Blog

Uświęcone życie – część 2

1 lutego 2013 • przez • w Artykuły

Najszlachetniejszym owocem uświęcenia jest uczucie skromności. Gdy ta łaska mieszka w sercu, skłonności są kształtowane przez jej wpływ. Pojawia się pragnienie służenia Bogu oraz posłuszeństwo Jego woli. Boże prawdy stają się zrozumiałe, a wola zgina się przed każdym Boskim przykazaniem bez wątpliwości i szemrania. Prawdziwa skromność zmiękcza i podbija serce i przystosowuje umysł do wszczepionego słowa. Sprawia, że myśli są uległe Jezusowi Chrystusowi. Otwiera serce na Słowo Boże lak, jak serce Lidii było otwarte. Stawia nas przy boku Marii, jako uczniów u stóp Jezusa. „Pan jest dobry i prawy… prowadzi pokornych drogą prawa i uczy ich drogi swojej“. (Ps. 25, 8.9).

Język skromnego człowieka nie splami się dumą. Jak mały Samuel modli się: „Mów Panie, bo sługa twój słucha” (1 Sam. 3, 9). Gdy Jozue dostąpił najwyższych godności i został wybrany przywódcą Izraela, rzucił wyzwanie wszystkim wrogom Boga. Jego serce wypełnione było szlachetnymi myślami dotyczącymi wielkiej misji. Jednak w obliczu poselstwa z nieba stał się jak dziecko, wymagające prowadzenia. „Co rozkaże mój Pan słudze swemu?” (Jozue 5, 14) Pierwsze słowa Pawła po objawieniu mu się Chrystusa brzmiały: „Panie! Co chcesz, abym uczynił?” (Dz. Ap. 9.6).

Skromność w szkole Chrystusa jest jednym ze znaczących owoców Ducha. Jest to łaska kunsztownie wypracowana przez Ducha Świętego, i uzdalnia jej posiadacza do kontrolowania, o każdym czasie, nierozważnego i porywczego charakteru. Gdy dar łagodności jest pielęgnowany przez ludzi z natury porywczych i zgorzkniałych, wydobędą z siebie wszystkie siły, aby ujarzmić niewłaściwe usposobienie. Każdego dnia odzyskiwać będą panowanie nad sobą, aż to, co niewłaściwe i przeciwne Jezusowi będzie zwyciężone. Upodabniają się do boskiego Wzorca, aż są w stanie być posłusznymi natchnionemu zleceniu „…niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jak. 1, 19).

Gdy człowiek oświadcza, że jest uświęcony, lecz jego słowa i czyny są jak gorzkie wody wytryskujące z nieczystego źródła, możemy z pewnością stwierdzić – ten człowiek oszukuje samego siebie. Musi na nowo nauczyć się alfabetu chrześcijańskiego życia. Niektórzy twierdzący, że są sługami Chrystusa tak długo pielęgnowali w sobie demona nieuprzejmości, iż zdają się lubować w niepoświęconych żywiołach i znajdować przyjemność w wypowiadaniu przykrych i irytujących słów. Ci ludzie muszą nawrócić się zanim Chrystus uzna ich za swoje dzieci.

Pokora jest największą ozdobą wewnętrzną mającą u Boga najwyższą wartość. Apostoł Paweł mówi o niej jako o wspanialszej i cenniejszej od pereł i złota oraz kosztownych strojów. Podczas gdy zewnętrzne ozdoby upiększają jedynie śmiertelne ciało, pokora zdobi duszę i spaja marnego człowieka z nieskończonym Bogiem. Jest to ozdoba wskazana przez samego Boga. Ten, który przyozdabia niebo gwiazdami, obiecał przez tego samego Ducha, że „pokornych ozdabia zbawieniem” (Ps. 149,4). Aniołowie zapiszą jako najwspanialej przybranych tych, którzy ubiorą się w Pana Jezusa Chrystusa i żyją z Nim w pokorze i skromności umysłu.

(fragm. z książki E. White “Uświęcone życie”)

0 Comments