Blog

30. Co mówił Jezus o niepokutującym świecie

17 listopada 2010 • przez • w Co mówił Jezus?

Co mówił Jezus o…
niepokutującym świecie

Nadchodzi czas, kiedy coraz więcej ludzi bądź waha się, czy żałować za grzechy, bądź zdecydowanie odrzuca skruchę, bądź też udaje, że żałuje. Ludzie, którzy odrzucą od siebie łaskę Boża, zbiorą żniwo i plon swego życia… Prorok Izajasz mówi: “Biada bezbożnemu, źle mu się powiedzie, bo mu według uczynków jego rąk odpłacą” (Izaj. 3,11).

Wiemy, co obiecuje ludzkości Ewangelia: przebaczenie grzechów i życie wieczne z Chrystusem. Dlaczego odrzucamy Jego ofiarę? Nadejdzie czas, że poselstwo Ewangelii zakończy swoje dzieło na świecie. W Objawieniu czytamy wyraźnie dobitne słowa: “…dokona się tajemnica Boża” (Obj. 10,7). Tajemnicą tą jest zbawienie – owoc Ewangelii.

Kiedy to nastąpi? Czytajmy wezwanie Boże: “Szukajcie Pana, dopóki można go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana” (Izaj. 55,6.7). Wołanie to będzie szczególnie na czasie, gdy nastanie chwila, kiedy skończy się orędownicza służba Chrystusa i czas łaski dla grzeszników. W Objawieniu czytamy: “Nie pieczętuj słów proroctwa tej księgi! Albowiem czas bliski jest. Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca. Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku” (Obj. 22,10-12).

Przyjdzie więc taki dzień i taka godzina, kiedy nastąpi koniec czasu łaski. Odtąd ludzie pozostaną takimi, jakimi zastał ich ten dzień. Możliwość nawrócenia skończy się…

Bóg dał ludowi Swoje poselstwo, które ma go przygotować na ten dzień. Jest to poselstwo trójanielskie (patrz Obj. 14,6-12). Pierwszy anioł mówi o godzinie sądu Bożego i wzywa ludzi do oddania czci Bogu – Stwórcy nieba i ziemi. Poselstwo to wskazuje na Chrystusa jako Arcykapłana w końcowym dziele pojednania w świątyni niebieskiej, w dziele sądu przedparuzyjnego.

Anioł drugi oznajmia upadek wielkiego Babilonu. Każdy z pewnością zauważy w dzisiejszym świecie religijnym rozmaitość różnych teorii i wyznań. Słowo “Babilon” oznacza “zamieszanie” i doskonale odpowiada obrazowi współczesnego świata. W Objawieniu czytamy: “Upadł, upadł wielki Babilon… Wyjdźcie z niego ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające” (Obj. 18,2.4).

Trzeci anioł ostrzega przed następstwami oddawania czci zwierzęciu i jego obrazowi. Czciciele zwierzęcia to ci, którzy mają jego znak na prawej ręce i na czole. Anioł wspomina także o “wytrwałości świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa” (Obj. 14,12). Jak widać z następnych wierszy – 13 i 14 – wszystko to poprzedza bezpośrednio powtórne przyjście Chrystusa. To wielkie poselstwo obiega całą kulę ziemską.

Chociaż w ciągu stuleci wyrozumiałość Boga wobec ludzkich słabości nie miała granic, to Jednak z chwilą ostatecznego odrzucenia przez ludzi Jego Ewangelii, z chwilą całkowitego zastąpienia Bożej władzy i Boskiego autorytetu ludzką władzą i ludzkim autorytetem, stosunek Boga do ludzi ulega zmianie. Bóg będzie wówczas sprawiedliwym sędzią, a godzina sądu postawi przed Jego obliczem wszystkich . Ludzie, którzy nie wyznali swoich grzechów, będą musieli zdać Bogu rachunek ze swego postępowania. Wtedy będzie już za późno na żal i skruchę. Zostanie wylany gniew Boży w postaci siedmiu plag: “I widziałem inny znak na niebie, wielki i dziwny: siedmiu aniołów z siedmioma ostatnimi plagami, gdyż na nich zakończył się gniew Boży,… I napełniła się świątynia dymem od chwały Bożej i mocy jego, i nikt nie mógł wejść do świątyni, dopóki nie dopełni się siedem plag siedmiu aniołów” (Obj. 15,1.8).

Działalność Jezusa jako naszego reprezentanta przed tronem Bożym w świątyni niebieskiej i Jego wstawiennictwo skończy się wraz z nastaniem plag. Gdy ten czas nastanie, za późno będzie na skruchę czy pokutę.

Zanim ludzkość przeszła próbę i zniszczenie, ocalonych zostało kilka osób. Czytamy o tym w l Księdze Mojżeszowej, rozdz. 7. Jest tu mowa o doświadczeniu Noego i jego rodziny w czasie potopu. Kiedy wszyscy znaleźli się w arce. Pan zamknął drzwi. Tak dosłownie stwierdza ten fakt Pismo Święte (w. “16). Nie zamknął tych drzwi ani Noe, ani żaden z jego synów; drzwi od arki zamknął sam Bóg. On bowiem wiedział, jaka jest natura człowieka, kiedy wyrzeka się zbawienia, i na ile można nią kierować. Dlatego właśnie Bóg, a nie człowiek zamknął drzwi arki. Po zamknięciu tych drzwi próba dla całego przedpotopowego świata skończyła się. A Jezus dodaje: A jak było za czasów Noego, tak będzie też przy przyjściu Syna Człowieczego (patrz Mat. 24,37).

Podobną arkę zbawienia przygotował Bóg dla Swych dzieci na ostatnie dni. Będzie ona miejscem ich ratunku w dniu Jego gniewu.

Bóg zamknął drzwi arki wówczas, gdy wszyscy, którzy chcieli się w niej znaleźć, byli już wewnątrz. Ludziom nie brakowało oznak i zapowiedzi mającej nastąpić klęski potopu. Noe głosił o mającym nadejść wydarzeniu sto dwadzieścia lat. Widziano, co robił, przyglądano się budowie arki, widziano jak zwierzęta parami wchodziły do niej. W końcu Bóg zamknął drzwi. Ci, którzy się w niej znaleźli, uratowali się przed zagładą, jaką niósł potop.

Skoro Bóg sam zamknął drzwi, to znaczy, że zdjął całą odpowiedzialność z Noego i wziął Ją na Siebie. Noe nie zamknął drzwi i nie mógł ich otworzyć, a zatem wyraźnie widać tu dwa cele Boże: 1) uratowanie przed potopem tych, którzy znaleźli się w arce 2) zniszczenie pozostałych, grzeszących i nie żałujących.

Każdy z nas Jest więc odpowiedzialny za siebie, za swoje postępowanie. Każdy powinien znaleźć się jak najszybciej w arce, którą przygotował Bóg dla Swych dzieci. Dopóki drzwi w arce Noego były otwarte, każdy mógł przez nie wejść. Bóg nikogo nie pozbawił szansy ratunku. W pewnym Jednak momencie zatrzasnął drzwi.

Drzwi do arki stoją wciąż jeszcze dla każdego otworem. Ale tylko do czasu! Nie będą one wciąż otwarte. Zamknie je może dla niejednego z nas śmierć. Bóg może zamknąć drzwi przed ludźmi, gdy ci wyrzekną się Jego miłości.

Znaki czasu, zjawiska obserwowane na przestrzeni lat i stuleci, utwierdzają nas w przekonaniu, że tak Jest istotnie. Dzieje się to na naszych oczach. Siedem ciężkich plag spaść musi na ziemię, a po nich dopiero potop – nie wody, lecz ognia – oczyści świat z grzechów i grzeszników.

Poglądową dla nas lekcją mogą być liczne doświadczenia ludu izraelskiego. Nim Żydzi wyszli z Egiptu, spadło na ten kraj dziesięć plag. Wszystko, co ich spotkało, ma stanowić przykład, spisany dla naszego pouczenia, dla nas, którzy docieramy do końca wieków – pisał ap. Paweł (patrz 1 Kor. 10,11).

Warto mieć w pamięci tych dziesięć plag, które dotknęły Egipt. Gdy minęły pierwsze trzy plagi i nastała pierwsza z pozostałych siedmiu. Bóg rzekł do faraona, króla Egiptu: “I położę znak odkupienia między ludem moim i między ludem twoim” (2 Mój. 8,23 BG). O tych, którzy wolni byli od ostatnich plag, mówiło się w owym czasie jako o “odkupionych”. Mieli oni na sobie jakby pieczęć ludu wybranego – Izraela. Wydarzenia te spisane zostały z myślą o potomnych. Właśnie i my powinniśmy wyciągać z nich odpowiednie dla siebie wnioski. W dniach ostatnich spaść ma bowiem na niepokutujący świat siedem ciężkich plag.

Tych siedem plag jeszcze się nie rozpoczęło, lecz gdy nastaną, skończy się czas łaski dla świata.

Na razie świat słyszy tylko wezwanie, aby ludzie zwrócili swe serca ku Ewangelii Jezusa Chrystusa, aby zwracali uwagę na znaki zapowiadające Jego bliski powrót. Straszliwa epidemia grypy, jaka wybuchła w czasie I wojny światowej, zabrała światu 12-20 milionów istnień ludzkich. Była to jakby średniowieczna “czarna śmierć” w nowym wydaniu. Wtedy to wielu ludzi zaczęło myśleć o Bogu, zaczęło studiować Pismo św., czytać je częściej i uważniej.

Któregoś dnia Bóg wypowie: Czas bliski jest. Niech złoczyńcy popełniają więcej złości, a nieczyści jeszcze więcej nieczystości. Sprawiedliwy zaś niechaj postępuje Jeszcze sprawiedliwiej, a święty niechaj się Jeszcze więcej uświęca (patrz Obj. 22,11).

Wtedy to spadnie na świat siedem plag. Bóg położy “przedział pomiędzy czcicielami bestii a czcicielami Baranka, pomiędzy współczesnym duchowym Egiptem ” a współczesnym duchowym Izraelem”. Lud Boży będzie przeznaczony do Nowego Jeruzalem i otrzyma pieczęć życia wiecznego, za późno będzie wtedy na przyjęcie Ewangelii. O tym czasie pisze prorok Amos: “Oto idą dni – mówi Wszechmogący Pan – że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana. I wlec się będą od morza do morza, i tułać się z północy na wschód, szukając słowa Pana, lecz nie znajdą” (Amos 8,11.12). Gdy dzień ten nastąpi, ludzie dopiero poczują głód prawdy, głód słowa Bożego. Będą stać w niekończących się kolejkach do kościołów, ale będzie już za późno. Na próżno będą szukać tego, co przedtem odrzucili. Będzie to głód najstraszniejszy, jakiego ludzkość kiedykolwiek doświadczyła. Czas ten przyjdzie niespostrzeżenie, jak złodziej. Podobny on będzie temu, co nastąpiło w godzinie zburzenia dawnej Jerozolimy, Gdy naród żydowski ukamienował Szczepana, apostołowie zwrócili się z Ewangelią ku poganom. Izraelici odrzucili posłuszeństwo Bogu myśląc, że formą zewnętrzną zyskają Jego przychylność. Dym z ołtarza ofiarnego wzniósł się ku górze, lecz nic nie znaczył przed Bogiem. Odrzucający Zbawiciela nie mieli żadnej nadziei. Los ich przypieczętowało zniszczenie miasta w 70 r. po Chr. i rozproszyło po całym święcie.

Co zaś dotyczy siedmiu plag, to jedynie Bóg zna ich treść i tajemnicę. Będą one dostatecznie ciężkie i przerażające. Tylko Bóg zna ich nasilenie. Na pewno nie spadną jednocześnie na całą ziemię, gdyż ludzie by wyginęli. Powiedziane jest, że ludzie będą bluźnić Bogu i nie upamiętają się w swoich uczynkach (patrz Obj. 16,11).

“I wyszedł pierwszy (anioł), i wylał czaszę swoją na ziemię; i pojawiły się złośliwe i odrażające wrzody na ludziach, mających znamię zwierzęcia i oddających pokłon jego posągowi” (Obj. 16,2). Czciciele zwierzęcia (bestii) karani są pierwszą plagą. Czy przyjmujesz lub odrzucasz piętno bestii?

Piętno to znak, nie ma sensu dosłownego, lecz duchowy, i wyraża postawę wobec Boga. Każdy może ten znak przyjąć lub odrzucić. Bóg ostrzega wszystkich przed przyjęciem piętna bestii.

“A drugi wylał czaszę swoja na morze; i przemieniło się w krew jakby z umarłego, i wszelkie stworzenie, żyjące w morzu, zginęło” (w. 3). Swego czasu prasa podawała, że woda u wybrzeży Florydy na przestrzeni 500 km długości i 70 km szerokości stała się koloru czerwonego jak krew. Zginęły w niej miliony ryb. Zjawisko to wyjaśniono w ten sposób, iż pewne mikroorganizmy rozwinęły się tak masowo, że uczyniły morza koloru czerwonego. Pismo Święte mówi o czymś podobnym, lecz już jako o pladze.

“A trzeci wylał czaszę swoją na rzeki i źródła wód; i przemieniły się w krew” (w. 4). Według Pisma św. podobna plaga wystąpiła w Egipcie, druga wystąpi na ziemi w większym nasileniu. Czy Faraon pokutował? Nie! Jeszcze bardziej zatwardził serce. Tak samo będzie w ostatecznym czasie, gdy woda – symbol czystości stanie się obrzydzeniem dla wielu. “I usłyszałem anioła wód, mówiącego: Sprawiedliwy jesteś Ty, któryś Jest i któryś był, święty, żeś taki wyrok wydał; ponieważ oni wylali krew świętych i proroków, Ty dałeś im do picia także krew; zasłużyli na to” (w. 5.6).

“A czwarty wylał czaszę swoją na słońce; i dana mu została moc palenia ludzi żarem” (w. 8). Z tych słów wynika, że ziemia stanie się bardziej pustynną. “I byli popaleni wielkim żarem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie upamiętali się, by mu oddać chwałę” (w. 9).

“A piąty wylał czaszę swoją na tron zwierzęcia; i pogrążyło się królestwo jego w ciemnościach” (w. 10). Podobna plaga ciemności nawiedziła Egipt (patrz 2 Mój. 10,21). Stolica zwierzęcia będzie zaćmiona już częściowo po pierwszej pladze, tutaj podane jest jej zupełne zaćmienie.

“A szósty wylał czaszę swoją na wielką rzekę Eufrat; i wyschła jej woda, aby można było przygotować drogę dla królów ze wschodu słońca” (w. 12). W pladze tej występują trzy nieczyste duchy, “duchy demonów, które idą do królów całego świata, aby ich zgromadzić na wojnę w ów wielki dzień Boga Wszechmogącego” (w. 14).

Stan dzisiejszego świata jest jakby przygotowaniem do wylania wzmiankowanej plagi.

“A siódmy wylał czaszę swoją w powietrze; i rozległ się ze świątyni od tronu donośny głos mówiący: Stało się” (w. 17). Podobne słowa wypowiedział Jezus, gdy zawisł na krzyżu. On rzekł: “Wykonało się” (Jan 19,30). Tam Jezus dokonał Swej pojednawczej ofiary dla zbawienia człowieka, tutaj przychodzimy do końca starego świata i przygotowania nowego.

“I nastąpiły błyskawice i donośne grzmoty, i wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd człowiek istnieje na ziemi; tak potężne było to trzęsienie… I spadły z nieba na ludzi ogromne centnarowe kawały gradu; a ludzie bluźnili Bogu z powodu plagi gradu, gdyż plaga ta była bardzo wielka” (w. 18.21).

Ciśnie się jednak na usta pytanie: Jakie będą losy ludu Bożego, który dotrwa aż do ostatniej plagi? Bóg zatroszczy się o Swoje dzieci. “Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja. Boże mój, któremu ufam-Bo On wybawi cię z sidła ptasznika i od zgubnej zarazy” (Psalm 91,1-3).

Bóg obiecał ochronę Swoim dzieciom: “Bo skryje mię w dzień niedoli w szałasie swoim” (Psalm 27,5). “Będę z nim w niedoli, wyrwę go i czcią obdarzę” (Psalm 91,15).

To Bóg wyprowadził Swój lud z niewoli egipskiej, gdy siedem ostatnich plag spadło na ten kraj. To Bóg wyratował Noego w czasie potopu. To Bóg potrafi niezawodnie zatroszczyć się o Swój lud również i w dniach największej próby i najcięższych doświadczeń. Nie zapominajmy tylko o jednej prawdzie, że tak samo realne będą plagi przyszłe. Jak realne były plagi egipskie. Nie sądźmy, że to Jakaś przenośnia, symbol czy coś abstrakcyjnego i nie próbujmy tego tak sobie tłumaczyć jak nam będzie wygodnie. Nie! To rzeczywista, konkretna, realna prawda historyczna.

Tylko “ci, którzy odnieśli zwycięstwo nad bestią i obrazem jej“, wolni będą od tych plag. l oni śpiewać będą “pieśń Mojżesza”, sługi Bożego i pieśń Baranka mówiąc: “Wielkie i dziwne są dzieła twoje, Panie, Boże Wszechmogący; sprawiedliwe są drogi twoje. Królu narodów; Któż by się nie bał ciebie, Panie, i nie uwielbił imienia twego? Bo Ty jedynie jesteś święty, toteż wszystkie narody przyjdą i oddadzą ci pokłon, ponieważ objawiły się sprawiedliwe rządy twoje” (Obj. 15,3.4). To są ludzie, którzy głoszą zakon i Ewangelię (patrz Obj. 14,12). “To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka” (Obj. 7,14). Nie pokładają zaufania we własnych uczynkach, lecz w ofierze krwi “Baranka”, Zbawiciela, Pośrednika i Króla królów. Jeżeli żyć będziemy aż do czasu powtórnego przyjścia Chrystusa, musimy niezwłocznie zacząć przygotowywać się na ten moment.

Jeżeli nie będzie nam danym dożyć tej chwili, musimy być na tyle przygotowani, aby spotkać Zbawiciela w dniu zmartwychwstania i powitać Go z czystym sercem.

Warunkiem prawdziwego przygotowania się na przyjście Chrystusa jest czytanie i realizowanie w praktyce zasad Pisma św. Przez co więc przygotowujemy się do adwentu?

Przez wiarę: “A bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają” (Hebr. 11,6).

Przez skruchę: “Lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy podobnie poginiecie” (Łuk. 13,3). “Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa” (Dz. Ap. 2,38).

Przez posłuszeństwo: Oto słowa Jezusa: “Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie” (Mat. 7,21). “Błogosławieni, którzy czynią przykazania Jego, aby mieli prawo do drzewa żywota i aby weszli bramami do miasta” (Obj. 22,14 BG).

Poprzez współpracę z Chrystusem: “Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody… A oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mat. 28,19.20).

Dziś jest właśnie dzień, czas i godzina decyzji. “Szukajcie Pana, dopóki można to znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu!” (Izaj. 55,6.7). To wezwanie Boże jest ważne szczególnie dziś, kiedy powtórne przyjście Chrystusa jest tak blisko.

Już bardzo dawno temu, kiedy pierwsi żeglarze wypuszczali się na odległe morza, aby dotrzeć do południowych brzegów Afryki, znany im był przylądek zwany “Przylądkiem Burz”. Jest on u samych południowych wybrzeży Czarnego Lądu. Wiele statków rozbijało się w tym miejscu i tonęło. Na mapie ówczesnego świata oznaczano ów Przylądek Burz jako jeden z najbardziej niebezpiecznych i najbardziej niegościnnych dla żeglarzy skrawków zdradliwego wybrzeża.

Później nawigacja poczyniła postępy, a podróż do Indii trasa, biegnącą u wybrzeży południowej Afryki stała się już zupełnie bezpieczna i spokojna. Kiedy częste podróże do Indii przestały nastręczać większych kłopotów, zmieniono nazwę tego przylądka. Odtąd nie nazywał się on już “Przylądkiem Burz”, lecz “Przylądkiem Dobrej Nadziei”. I tak jest do dzisiaj.

Przylądek Dobrej Nadziei – to nazwa sugestywna, symboliczna i w tym konkretnym przypadku – całkowicie usprawiedliwiona. Żeglarze przekonali się bowiem po opłynięciu Afryki, że Ocean Indyjski jest spokojnym, cichym i sprzyjającym żegludze morzem. To, co wydawało się niebezpieczne i zdradliwe, okazało się niespodziewanie nadzwyczaj dogodne i korzystne. Usprawiedliwiało to zmianę nazwy przylądka. Słusznie nazwano go Przylądkiem Dobrej Nadziei. Byt on dobrą zapowiedzią dalszej drogi morskiej do Indii.

Człowiek, który nie posiada wiary, obserwując dzisiejszy świat widzi tylko Przylądek Burz i nie pojmuje tego, iż mogą one okazać się Przylądkiem Dobrej Nadziei. Człowiek taki bowiem nic widzi, dokąd płyniemy, ku jakiemu celowi ostatecznemu i co kryć się musi poza tym przylądkiem. Ci natomiast, którzy wierzą w Chrystusa, mają przed sobą nie Przylądek Burz, lecz właśnie Przylądek Dobrej Nadziei.

0 Comments