Piknik w Mościenicy
8 listopada 2011 • przez Adwentyści Poznań • w Informacje
Złote ozdoby, srebrne pierścionki, cewka z układu elektronicznego, głownia siekiery, kawałek jakiegoś zwięzłego gruntu… Co może łączyć te przedmioty? Może to materiały z jakich zbudowany był posąg z Księgi Daniela? Złota głowa, srebrne piersi i ramiona, miedziany brzuch i biodra, żelazne golenie i stopy, z mieszanki gliny i żelaza. Ale siekierę możemy odnaleźć też w drugiej księdze Królewskiej, kiedy to wpada ona do Jordanu podczas budowy akademika dla studentów szkoły prorockiej. W dodatku była pożyczona, więc tym większa była radość, kiedy cudem wypłynęła na powierzchnię.
W takich, iście detektywistycznych klimatach, spędziliśmy miłe popołudnie 17-go września, podczas kolejnego pikniku zborowego. Jesień już prawie miała się rozpocząć, ale pogoda uradowała nas pięknym słońcem, w którego promieniach mogliśmy się jeszcze trochę powygrzewać. Czas pomiędzy posiłkami wypełniły nam dwa konkursy.
Pierwszy, wspomniany na początku konkurs detektywistyczny, przygotowany został z olbrzymim zapałem przez ciocię Mirkę P. Zebrała prawie 30 przedmiotów, których odnalezienie w Biblii, okazało się znacznie trudniejsze niż myślałem, co sprawiło, że była to ciekawa zabawa, nie tylko dla dzieci, ale cieszyła się też żywym zainteresowaniem dorosłych.
Kluczem do kolejnego konkursu były teksty, ukryte na otaczającym nas terenie. Wyrecytowanie ich z pamięci przez grupę osób z jednej drużyny, dawało możliwość do otrzymania koperty z pomieszanymi księgami biblijnymi. Po zdobyciu dziewięciu kompletów, zadaniem każdej z grup, było ułożenie ksiąg Starego i Nowego Testamentu w odpowiedniej kolejności.
Obydwie dyscypliny sprawdzały naszą znajomość Biblii. Ten przyjemny i wzbogacający w wiedzę czas zabaw, dawał uczestnikom wiele radości. Puentą jednak była myśl, że nie znajomość kolejności ksiąg jest ważna lub świadomość tego, w której historii mowa była o siekierze lub zawiasach. Nieporównywalnie ważniejsze jest to, by z Biblii czerpać siłę na każdy dzień życia. Istotą jest to, by cały organizm mógł się prawidłowo rozwijać. Dlatego jemy i ćwiczymy FIZYCZNIE, uczymy się i wykorzystujemy nasz UMYSŁ, karmimy się Słowem Bożym – chlebem i wodą życia, i dzielimy się Bożą miłością i mocą, aby w harmonii wzrastać też DUCHOWO.
Kiedy powoli zaczęło robić się szaro rozpaliliśmy ognisko, śpiewaliśmy pieśni i wspominaliśmy: ważne miejsca, istotne osoby, pamiętne wydarzenia, tak zwane „kamienie”, które pozostawione w przeszłości mogą okazać się piękną pamiątką, przestrogą, drogowskazem i zachętą na przyszłość. Nasza pamięć jest ulotna, zatem doszliśmy do wniosku, że dobrze jest też w jakiś fizyczny sposób zadbać o takie pomniki o jakich mowa w księdze Jozuego, kiedy to Izraelici przekroczyli Jordan wkraczając do obiecanej im wiele, wiele lat wcześniej Ziemi. Myślę, że warto pisać dzienniki. Ja zacząłem pisać swój dziennik, a kto wie, może kto inny zaczął zbierać kamienie i na nich spisuje swoją historię…
Zanim piknik się zakończył, w naszych głowach już zaczęły kiełkować pomysły na następny. Wstępnie planowany jest na wiosnę przyszłego roku, więc już teraz na niego zapraszamy. Te spotkania są piękne, bo tworzymy je wspólnie. Zatem proszę każdego, włączajmy się w organizację pikników, choćby drobnym pomysłem, doświadczeniem czy jakimikolwiek budującymi wiarę myślami.
(PP)

