Blog

Pokusy

2 czerwca 2012 • przez • w Artykuły

TEZY NA TEMAT SPRAWIEDLIWOŚCI Z WIARY – część XIII – POKUSY

Pan Jezus był kuszony, by czynić dobrze, ale w swojej własnej mocy, tak samo jak i my. Prawdziwą kwestią kuszenia jest więc to, czy żyć życiem bez łączności z Jezusem. Pokusy stają się grzechami, gdy zgadzamy się na nie w naszych umysłach. Pan wie jak wyratować pobożnych, ale nie niepobożnych z pokuszenia. Pokusy są pokonane nie podczas kuszenia, ale zawsze przed nim.

Te kilka powyższych uświadamia nam, że chrześcijanin poddawany jest pokusom. Wielu z nas odkryło przez osobiste doświadczenie, że istnieje diabeł. Żyjemy w świecie pełnym pokus, a wróg nigdy nie pozostawi nikogo całkowicie w spokoju. Jego wytrwałość jest równa jego złośliwości. Gdy nie może kogoś doprowadzić do grzechu, jest chętny sprowadzić na tę osobę cierpienia. Kuszenie nie jest dla nas przyjemnym doświadczeniem. Hebr. 2,18 mówi o Chrystusie: „A że sam przeszedł cierpienia i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą”.

Zdarza się, że kuszenie kończy się upadkiem, porażką i grzechem. Jak uporać się z kuszeniem? Jak zwyciężać? Często metody proponowane dla pokonania kuszenia zależne są od tego, jak dużo silnej woli posiada lub nie posiada dana osoba. Lecz to, co wydaje się, że pomaga silnym osobom jest zupełnie nieskuteczne dla ludzi słabych.

Przypomnijmy, że grzech nie jest oparty na postępowaniu. Grzech (pojedynczy) to życie bez łączność z Chrystusem, grzechy zaś (mnogie czynienie złych rzeczy) są następstwem oddzielenia od Boga (np. myśli, działania, zaniechania).

Aby zwyciężać trzeba ufać. Dlaczego szatanowi tak bardzo zależy na zerwaniu naszej trwałej społeczności z Chrystusem. Tylko dzięki niej wzrasta nasze zaufanie do Boga. Jeżeli diabłu uda się zmusić nas do prowadzenia życia niezależnego od Jezusa Chrystusa, to grzechy jakich się dopuścimy, będą tego wynikiem.

Poniżej przedstawiono pięć stopni kuszenia. Zastanów się nad każdym z nich.

  1. POKUSA. Szatan przedstawia swoją pokusę, aby skłonić człowieka do grzechu. Nie może on nas do niego zmusić, ale ustawicznie nakłania do jego popełnienia. Być kuszonym, nie jest to jeszcze grzechem. Sam Jezus Chrystus był kuszony przez diabła.
  2. ZASTANOWIENIE. Bóg nie omija naszych myśli. Nie osiągniemy zwycięstwa ignorując naszą inteligencję. Nie jest grzechem zastanowienie się nad pokusą i rozważenie czego ona dotyczy. Jeżeli spolegamy na Jezusie Chrystusie w trakcie kuszenia, to właśnie w tym miejscu powinniśmy się odciąć od pokusy. Duch Pana objawi nam standardy chrześcijańskiego życia, przeciwko pokusom wroga, a wynikiem tego będzie odniesione zwycięstwo. Jeżeli jednak odwrócimy swoją uwagę od Jezusa Chrystusa i skoncentrujemy ją na sobie, to w efekcie uczynimy następny krok – pokusa stanie się grzechem. To nazywamy przyzwoleniem.
  3. PRZYZWOLENIE. Czym jest przyzwolenie? Jest to wyrażenie zgody, która może się objawić np. w następujący sposób. „O, to brzmi rewelacyjnie!”. Grzech rozpoczyna się zanim nastąpi działanie. Pojawia się on najpierw w myślach.
  4. PLANOWANIE. W zależności od natury pokuszenia, ten stopień może być bardzo krótki lub też ogromnie skomplikowany. Czasami nawet „silne” osoby, które zdecydowały, że nie mogą pójść dalej, do stopnia piątego, ciągle „będą przebywały” w punkcie czwartym, ponieważ zabawianie się planowaniem w ich myślach może dostarczyć im radości. Osoby „słabe” będą czyniły plany, następnie szybko przejdą do ich realizacji.
  5. DZIAŁANIE. Ostatecznie planowanie przekształcenia się w działanie. Jeżeli „silni” nie wprowadzą planów w czyn, to „słabi” prawdopodobnie tak. Zwróćmy jednak uwagę, że ten krok nie decyduje czy osoba zgrzeszyła czy też nie. Grzech zaczyna się w stopniu trzecim, gdy nastąpiło przyzwolenie na pokusę.

Drodzy! Dobra nowina mówi, że możemy rozpoznać niebezpieczeństwo i zwrócić się do Chrystusa Pana po pokutę i przebaczenie. On zawsze jest chętny przyjąć nas, niezależnie od tego, kiedy do Niego przychodzimy. Tak długo, jak będziemy codziennie kontynuować poszukiwanie kontaktów i społeczności z Jezusem Chrystusem, On będzie prowadził nas do trwałego spolegania na Nim. Gdy nastanie czas całkowitego oddania swojej woli Jezusowi, naszym Panu, to bezowocne staną się zabiegi wroga, aby sprowadzić nas do grzechu.

Skoro grzech zasmuca naszego Pana, oddziela nas od Niego i w konsekwencji zbawienia, czemu by nie szukać codziennie łączności ze źródłem mocy, miłości, nadziei…

Opracowanie na podstawie M. Vendena

0 Comments