Archiwum

Posty z kategorii Artykuły

Co to znaczy bać się Boga?

W Obj. 14,7 ludzkość została wezwana do tego, by się bać Boga.
Ale jak to rozumieć?
Co to znaczy bać się Boga?
Jak mogę poznać, czy się Go boję?

Bojaźń (strach, lęk, obawa) jest uważana za negatywne uczucie, które nie powinno mieć miejsca w naszym związku z Bogiem. Prawdą jest, że bojaźń to silne uczucie, które czasami paraliżuje człowieka, przez co może blokować jego pozytywne działania. Jednak z drugiej strony bojaźń jest wewnętrzną reakcją wywołującą określone postępowanie człowieka, który jej doświadcza. Oczywiście, nikt nie chciałby się zwracać do Boga jako strasznej, grożącej zniszczeniem istoty. Mimo to Biblia podaje kilka powodów, dla których powinniśmy bać się Boga. Wymienię trzy z nich.

1. Majestatyczna obecność Boga

Bojaźń Boża wynika z uznania Jego wielkości i niezwykłości. On jest rzeczywiście straszną istotą, przerażającą swą obecnością. Jego widzialne objawienie się napełnia bojaźnią, a nawet przerażeniem, jej świadków, gdyż ich życie wydaje się zagrożone (patrz V Mojż. 7,21; 10,17; I Mojż. 16,13). Jest to naturalna reakcja na pełną majestatu obecność Bożą. Jego wyjątkowa świętość przekracza nasze pojęcie, a my boimy się tego, czego nie możemy zrozumieć. Na przykład uczniów Jezusa „ogarnął (…) lęk” (Mar. 9,6), gdy „przemienił się przed nimi” (Mar. 9,2).

Aby pomóc nam wyeliminować lęk, Bóg mówi: „Nie bój się” (I Mojż. 15,1; Sędz. 6,23). Jest to zaproszenie, by zaufać Panu, przybliżyć się do Niego, znaleźć w Nim raczej miłościwą opiekę niż powód do lęku. Tak więc zwrot „bójcie się Boga” wyraża w Piśmie Świętym ideę zaufania Panu. Właściwą reakcją człowieka na straszną obecność Boga jest uległość wobec Niego.

2. Pełne mocy czyny Boże

Bóg dokonuje niezwykłych czynów od początku historii ludzkości, a Jego pełne mocy działanie wprawia tych, którzy je widzą, w przerażenie. Podczas wyjścia z Egiptu Pan cudownie wyzwolił swój lud z rąk Egipcjan. Wskutek tego „lud bał się Pana” (II Mojż. 14,31). Cudowne uzdrowienia dokonywane przez Jezusa (patrz Łuk. 7,16; 8,35), a także Jego władza nad przyrodą (patrz Mar. 4,41; Jan 6,19) napełniały lękiem serca ludzi. To był lęk wynikający z zetknięcia się z czymś niepojętym.

Ponieważ Boże działania są zbawczej natury, lęk, jaki wzbudzają, powinien prowadzić do wdzięczności względem Boga i oddawania Mu czci. Tak więc bać się Pana to znaczy czcić Go i ufać Mu. Ci, którzy tak czynią, przejawiają prawdziwą bojaźń Pańską (patrz Ps. 40,4; Łuk. 7,16). Oni także są tymi, którzy rzeczywiście radują się w Panu (patrz Ps. 64,10-11).

3. Sprawiedliwy sąd Boży

Jest on ściśle związany z działaniem Boga w historii ludzkości. Jego sąd nad narodami wywołuje ich lęk i przerażenie (patrz Ps. 9,20-21). Jednak ci, którzy boją się Pana w sensie zaufania Mu, postrzegają w tym sądzie przejaw Jego sprawiedliwości i zbawczej mocy, więc oddają Mu chwałę za objawienie Jego sądu (patrz Obj. 15,3-4). Jest w tym element lęku spowodowanego majestatem i wielkością Boga, którego istota i czyny przekraczają nasze możliwości pojmowania. Jednak ci, którzy się Go boją, odkrywają, że mogą Mu zaufać i że nie zagraża On ich egzystencji. Przeciwnie — jest jedynym źródłem ich zbawienia. Nie uciekają przed Nim w przerażeniu. Ich reakcją jest raczej poddanie się Mu w całkowitym posłuszeństwie i umiłowaniu Jego woli.

Biblia określa człowieka bojącego się Pana jako osobę, która czci i uwielbia Boga oraz jest posłuszna Jego woli (patrz V Mojż. 8,6). Oczywiście, emocjonalny element nigdy nie jest zupełnie wyeliminowany, ale reakcją nań jest poddanie się i trwanie we wspólnocie z Bogiem, który chociaż jest większy niż ktokolwiek z ludzi, to jednak przemawia do nas i mówi: Nie bój się, zaufaj Mi.

W Obj. 14,7 poselstwo, żeby się bać Pana jest skierowane w kontekście konfliktu między wyznawcami Boga a siłami zła. Ludzkość jest wezwana, by uznać Boży majestat i wielkie zbawienie dokonane przez Chrystusa oraz poddać się chętnie miłościwej woli Bożej. Bojaźń Boża nabiera też szczególnego znaczenia, gdyż „nadeszła godzina sądu” Jego. Wymowa omawianego tekstu jest wyraźna: ci, którzy boją się Pana, nie muszą się obawiać sądu ostatecznego. Wiedzą bowiem, że Bóg jest ich potężnym, godnym zaufania, miłującym Zbawicielem.


Autor i źródło: Zenon Kuchcik, “Co to znaczy bać się Boga?”, czasopismo “Znaki Czasu”,  1998

“Bóg, który wybawia”

Dekalog jako ewangelia

Ludzie epoki burzliwego rozwoju techniki są z jednej strony dumni ze swych osiągnięć, lecz z drugiej strony odczuwają coraz wyraźniej, że ich człowieczeństwu zagraża niebezpieczeństwo. Nie kontrolowana aktywność może szybko i bez trudu  pozbawić człowieka tych wartości wewnętrznych, które wyróżniają go spośród innych żywych stworzeń. Coraz rzadziej człowiek ulega utopii, że sama zmiana struktur społecznych zapewni mu szczęście.

Wielu ludzi ponownie uświadamia sobie, że chcąc realizować nakaz: „człowieku, bądź człowiekiem”, musi zwracać się do Bożego objawienia. Spiżowym zaś fundamentem tego objawienia jest dekalog, traktowany jako jądro biblijnych reguł życia. Reguł, które obejmują powinności wobec Boga, bliźniego i samego siebie. Niestety, wielu chrześcijan, a nawet teologów, nie zdaje sobie sprawy, że dekalog jest nie tylko prawem, ale także dobrą nowiną (ewangelią).

Natomiast fakt, że w chrześcijańskich katechizmach dekalog został skrócony, a mówiąc dokładniej — wręcz okaleczony — to już inny problem. Zaczyna się tam bowiem od słów: „Jam jest Pan, Bóg twój (…). Nie będziesz miał innych bogów obok mnie”. W tym ujęciu przykazania przyjmują wyłącznie charakter przepisów, praw, nakazów czy rozkazów. Stąd już niedaleko do wyobrażania sobie Boga jako surowego pana i władcy, zamykającego człowieka w ustalonych przez siebie wąskich ramach postępowania, a  przekroczenie ich jest karane. Tak naprawdę to dekalog rozpoczyna się od słów: „Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli” (II Mojż. 20,2).

Czytaj więcej…

“Bądźcie wy tedy doskonali”

Załamanie duchowe, zniechęcenie, rozpacz — tak typowe dla współczesnych czasów — często mają swój początek w uświadomieniu sobie różnicy pomiędzy tym, jakimi powinniśmy być, a stanem, w jakim naprawdę się znajdujemy. Największym też bojem w życiu chrześcijanina jest próba pojednania świadomego kalectwa naszej grzesznej natury z wymaganą doskonałością charakteru samego Boga.

 „Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest”  (Mat. 5,48) — powiedział Zbawiciel. Problem polega na tym, jak to osiągnąć. Słyszymy nieraz głosy:

— Próbuj! Próbuj mocniej! Pozwól Bogu działać. Niech Jezus wejdzie do twego serca.

Te rady są dobre. Próbujemy i… upadamy. W końcu przestajemy próbować. Krzyczymy w rozpaczy:

— To beznadziejne! Nigdy nie będę doskonały!

Razem z apostołem Pawłem jesteśmy gotowi wołać: „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?” (Rzym. 7,24). „Albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę” (Rzym. 7,19). A przecież mimo całej naszej rozpaczy nieustannie dźwięczą nam w uszach słowa: „Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest”.

Czytaj więcej…

Biblijny chrzest

Pewien znany kaznodzieja mawiał: „Siedzenie w kościele nie zrobi z ciebie chrześcijanina, tak jak siedzenie w kurniku nie zrobi z ciebie kurczaka”.
Żaden chrzest nie uczyni z ciebie chrześcijanina.
Chrzest poświadcza to, co się dokonało w naszym umyśle. Chrzest jest wyrazem tego, że dzięki mocy Ducha Świętego, Jego przewodnictwu i działaniu przyznaliśmy się do naszych grzechów i upamiętaliśmy się, oraz że odtąd pragniemy żyć nowym życiem w Chrystusie.
Chrzest nic nie znaczy, jeśli nie nastąpiło prawdziwe nawrócenie jako potwierdzenie tego, co Duch Święty dokonał w nas, uzdalniając nas, byśmy się stali cząstką rodziny Bożej. Ale także nie możemy stać się członkami Kościoła bez chrztu.
Chrzest potwierdza naszą więź z Chrystusem, tak samo jak ślub potwierdza publicznie to, iż dwoje ludzi odmiennej płci staje się jedno oraz, że zdecydowali się poświęcić życie sobie nawzajem.

Pochodzenie chrztu

Czytaj więcej…

Historyczne potwierdzenie proroczych okresów

Wprowadzenie

Proroczy okres trzech i pół czasu, 42 miesięcy czy 1260 dni występuje kilka razy w Księdze Daniela i Apokalipsie Jana (zob. tabela poniżej). Jako adwentyści dnia siódmego wierzymy, że papiestwo jest potęgą symbolizowaną przez mały róg w rozdziałach 7 i 8 Księgi Daniela, a symboliczne 1260 dni oznaczają 1260 rzeczywistych lat supremacji papieskiej początkowo jako potęgi wzrastającej, a następnie tracącej na znaczeniu. Wierzymy także, że upadek papiestwa w 1798 roku jest porównany w Ap 13,3 do „śmiertelnej rany”, która zostanie wygojona, zaś „czas, czasy i pół czasu” w Dn 7,25 wiąże się z tym samym okresem w Ap 12,14 i 1260 dniami w Ap 12,6 i 42 miesiącami z Ap 13,5. Tak więc wierzymy, że rok 1798 to najbardziej prawdopodobny terminus ad quem (data zakończenia) trzech i pół czasu czyli 1260 proroczych dni z Dn 7,25 i Ap 12,6.

Dn 7,25………Czas i dwa czasy i pół czasu
Dn 12,7………Czas, dwa czasy i pół czasu
Ap 11,2………42 miesiące
Ap 11,3………1260 dni
Ap 12,6………1260 dni
Ap 12,14…….Czas i czasy, i pół czasu
Ap 13,5………42 miesiące

Okres wymieniony w Dn 7,25 jest także powiązany z 1290 i 1335 dniami z Dn 12,11-12. To znaczy, że nie możemy odrzucić 538 roku n.e. jako terminus a quo (daty początkowej) 1260 dni, ani 508 roku n.e. jako terminus a quo 1290 i 1335 dni, kiedy „codzienna” została odjęta i ustanowiono „obrzydliwość spustoszenia”. Jednak trzymanie się tych dat wydaje się być prawdziwym wyzwaniem. Co wydarzyło się w 508 roku n.e. i 538 roku n.e., co mogłoby wspierać pogląd, iż daty te mają istotne znaczenie dla wzrostu potęgi papiestwa? Moja strategia będzie polegać na sięgnięciu nie tylko do historii, ale także starych kanonów1, kodycyli2, dekretów i pism w celu rzucenia światła na znaczenie 508 roku i 538 roku, które nie są z reguły podkreślane w ogólnych podręcznikach historii, jako że historycy nie są zainteresowani znaczeniem tych dat nadanym im w proroctwach.


1. Kanony kościelne to uchwały soborów będące elementami prawa kościelnego.
2. Kodycyle to zbiory praw cesarstwa.

Czytaj więcej…

Astronomiczne dowody

Czy kiedykolwiek obserwowałeś kalendarz aby dowiedzieć się, który dzień jest siódmym dniem tygodnia? W niewielu z nich niedziela występuje jako pierwszy dzień tygodnia, poniedziałek jako drugi, wtorek – trzeci, środa – czwarty, czwartek – piąty, piątek – szósty, sobota jako siódmy. W większości kalendarzy jest inaczej. Niedziela występuje jak siódmy dzień tygodnia. Czy niedziela jest siódmym dniem tygodnia? Biblia uczy, że nie. To sobota jest siódmym dniem tygodnia.

Skąd pochodzi cykl tygodniowy? Jest zależny od Słońca – Słońce odpowiedzialne jest za cykl roczny. Księżyc jest odpowiedzialny za cykl miesięczny. Ziemia obraca się wokół własnej osi i w ten sposób powstaje cykl dzienny. Od stworzenia nic się nie zmieniło. Pierwszy dzień pozostaje pierwszym, drugi drugim i tak do siódmego – soboty.

Świadectwo Królewskiego Obserwatorium Greenwich w Londynie.

Czytaj więcej…

Czy Pan Jezus został zrodzony w biologicznym łonie Ojca?

Biblia

Jan 1,18 – “Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go.

Czytaj więcej…

Problemy z przekładem Biblii – księga Micheasza 5,1

Biblia

Problemy z przekładem Biblii

Księga Micheasza 5,1

Czy przekład tego wersetu powinien brzmieć: „Wyjścia jego są z dawna, ode dni wiecznych” (BG), czy raczej: „Początki jego od prawieku, od dni zamierzchłych” (BW)?

Czytaj więcej…

Niesamowita moc modlitwy

To niezwykła opowieść o rzeczach, które mogą wydarzyć się w życiu każdego z nas, jeśli tylko na to pozwolimy.  Sięganie po niemożliwe, może stać się udziałem zwykłego człowieka. A nie ma większego sposobu na obecność cudów i Bożego działania w życiu chrześcijanina (i nie tylko) jak modlitwa.

Autor dzieli się własnymi doświadczeniami modlitwy, która w spektakularny sposób zmieniła jego życie. Opowiada historie z własnego życia, historie najbliższych osób, przyjaciół i znajomych, którzy doświadczyli wspaniałej mocy modlitwy.

Czytaj więcej…

Prawdziwa historia bohatera „Przełęczy ocalonych”

4 listopada do kin trafił najnowszy film Mela Gibsona „Przełęcz ocalonych”. Opowieść o szeregowcu, który odmawia noszenia broni i samotnie ratuje 75 żołnierzy wydaje się nieprawdopodobna. Ale zdarzyła się naprawdę. Oto prawdziwa historia jej bohatera, Desmonda Dossa.

Czytaj więcej…