Co mówił Jezus o…
sądzie ostatecznym
Wczesnym rankiem pewien młodziutki student prawa sam siedział w biurze adwokackim. Nagle wydało mu się, że słyszy jakby głos rozlegający się z głębi serca: „Co zamierzasz robić po ukończeniu studiów?” Odpowiedź nie nastręczała trudności:
– Oczywiście będę pracował jako adwokat.
– I co wtedy?
– Zarobię trochę pieniędzy, stanę się bogatym człowiekiem.
– I co wówczas?
– Wybuduję sobie piękny dom, założę rodzinę, zdobędę szacunek i dobre imię.
– I co potem?
– No cóż… Sądzę, że zestarzeję się i pójdę na odpoczynek.
– A co potem?
– Umrę w końcu.
– A co potem?
Słowa te dręczyły go coraz mocniej „co potem?” Co wtedy po śmierci? Gdzieś zasłyszane w dzieciństwie słowa przyszły mu na myśli: „A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd…” (Hebr. 9.27). Czytaj więcej…