Blog

To mógł uczynić tylko On! – część 1

22 października 2012 • przez • w Artykuły

Przedstawiamy zaledwie kilka z tysięcy cudów i tajemnic świata przyrody, których jedynym wyjaśnieniem jest to, iż zostały stworzone przez Boga. Żaden
myślący człowiek nie powinien przypisywać tego rodzaju zjawisk przypadkowi.

Piękno motyli

Wiele motyli jest tak pięknych, iż nazywa się je „ożywionymi kwiatami”, „liryką piękna” i „żywą tęczą”. Delikatne, barwne, przykuwające wzrok, pełne wdzięku, hipnotyzują swym urokiem. Ale choć ich delikatna struktura i wyjątkowe barwy wzbudzają zachwyt swym widokiem, to dopiero pod mikroskopem ujawniają całe swoje piękno. Mikroskop pozwala ujrzeć, że w wielu przypadkach barwy skrzydeł motyli nie są barwami pigmentowymi, ale barwami strukturalnymi. Powierzchnia skrzydeł jest złożona z mnóstwa mikroskopijnych, nakładających się na siebie łusek, jak dachówki na dachu, a ich powierzchnia jest
pokryta rowkami. Tak więc każda łuska jest miniaturowym spektroskopem, zdolnym do rozszczepiania światła na barwy składowe. To właśnie dzięki temu nasz wzrok rejestruje poszczególne barwy, tak różnorodne i żywe. Nic dziwnego, że motyle zostały nazwane „żywymi tęczami”. Mikroskop wykazuje, że w rzeczywistości są nimi! Kto, jeśli nie Bóg, mógł zaprojektować i stworzyć takie rozmnażające się „żywe tęcze”?

Ptasie pióra

Każdy, kto podnosi lotkę ptaka, trzyma w swej ręce jeden z cudów inżynierii. Jest to cud lekkości, siły, elastyczności, mechaniki i przystosowania. Składa się ona przede wszystkim z długiej, pustej w środku, zwężającej się stosiny. Po obu stronach stosiny wyrastają główne gałązki, zwane promieniami. Te promienie są pokryte mniejszymi gałązkami, zwanymi promykami, a te z kolei mają rzędy maleńkich, haczykowatych wyrostków zwanych haczykami, które są ułożone tak, że łatwo zahaczają o inne promyki, łącząc jedne promyki z drugimi.

Jakie jest przeznaczenie tej złożonej struktury, która, kiedy jest zamknięta, przypomina ciasną sieć albo tkaninę – a jednak może się w każdej chwili otwierać, jak miniaturowe weneckie żaluzje, które mogą przepuszczać powietrze? Otóż taka konstrukcja piór lotnych umożliwia ptakom latanie. Kiedy skrzydło wykonuje mocny ruch do dołu, służący unoszeniu ptaka w powietrzu i nadawaniu mu pędu, wówczas pióro pozostaje ciasno spięte, tworząc zwartą powierzchnię nośną. Jednak gdy skrzydło jest szybko unoszone do góry, przygotowując się do kolejnego mocnego ruchu w dół, wówczas zwarta siatka promyków i haczyków ulega rozluźnieniu, pozwalając na swobodniejszy przepływ powietrza i minimalizując jego opór. Ta rytmiczna praca ptasiego pióra została nazwana „jednym z najwspanialszych i najgenialniejszych przykładów funkcjonowania mechanizmu zastawkowego w całej przyrodzie”.

Jest oczywiste, że lotki ptaków zostały zaprojektowane przez genialnego boskiego Mistrza!

Płatki śniegu

Innym niesamowitym cudem przyrody są kryształki śniegu, których niezwykłe piękno i złożoność także można ujrzeć pod mikroskopem. Złożone z maleńkich zamarzniętych drobinek wody, powstające w górnych warstwach atmosfery, kryształki śniegu nie są bezkształtnymi, bezładnymi, nieuporządkowanymi
grudkami – są kryształowymi katedrami klasycznego piękna!

Podstawowa struktura w pełni wykształtowanego kryształka śniegu ma zawsze kształt sześcioboku lub sześcioramiennej gwiazdy, a kąty są zawsze dokładnie takie same, niezmienne.
Jednak wtórne wzory różnią się, tworząc niezliczone kombinacje, tak iż praktycznie nie ma dwóch jednakowych kryształków śniegu. Wilson Bentley, który z pomocą mikroskopu i kamery prowadził szeroko zakrojone badania nad kryształkami śniegu, sfotografował ich tysiące, ale nie znalazł dwóch identycznych! Kto mógłby zaprojektować taki cud, jeśli nie Bóg?

Migracje ptaków

William Cullen Bryant w swoim wzruszającym wierszu zatytułowanym „To a Waterfowl” („Do wodnego ptactwa”) nie jako jedyny i nie pierwszy wyraża swój zachwyt tajemniczym, celowym i uporządkowanym cyklem migracji ptaków. Niewiele cudów przyrody tak działa na wyobraźnię! Bez map, zegarków, kompasów, sekstansów i jakiegokolwiek innego sprzętu nawigacyjnego – a także bez wykształcenia – ptaki potrafią instynktownie znajdować drogę, przemierzając dziesiątki tysięcy kilometrów nad lądami i oceanami, udając się wiosną na lęgowiska a jesienią – do ciepłych krajów.

Kto lub co kieruje nimi z taką bezbłędną precyzją i niezawodną regularnością? Jakie niedostrzegalne siły posiadają młode ptaki, które bez pomocy doświadczonych, starszych pokoleń odnajdują ścieżkę, jaką przemierzali ich rodzice i docierają do miejsca, w którym przyszły na świat?

Naukowcy mają wiele teorii na temat tych majestatycznych wędrówek ptaków – wyzwalanie impulsów migracyjnych, zegar biologiczny, zmysł nawigacji – ale nikt tak naprawdę nie potrafi wyjaśnić tego zjawiska.

Słońce, gwiazdy, prądy powietrza, znaki geograficzne, wrażliwość na pole magnetyczne ziemi – sugerowano już niemal wszystko, ale żaden naukowiec
nie zbliżył się nawet do rozwiązania wszystkich aspektów skomplikowanej migracyjnej zagadki. Jednak jeśli uznamy istnienie wszechwiedzącego i wszechmogącego Stwórcy, tajemnica migracji ptaków przestaje być tajemnicą.

Przeczytaliście o najprostszych i najbardziej oczywistych dowodach stwórczej mądrości i mocy Bożej, dostępnych dla nas w świecie przyrody. W następnej części – o pszczołach, pająkach i nietoperzach.

0 Comments

Polub nas na Facebooku

Poselstwo trzeciego anioła

Poselstwo trzeciego anioła

Życie ma sens

Życie ma sens