Blog

Świadczenie dla Boga

2 czerwca 2012 • przez • w Artykuły

TEZY NA TEMAT SPRAWIEDLIWOSCI Z WIARY – część XVII – ŚWIADCZENIE DLA BOGA

„Bóg pragnie, abyśmy świadczyli przede wszystkim dla naszego własnego dobra”.

W Ewangelii Jana czytamy, ze Chrystus jest Światłością, „która oświeca każdego człowieka, przychodzącego na świat” (1,9 BG). W komentarzu zawartym w Review and Herald z 22 czerwca 1911 roku, znajdujemy następujące stwierdzenie: „Gdy w wielkim dniu sadu zostanie postawione pytanie, dlaczego nie przestrzegałeś przykazań Bożych, nie będziesz się mógł wymawiać nieposłuszeństwem innych ludzi”. Bez wątpienia, możemy nieść dobrą nowinę o zbawieniu innym ludziom i być Bożymi narzędziami, wykorzystywanymi w docieraniu do tych osób.

Możemy skrócić ich czas poszukiwania Boga (może nawet o całe lata), jeżeli pójdziemy do nich i podzielimy się dobrą nowiną. Jednak Bóg nie pozwala, abyśmy decydowali o ich wiecznym przeznaczeniu. Jeśli to prawda, to jaki jest cel chrześcijańskiego świadczenia? Często słyszeliśmy apele o pomoc w głoszeniu ewangelii tym, którzy są „w świecie”, którzy jeszcze nie oddali serca Jezusowi lub mają fałszywy Jego obraz. Bóg może do nich dotrzeć bez naszej pomocy, ale prosi nas o zaangażowanie w to dzieło. Czy nie byłoby lepiej pozostawić dzieło zdobywania dusz aniołom, którzy z pewnością są bardziej uzdolnieni od nas? Powiedziano nam, ze w końcu aniołowie wykonają dzieło, które mogło być wykonane przez ludzi. Jeżeli tak ma się dziać przy końcu czasu, to dlaczego Bóg nie wykorzystuje tego sposobu już teraz, aby uchronić nas przed tymi wszystkimi pomyłkami, które popełniamy w naszych próbach dzielenia się wiarą?

Odpowiedź znajdujemy w zrozumieniu tego, jaki Bóg ma cel w obdarzeniu nas udziałem w świadczeniu. Jeżeli chcesz zapoznać się z najlepszym streszczeniem myśli na temat chrześcijańskiego świadczenia, to przeczytaj rozdział pt. „Miłując i dzieląc się” z ksiązki „Pokój, za którym tęsknisz”. Znajdziesz tam te słowa: „Wysiłek uszczęśliwiania innych zaowocuje uszczęśliwieniem nas samych. Taki właśnie był zamiar Boga, gdy wyznaczył nam udział w planie odkupienia. Dał ludziom przywilej stania się uczestnikami boskiej natury i rozprzestrzeniania błogosławieństw wśród bliźnich. Jest to najwyższy zaszczyt i największa radość, jakiej Pan może udzielić człowiekowi. Ci, którzy uczestniczą w dziele miłości, są najbliżej swojego Stworzyciela” (Ellen G. White, Pokój, za którym tęsknisz, wyd. II, Warszawa 2009, s. 65).

Czasami ludzie obawiają się, ze jeżeli przyjmiemy tę prawdę, to zniszczy ona całą naszą motywację do pójścia, głoszenia i dzielenia się dobrą nowiną! Samolubnym wydaje się zaangażowanie się w służbę dla naszego dobra, a nie dla dobra innych ludzi. Zwróć jednak uwagę na różnice miedzy Bożym celem zaangażowania nas w chrześcijańskie świadczenie, a naszym celem zaangażowania się. Stajemy się aktywni w służbie dla Niego, ponieważ mamy coś do powiedzenia i nie możemy się doczekać momentu, w którym się tym podzielimy. Angażujemy się w służbę, ponieważ chcemy, aby inni zrozumieli prawdę, która uczyniła nas wolnymi. Docieramy do innych ludzi, ponieważ sami zostaliśmy zaszczyceni przywilejem współpracy z Bogiem. Gdy docieramy do innych ludzi, bo mamy na względzie ich dobro, szczęście i uwielbienie samego Boga, to z pewnością następstwem tego będzie ubłogosławienie nas samych. Taki właśnie był Boży zamiar przez cały czas.

Przypomnij sobie te chwile, kiedy dzieliłeś się dobrą nowiną o zbawieniu w krwi Jezusa Chrystusa z innymi. Czyż nie byłeś wówczas szczęśliwy? Czy twoje serce nie było przepełnione radością…? Dlaczego więc miałbyś w nadchodzącym tygodniu nie dzielić się ewangelią z tymi, których Pan postawi na twojej drodze?

Opracowanie na podstawie M. Vendena

0 Comments

Polub nas na Facebooku

Wtorki z Biblią

Poselstwo trzeciego anioła

Poselstwo trzeciego anioła

Życie ma sens

Życie ma sens