Raz za razem rozlega się hasło powrotu do chrześcijańskich korzeni Europy. Czy nie warto najpierw zastanowić się, do jakich korzeni mamy wracać? Jak wyglądało chrześcijaństwo u swoich źródeł? Czy czasem rozwój chrześcijaństwa, jego nauk i praktyki, nie przypomina wód rzeki, które im dalej od źródła, tym bardziej są mętne? Ile zanieczyszczeń, obcych nauk i praktyk wprowadzono do chrześcijaństwa? Czy jesteśmy w stanie odtworzyć religię Kościoła wczesnochrześcijańskiego, który wiernie trwał „w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz. 2,42) ?

Czytaj więcej…