzyć w coś o Chrystusie, istnieje natomiast konieczność wierzenia w Niego. Uznanie Go za osobistego Zbawiciela może być dla nas dobrodziejstwem, a to jest zarazem wiarą, dzięki której uznajemy Go za takowego i przyswajamy sobie Jego zasługi.

Przepis jest ważny, ale skosztowanie i doświadczenie jest o wiele ważniejsze. Czy jest jakiś przepis na społeczność z Chrystusem? Oto jeden z nich, uznany przez wielu chrześcijan za bardzo pożyteczny. Zorganizuj sobie czas na początku każdego dnia, aby szukać Jezusa przez Jego Słowo i modlitwę. Jeżeli ilość będzie dla ciebie sprawą marginalną, to jakość, którą otrzymasz lub będziesz obdarzał nią innych, będzie również ograniczoną. Systematyczność jest bardzo ważna. Przypadkowy kontakt, czy działanie nie jest wystarczające, niezależnie czy mówimy o programie ćwiczeń fizycznych, uczenie się gry na pianinie czy posiadanie przyjaciela. Nie zatrzymuj się tylko na poziomie „przepisu”, niezależnie czy dotyczy to ciasta truskawkowego, czy poznania Boga. Uczyń tak, aby stało się to Twoim doświadczeniem. Tylko wtedy naprawdę poznasz ich wartość.

„Umrzemy duchowo, jeżeli nie znajdziemy czasu na czytanie Pisma Świętego i modlitwę”.

Pismo Święte mówi, że Jezus Chrystus i Mojżesz pościli przez 40 dni. Sprawozdaje ono również, ze Bóg podtrzymał ich w specjalny sposób w tym czasie. Możemy z całą pewnością powiedzieć, że dla większości z nas, nawet poszczenie przez 24 godziny jest czymś niezwykłym. W Ewangelii Jana 6 rozdziale, Jezus Chrystus porównuje duchowe życie wspólnoty i społeczności z Nim do fizycznego życia.. Tak jak jest w życiu fizycznym, tak też jest w życiu duchowym. Jeżeli nie jemy, to umieramy. Duch Proroctwa mówi nam: „Byłoby dla nas bardzo pożytecznie codzienne godziny na rozmyślaniach nad życiem Chrystusa. Musimy je rozważyć punkt po punkcie i pozwolić wyobraźni pojąć każdy etap Jego życia, a szczególnie to wszystko, co składa się na etap końcowy. Jeżeli w ten sposób zastanawiamy się wielkością ofiary, którą poniósł dla nas, to nasza ufność do Niego utrwali się, nasza miłość ożywi się, a Jego duch przeniknie nas głębiej. Jeżeli chcemy dostąpić zbawienia, musimy nauczyć się skruchy i pokory u stóp Krzyża („Życie Jezusa”).

„To, ze czytasz Biblię i modlisz się, nie oznacza, że będziesz miał społeczność z Bogiem, ale nie będziesz jej miał, jeżeli nie czytasz i nie modlisz się”.

Wiele rzeczy w życiu chrześcijańskim jest darem. Wiara jest darem, pokuta nim jest, zwycięstwo i zbawienie także. Ale jest to jedna rzecz, która nie jest darem. Bóg nigdy nie obiecał, ze będzie szukał Samego siebie za nas. On nigdy nie obiecał, że zaakceptuje Siebie za nas. Nigdy nie obiecał, że zapoznanie się z Nim, uczyni za nas. Całe chrześcijańskie życie nie jest spontaniczne. Czasami szukanie Jezusa dla osobistej społeczności i wspólnoty może być dla nas radością. Innym razem może to być wynikiem twojego wyboru, samodyscypliny, wytrwałości i zdecydowania. Paweł apostoł nazywa to „bojem wiary” /1 Tymoteusz 6, 12/.

Nie jesteśmy zwolennikami pasywnej /biernej/ religii. Człowiek ma swój udział we współpracy z Bogiem.

Nie trać dni – buduj relacje z Jezusem każdej chwili Twojego życia.

Opracowanie na podstawie M. Vendena

0 Comments

Polub nas na Facebooku

Wtorki z Biblią

Poselstwo trzeciego anioła

Poselstwo trzeciego anioła

Życie ma sens

Życie ma sens